Jedziński zarzucił posłom sowiecką mentalność

„Mentalność sowiecka jest nieuleczalna” - w ten sposób Zbigniew Jedziński skomentował przyjęte przez sejm poprawki na mocy których za propagandę wojenną, nawoływania do zmiany ustroju konstytucyjnego byliby karani również nadawcy.

zw.lt
Jedziński zarzucił posłom sowiecką mentalność

Fot. FB/Zbigniew Jedziński/Zbignev Jedinskij

Poprawki do Ustawy o informowaniu społeczeństwa, zostały przygotowane przez prezydent. Nowe regulacje przewidują karę pieniężną dla nadawców nawet do wysokości 3 proc. rocznych dochodów. W ten sposób władze Litwy chcą zwalczać rosyjską propagandę, która jest serwowana przez rosyjskie telewizje. ,,Nasza reakcja jest adekwatna do zachowań Rosji” –skomentował sprawę poseł partii Związku Liberałów Gintaras Steponavičius.

Ograniczanie wolności słowa?

Projekt poparło 79 posłów w 141-osobowym Sejmie, czterech głosowało przeciwko, 27 powstrzymało się od głosu. Jednym z czterech posłów głosujących przeciw był Zbigniew Jedziński. „Jestem przeciwko ograniczaniu wolności słowa” – skomentował w Facebooku swoją decyzję polityk.

Zdaniem Jedzińskiego przyjęte poprawki są powrotem do cenzury. „Uważam, że nie można poczytywać swoich obywateli za głupców, którzy nie potrafią odróżnić prawdy od kłamstwa.

Dowodem może posłużyć fakt, że nawet totalna sowiecka propaganda nie miała na mnie wpływu (nie zostałem członkiem partii komunistycznej) ani na moich rodziców (nie byłem pionierem, czy październiątkiem). Sowiecka propaganda nie zmusiła do zmiany poglądów nawet tych obywateli Litwy, którzy z powodu odmiennego od władz zdania zwiedzali sowieckie łagry.

Nie jestem nawet zdziwiony, że dzisiaj byli komuniści w Sejmie głosowali za ograniczeniem swobody słowa” – napisał poseł.

Jedziński, podobnie jak poseł Linas Balsys, jest przekonany, że w dobie internetu podobne zakazy nie mają sensu.
Nowe regulacje wejdą w życie 1 października bieżącego roku.

Rosyjska propaganda

Rosyjska propaganda dociera na Litwę głównie kanałami rosyjskich telewizji, stanowiących do 30 proc. wszystkich retransmitowanych w tym kraju. Szacuje się, że stale je ogląda 15 proc. mieszkańców.
Dotychczas Litwa z propagandą rosyjską walczyła zawieszając retransmisję poszczególnych kanałów. Obecnie na trzy miesiące wstrzymane jest nadawanie kanału RTR Planeta, gdyż uznano, że telewizja ta podsyca nastroje wojenne i narusza zasady emisji. Wcześniej, z podobnych powodów, została wstrzymana emisja NTV-Mir Lithuania i ren-TV Baltic.

Prezydent już wcześniej usiłowała ograniczyć oglądanie rosyjskich telewizji. Jesienią ur. zgłosiła poprawki, które przewidywały, że co najmniej 90 proc. programów telewizyjnych w kraju ma być nadawanych w oficjalnych językach UE. Większością posłów postanowiono jednak skierować projekt prezydent do dalszych prac.

PODCASTY I GALERIE