Jedziński: Dziennikarze wypisują bzdury, wojny nie będzie

Poseł Zbigniew Jedziński zajął stanowisko w sprawie możliwego konfliktu między Rosją i Zachodem. Polityk AWPL oświadczył, że wojny nie będzie, a ta psychoza jest potrzebna politykom, którzy chcą zakupić „kilka opancerzonych rowerów”.

zw.lt
Jedziński: Dziennikarze wypisują bzdury, wojny nie będzie

Fot. FB/Zbigniew Jedziński/Zbignev Jedinskij

Poseł skrytykował również dziennikarzy za brak kompetencji. „Takiej psychozy nie pamiętam nawet za czasów istnienia ZSRR podczas zimnej wojny. Nie dziwi mnie, że dziennikarze szukają sensacji. Domyślam się, że płaci się im od liczby napisanych artykułów czy liter, dlatego mogą pisać byle bzdury. Rozczarowuje brak kompetencji i minimalnego rozeznania w tej dziedzinie“ – napisał Z. Jedziński na swoim profilu w portalu społecznościowym Facebook.

Zdaniem polityka, każdy posiadacz odpowiedniego wykształcenia lub chociażby najniższego stopnia oficerskiego potwierdzi, że wojna między państwami posiadającymi broń nuklearna jest nie możliwa. „Każdy konflikt zbrojny między takimi państwami, jeżeli nawet rozpocznie się z użyciem broni tylko konwencjonalnej zakończy się Armagedonem. Stanie się tak z tego prostego powodu, że ten kto będzie przegrywał, nie mając nic do stracenia, na pewno użyje broni nuklearnej. A to już nie będzie wojna, tylko zwykły koniec Świata“ – wyjaśnił Jedziński.

Polityk sugeruje w swym tekście, że psychoza bierze się stąd, że ludzie nie wierzą w układy obronne z NATO lub UE, albo „z powodu zwykłej głupoty“.

„A politycy i odpowiednie ministerstwa podniosą własne rankingi i zwiększą zapotrzebowanie na dodatkowy zakup pary opancerzonych rowerów, żebyśmy się mogli bronić o całe 10 minut dłużej“ – w tak ironiczny sposób podsumował swoje rozważania poseł Z. Jedziński.
Swój tekst zilustrował popularnym w internecie prześmiewczym obrazkiem.

PODCASTY I GALERIE