Gdzie Doneilaitis i kto czytał Mickiewicza, czyli po egzaminie

Miłość, pamięć, ojczyzna, wolność osobista - to tematy wypracowań egzaminu państwowego z języka litewskiego. Polscy maturzyści nie mieli problemu z napisaniem wymaganej liczby słów, a większość skończyła pisanie przed czasem. Bodajże największym zaskoczeniem była nieobecność Kristijonasa Donelaitisa - którego rok jest właśnie obchodzony na Litwie - wśród podanych autorów, na twórczości których należało oprzeć wypracowanie.

Małgorzata Kozicz
Gdzie Doneilaitis i kto czytał Mickiewicza, czyli po egzaminie

Fot. Ryszard Sudenis

Na egzaminie do wyboru były cztery tematy. Dwa literackie: „Wolność osobowości w prozie litewskiej XX wieku’
(Vincas Mykolaitis Putinas, Balys Sruoga, Antanas Škėma); „Wizerunek Ojczyzny w literaturze litewskiej epoki romantyzmu” (Adam Mickiewicz, Antanas Baranauskas, Maironis) i dwa na rozprawkę: „Czy miłość czyni ludzką codzienność szlachetniejszą?” (Juozas Tumas Vaižgantas, Marius Katiliškis, Jurgis Kunčinas); „Pamięć: dlaczego w człowieku żyje to, czego już nie ma?” (Vytautas Mačernis, Antanas Škėma, Marcelijus Martinaitis).

„Nic nadzwyczajnego, kolejne wypracowanie. Właściwie to samo, co było w szkole, tylko na bardziej poważną skalę. Jeśli napisałem tak, jak zawsze, to wszystko będzie dobrze” – godzinę po zakończeniu egzaminu mówił zw.lt Łukasz Mikielewicz z Gimnazjum im. K. Parczewskiego w Niemenczynie.

Nic nadzwyczajnego, kolejne wypracowanie

„Wszystkich autorów przerabialiśmy, może nie wszystkich czytałem w domu. Jeżeli czegoś nie wiedziałem, to tylko z mojej winy. Nie czytałem wszystkich utworów od deski do deski, bo na egzaminie ważne są konkretne konteksty. Skupiałem się bardziej na kontekście, na tematach poruszanych w tych utworach. Dobrze zorganizowana praca nie zajmowała dużo czasu” – Łukasz obala mity o zamęczonych maturzystach, którzy zarywali noce poznając litewską literaturę.

Może jest wyjątkiem – w końcu bierze udział w olimpiadach językowych i najwyraźniej ponadprzeciętnie dobrze radzi sobie ze słowem i literaturą?

„Napisać wypracowanie na 50 proc. mógł tutaj każdy. Na setkę oczywiście nie każdy, ale na poziomie średnim na pewno. Byli tacy, którzy wyszli w ogóle zdruzgotani, ale tematy nie były aż tak trudne, żeby obwiniać np. centrum egzaminacyjne, że zrobiło nam coś złego. Wszystko było do pokonania” – podsumowuje Łukasz.

„Zaskoczeniem był dla mnie dobór autorów. Skupialiśmy się w szkole na innych pisarzach, jeszcze ostatniej nocy przed egzaminem uczyłam się na pamięć fragmentów utworów, które, jak mi się wydawało, przydadzą się na egzaminie. Tymczasem nie było nawet Doneilaitisa, chociaż to jest jego rok. Wybrałam temat o pamięci i opierałam się na twórczości Antanasa Škėmy, bo jego książki czytałam” – opowiada Monika Jodko z Gimnazjum im. J.I. Kraszewskiego w Wilnie.

Niektórzy pisali o „Panu Tadeuszu”, ale tak naprawdę nikt nie czytał tych wszystkich tomów

„Był temat o ojczyźnie, a wśród autorów Mickiewicz, niektórzy pisali o „Panu Tadeuszu”, ale tak naprawdę nikt nie czytał tych wszystkich tomów” – dodaje inny maturzysta.

„Żałuję, że w ciągu roku szkolnego nie uważałam na lekcjach i nie wiedziałam, jak napisać wypracowanie literackie. Właśnie w tematach literackich był mój ulubiony autor i temat, który mnie interesuje – o ojczyźnie, patriotyzmie” – przyznaje samokrytycznie Krystyna Tetianiec z Gimnazjum im. Jana Pawła II w Wilnie. Wybrała na egzaminie temat o miłości i mówi, że po napisaniu wypracowania czuje się spokojnie.

„Tematy nie były trudne, podano niezłych autorów do wyboru. Można było pomylić się w doborze autorów, bo podani byli literaci, którzy pisali o tej dobrej miłości i tej złej. Ale myślę, że wszystko poszło dobrze. Napisałam ponad 600 słów i skończyłam 3 minuty przed czasem” – dodaje Krystyna.

„Z tego, co udało mi się dowiedzieć, dzieci są zadowolone z zadań egzaminacyjnych. Jeden temat dotyczył wartości, inny historii, narodowości – każdy mógł wybrać według własnych upodobań” – mówi nauczycielka języka litewskiego Lina Činčiuvienė z Gimnazjum im. Jana Pawła II w Wilnie.

„Przygotowanie do egzaminu było bardzo intensywne – program był bardzo obszerny, a czasu mało. Uczniowie mieli pewne problemy z kontekstem literackim. Czasami było trudniej niż osobom, dla których język litewski jest językiem ojczystym, zrozumieć niektóre znaczenia literatury pięknej, poezji. Musieliśmy dłużej nad tym posiedzieć” – opowiada lituanistka.

Dla wielu lituanistów i uczniów zaskoczeniem okazał się egzamin szkolny, który w założeniu powinien być łatwiejszy niż państwowy. Tematy na rozprawkę brzmiały tutaj: „Dlaczego samotność może być atrakcyjna?” (Maironis, H. Radauskas, Just. Marcinkevičius) oraz „Czy można żyć bez masek?” (M.K. Sarbiewski, J. Savickis, A. Škėma), a tematy wypracowań literackich: „Stosunek człowieka z ziemią w literaturze litewskiej” (K. Donelaitis, M. Katiliškis, Just. Marcinkevičius) i „Jak literatura litewska wyraża potrzebę człowieka do doskonalenia się” (M. Mažvydas, V. Kudirka, V. Mykolaitis-Putinas).

Ci, którzy zdają egzamin szkolny, nie są najzdolniejsi

„Tematy egzaminu szkolnego były bardzo trudne, nieraz abstrakcyjne, zwłaszcza dla uczniów, którzy są jednak jeszcze dziećmi. Współczesna młodzież nie bardzo lubi czytać, a wiadomo, że ci, którzy zdają egzamin szkolny, nie są najzdolniejsi. Obawiam się, że tematy były naprawdę za trudne. Tematy egzaminu państwowego wydają mi się lepiej dobrane” – komentuje Janina Tomaszewska, przewodnicząca komisji oceniającej egzamin szkolny w Szkole Średniej im. J. Obrembskiego w Mejszagole.

„Po egzaminie państwowym połowa jest pewna, że nie zdała” – mówi nauczyciel jednej ze szkół rejonu wileńskiego, który chciał pozostać anonimowy. „Wszystko będzie jednak zależało od systemu oceniania, który niestety nie jest do końca klarowny. Pozostaje zaczekać na wyniki”.

PODCASTY I GALERIE