Wilno i Wileńszczyzna
Aleksandra Akińczo

Grybauskaitė w Solecznikach: Polityka na pokaz czy przełom w traktowaniu mniejszości?

Tadeusz Andrzejewski, dziennikarz i radny Samorządu Rejonu Wileńskiego ocenia wizytę prezydent Dalii Grybauskaitė do Solecznik jako uprawianie polityki na pokaz. Z kolei politolog Lauras Bielinis uważa, że są to działania we właściwym kierunku.

Grybauskaitė w Solecznikach: Polityka na pokaz czy przełom w traktowaniu mniejszości?
Fot. Antoni Radczenko

„Doskonale rozumiemy, w czym tkwi problem. Od dwóch dekad nie są rozwiązywane problemy, które w całej Europie już dawno są rozwiązane, i są to realne problemy, nie jakieś zmyślone. Należałoby po prostu pomyśleć, jak to rozwiązać i wtedy dopiero można pokazać i wyborcom na Litwie, i sąsiadom, Polsce, że rzeczywiście zależy nam na rozwiązaniu tego problemu” – komentuje Tadeusz Andrzejewski.

Politolog Lauras Bielinis z kolei popiera zainteresowanie prezydent Wileńszczyzną.

Dawno mówiłem, że władze centralne całkowicie zaniedbały Wileńszczyznę. Pozwoliły tam rozwijać się sytuacji takiej, jaka jest. To niesłuszne postępowanie. Dlatego uważam, że w tym przypadku prezydent zachowuje się prawidłowo. Może nie zawsze przytacza właściwe argumenty, może nie zawsze obiera odpowiedni czas wizyty i niewłaściwie rozstawia akcenty, mimo wszystko jednak ogólny ton jest prawidłowy. Z Wileńszczyzną trzeba pracować, trzeba zobaczyć tych ludzi, ich interesy. W wielu sytuacjach stają się oni jakby zapomniani, a ich problemy niewidoczne. A problemy te należy rozwiązywać tak, żeby ludzie byli zadowoleni” – podkreśla Bielinis.

„Tę kwestię należało rozwiązać co najmniej przed 20 laty. Dwujęzyczne napisy, kulturowe, językowe kwestie, które obecnie są polityzowane, powinny być dawno rozwiązane. Nie sądzę, że to oddaliłoby ten region od Litwy. Przeciwnie, zbliżyłoby. Wszyscy są obywatelami Litwy, tylko rozmawiają w różnych językach. Oni tak wybrali, i tak żyją, taka jest ich sytuacja historyczna. Musimy to szanować i jak najszybciej zrealizować ich żądania” – uważa Lauras Bielinis.