Historia zagłady Romów oczami dziecka – nie tylko dla dzieci

Jak opowiedzieć o tragicznych kartach historii Romów tak, by zrozumieli nie tylko dorośli, lecz także dzieci? Jak pomóc Romom w uświadomieniu ich tożsamości kulturowej i historycznej? Odpowiedzi na te pytania można szukać w książce "Jestem Karol" (Esu Karolis) , która opowiada o Holokauście ustami dziecka. Prezentacja litewskiego przekładu książki odbyła się dzisiaj w Wilnie.

Małgorzata Kozicz
Historia zagłady Romów oczami dziecka – nie tylko dla dzieci

Fot. Roman Niedźwiecki

W ramach obchodów Międzynarodowego Dnia Pamięci Ofiar Holokaustu, Instytut Polski w Wilnie wraz z Departamentem Mniejszości Narodowych przy Rządzie Republiki Litewskiej zaprosiły na prezentację litewskiego przekładu książki Natalii Gancarz „Jestem Karol” (W oryginale „Mietek na wojnie”). Książeczka opowiada o przeżyciach Romów w niemieckim nazistowskim obozie zagłady Auschwitz-Birkenau widzianych oczami małego chłopca. Książkę przedstawili autorka Natalia Gancarz, ilustratorka Diana Karpowicz oraz znany polski romolog dr Adam Bartosz. Spotkanie prowadziła jedna z pierwszych na Litwie badaczek kultury Romów, wykładowczyni Wydziału Pedagogiki Kolegium Wileńskiego Aušra Simoniukštytė.

„Mam nadzieję, że wydając tę książkę po litewsku, pomożemy społeczności litewskich Romów, szczególnie młodzieży, zrozumieć własną historię, korzenie. Ta sytuacja, to oddzielenie, w którym żyje dzisiaj społeczność Romów Litwy, w dużej mierze jest konsekwencją tamtych tragicznych wydarzeń, które sami Romowie uświadamiają sobie jeszcze w bardzo małym stopniu. O ile społeczność akademicka, naukowcy już od kilku lat zajmują się tym tematem, politycy nieco wcześniej, ale również nie dawniej niż 10 lat temu uznali Holokaust Romów, to młode pokolenie, które dzisiaj będzie czytało o tej historii opowiedzianej ustami dziecka, dopiero ma przed sobą uświadomienie sobie historii swojej grupy etnicznej” – mówiła dyrektor Departamentu Mniejszości Narodowych Vida Montvydaitė.

Departament wydał 800 egzemplarzy książki „Esu Karolis”. Będzie ona bezpłatnie rozpowszechniona w szkołach Liwy. Inicjatorem przetłumaczenia książki na język litewski był dyrektor Instytutu Polskiego Marcin Łapczyński.

„To książka, która nie tylko dzieciom, ale też ich rodzicom, nauczycielom, całym społeczeństwom przedstawia ważną chwilę w naszej wspólnej historii. Zagłada Romów była tragedią nie tylko narodu romskiego. Była to tragedia Polski, Litwy, całego świata. Dlatego bardzo ważne jest, że ta książka odkrywa bolesne strony historii nie tylko przed społecznością Romów, lecz także przed nami wszystkimi. O historii Romów mówimy bardzo rzadko – zarówno w Polsce, jak i na Litwie czy w innych krajach. A trzeba powiedzieć, że podczas II wojny światowej zginęło około pół miliona Romów i musimy o tym przypominać” – podkreślił Marcin Łapczyński.

„Ten projekt jest ważny także dlatego, że jeżeli nie chcemy, aby zrodził się wśród nas rasizm i ksenofobia, już w szkole trzeba zacząć rozmawiać o bolesnych momentach. Mamy nadzieję, że ta książka znajdzie swoje miejsce w każdej szkole na Litwie” – dodał dyrektor Instytutu Polskiego.

„Dotychczas mieliśmy materiały z okresu Holokaustu związane z dziećmi żydowskimi, dziećmi polskimi, pamiętniki tych dzieci z obozów, z gett, natomiast nie było takich materiałów dotyczących dzieci romskich. Historia jest opowiedziana ustami dziecka, żeby dotarła zarówno do dzieci, jak i dorosłych. Stała się materiałem edukacyjnym zarówno dla Romów, jak i dla nie-Romów” – powiedziała autorka książki Natalia Gancarz, polska etnolożka, badaczka kultury Romów, pisarka, scenarzystka i projektantka.

„W różnych krajach sytuacja edukacji Romów wygląda różnie, ale zasadniczo nie istnieje system nauczania historii romskiej, kultury romskiej, dlatego dopiero tworzymy narzędzia i takim przykładem jest ta książka. Temat jest ważny, ponieważ dopiero od 20-30 lat Romowie uczą się budować własną tożsamość grupową, narodową na podstawie tej prawdy historycznej, że podobnie jak Żydzi byli przeznaczeni do zagłady przez całą machinerię narodowego socjalizmu” – zauważyła Natalia Gancarz.

„Pamięć o zagładzie zaczyna funkcjonować wśród Romów dopiero od 20 lat” – zgodził się romolog dr Adam Bartosz. „Kiedy przed 30 czy więcej laty spotykałem starych Romów, opowiadali, że całą ich rodzinę rozstrzelali Niemcy, cała rodzina zginęła w lesie, nie mieli jednak świadomości, że istniał system skazujący na zagładę cały naród. w końcu lat naukowcy zaczęli publikować na ten temat, organizować konferencje. I dopiero kiedy powstała pierwsza warstwa inteligencji romskiej, oni zaczęli przejmować te inicjatywy i mocno identyfikować się z tym tematem”.

Według Adama Bartosza niezwykle trudne jest tworzenie programów i projektów na temat nie tylko Zagłady, lecz także historii i kultury Romów, które docierałyby do ogółu społeczeństwa. Również sami Romowie, oprócz tego, że są dyskryminowani pod względem ekonomicznym, społecznym, ochrony zdrowia, oświaty i innymi, są też w pewien sposób upośledzeni pod względem zachowania własnej kultury. Świadomość własnej tożsamości i historii w tym narodzie dopiero się budzi.

Dlaczego w oryginale bohaterem książki jest chłopak o innym imieniu niż w przekładzie?

„Imię Mietek wybrałam zupełnie przypadkowo. Natomiast podczas pierwszej prezentacji książki obecny na niej Karol Parno Gierliński, znany romski poeta, rzeźbiarz, działacz społeczny, nasz wielki przyjaciel, wstał i powiedział, że jest to książka o nim. On należy do grupy dzieci ocalonych z obozu. Karol zmarł dwa lata temu, ale postanowiłam wtedy, że odtąd bohaterem każdego tłumaczenia, jak też kolejnego wydania wersji polskiej, będzie chłopiec o imieniu Karol” – opowiedziała Natalia Gancarz.

Co prawda, jak dodał Adam Bartosz, w przygotowywanej obecnie wersji niemieckiej bohater będzie miał na imię Rudi – jest to nawiązanie do znanego w Austrii działacza romskiego Rudolfa Sarköziego, który również przeżył dzieciństwo w obozie koncentracyjnym.

PODCASTY I GALERIE