Jeszcze nie odwołano sytuacji ekstremalnej w Wilnie

Choć rury ściekowe przy ulicy Upės zostały naprawione i ścieki nie trafiają już do rzeki, sytuacja ekstremalna w mieście na razie nie została odwołana.

BNS
Jeszcze nie odwołano sytuacji ekstremalnej w Wilnie

Archiwum

„Sytuacja ekstremalna nie jest odwołana z dwu powodów: została wyrządzona wielka szkoda dla środowiska, jej zakres jeszcze jest określony. Po drugie, powinna być ustalona przyczyna awarii, żeby to się nie powtórzyło w przyszłości”- w poniedziałek powiedział kierownik spółki samorządowej Vilniaus vandenys Antanas Bubnelis.

Na miejscu awarii przez ponad dobę pracowało około 100 specjalistów różnych dziedzin. Jak zapowiedział mer Remigijus Šimašius, zaraz po świętach samorząd zajmie się wyjaśnieniem, z czyjej winy doszło do zapadnięcia się ziemi i pęknięcia rur, a co za tym idzie – trafianiu zanieczyszczeń do rzeki.

W trakcie likwidowania awarii należało najpierw wypompować zgromadzone w jamie ścieki, następnie zwieźć około 1000 metrów sześciennych gruntu, umocnić go. Prace wykonywały spółki samorządowe Vilniaus vandenys i Grinda oraz spółki wykonujące prace budowlane przy biurowcu Barclays.

PODCASTY I GALERIE