Forum „Czwórka Lubelska: Idea i rzeczywistość”: Łączy nas więcej niż dzieli

W Pałacu Prezydenckim w Wilnie odbyło się forum intelektualistów z Polski, Litwy, Białorusi i Ukrainy "Czwórka Lubelska: Idea i rzeczywistość". Jest ono poświęcone 20. rocznicy śmierci Jerzego Giedroycia.

Ewelina Knutowicz
Forum „Czwórka Lubelska: Idea i rzeczywistość”: Łączy nas więcej niż dzieli

Fot. Facebook/Ukrainos Ambasada Lietuvoje / Посольство України в Литвi

Doradca Prezydenta RL ds. polityki zagranicznej Asta Skaisgirytė odczytała list gratulacyjny od Gitanasa Nausėdy. Według głowy kraju, takie spotkania na Litwie mają głęboką tradycję. „Już nazwa forum wskazuje, że uczestnicy wydarzenia mają nie lada wyzwanie – określić, czym tak naprawdę jest Czwórka Lubelska? Dlaczego musimy dzisiaj o tym dyskutować? Litwa i Polska już się z tym określiły i załatwiły wszystkie najważniejsze sprawy geopolityczne. Tymczasem Ukraina ucierpiała z powodu okupacji Krymu, a na Białoruś są zwrócone oczy całego świata. Odważny protest ludu przeciwko reżimowi Łukaszenki jest rzeczą unikalną w Europie. Wydarzenia w Białorusi sprawiają, że Litwa czuje się zaniepokojona tym, że mieszkańcy tego kraju nie mogą spokojnie wyrażać własnej opinii, a w ich życie wtrąca się Rosja” – czytamy w liście gratulacyjnym prezydenta.

„Czy w związku z tym narody, które mają tak różnorodne problemy, mogą tworzyć jednolity geopolityczny związek? Czy łączy nas więcej, niż dzieli? Czy przeszłość czterech krajów może być częścią naszej integracji? Spuścizna Wielkiego Księstwa Litewskiego – to możliwość tworzenia porozumienia. Nie było to łatwe, sporo ucierpieliśmy. Ważne jest jednak mówić o tym otwarcie. Takiego typu forum może być pożyteczne, ponieważ tu chodzi nie tylko o sprawy polityczne. Pozwala na zaobserwowanie wyzwań geopolitycznych i strategicznych, spojrzenie na przyszłość Europy” – napisał prezydent.

Prof. Alvydas Nikžentaitis, jeden z pomysłodawców wydarzenia, tłumaczy, że jest bardzo ważne, aby intelektualiści rozmawiali o Czwórce Lubelskiej, a także współpracy Litwy, Polski, Białorusi i Ukrainy. „Nasze forum jest swoistą demonstracją tego, że wszelkiego rodzaju inicjatywy społeczne są ważne. W trakcie takich konferencji uczymy się prowadzić dialog. Już teraz widzę, że mamy wspaniałe warunki współpracy” – uważa historyk.

„W tym roku wspominamy Jerzego Giedroycia, który 20 lat temu od nas odszedł. Ten znany intelektualista miał wielki wpływ dla naszego regionu. Chcieliśmy jednak, aby ta konferencja nie była wyłącznie gestem pamięci. Chcemy powrócić do idei Giedroycia” – dodał historyk.

„W trakcie tej konferencji mówimy o stosunkach z krajami sąsiednimi. Chodzi tu jednak również o nasze bezpieczeństwo. Jerzy Giedroyć wyraźnie powiedział, że nie będzie Polski i Litwy, jeżeli obok nie będziemy mieli niezależnej Ukrainy i Białorusi” – podsumował prof. Nikžentaitis.

Fot. Roman Niedźwiecki

Jednym z tematów konferencji był stosunek Europy do polityki zagranicznej Rosji. Politolog Andrzej Pukszto, który moderował jedną z dyskusji, przypomniał, że wcześniej Adam Mickiewicz w jednym ze swoich wierszy „Do przyjaciół Moskali” solidaryzował się z Rosjanami. Później te kontakty się zmieniały – w dwudziestoleciu międzywojennym Praha stała się miejscem dla wychodźców z bolszwickiej Rosji. W 1919 r. do Wilna przybył znany filozof Dmitrij Miereszkowskij wraz z żoną, znaną poetką Zinaidą Gippius, którzy uciekali od Czerwonego terroru na Zachód. Tu się spotykali m.in. z polskim myślicielem Marianem Zdziechowskim. „W Wilnie czasami się odbywają spotkania z Michaiłem Chodorkowskim czy Garry Kasparowym. Pewne tradycje prowadzenia dialogu z Rosją na pewno pozostają aktualne. W związku z dzisiejszymi wydarzeniami pytanie, jak prowadzić kontakty z Rosją pozostaje otwarte” – podziełił się refleksjami politolog.

Fot. Roman Niedźwiecki

Rosyjski publicysta Jewgenij Kisieliow uważa, że Zachód zbyt naiwnie potraktował rozpoczynającego urząd prezydencki Władimira Putina. „Kraje Zachodnie wierzyły, że putinowska „polityka zaangażowania”, czyli udział w różnego rodzaju projektach pomoże zmienić Rosję. W związku z tym starano się nie zauważać działań Putina w Czeczenii czy ograniczania wolności prasy. Reakcja Zachodu na konflikt w Gruzji również nie była odważna. Nic zatem dziwnego, że w 2014 r. obserwowaliśmy aneksję Krymu” – uważa dziennikarz.

Dr hab. Przemysław Żurawski vel Grajewski, profesor Uniwersytetu Łódzkiego w Katedrze Teorii Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa, sądzi, że nie należy ulegać romantycznym iluzjom, jeżeli chodzi o politykę międzynarodową. „Wszystkie rządy demokratyczne mają swoje elektoraty. Wyborcy są zainteresowani problemami, które dla nich są aktualne. Problem „korytarza suwalskiego” nie obchodzi Hiszpanów. Nie jest to zarzut, a realność polityczna. Kreml popiera nie konkretne kraje autokratyczne, a proces destabilizacji. Dla przykładu, telewizja „Russia Today” wspierała separatystyczny ruch kataloński. Musimy uświadamiać te mechanizmy rosyjskiej wojny hybrydowej, które znamy od czasów konfederacji słuckiej” – tłumaczy profesor Uniwersytetu Łódzkiego.

PODCASTY I GALERIE