Wilno i Wileńszczyzna
Małgorzata Kozicz

Festiwal Filmu Polskiego zaprezentuje „śmietankę polskiego kina”

"Prawdziwa śmietanka polskiego kina" - tak określają ofertę Festiwalu Filmu Polskiego jego organizatorzy z Instytutu Polskiego w Wilnie. To prawda - na ekranach kin Wilna i innych miast Litwy już wkrótce można będzie oglądać zarówno filmy, które zaledwie przed kilkoma dniami miały premierę w Warszawie, te, które święciły triumfy na międzynarodowych festiwalach, jak i te, które należą do kanonu polskiego kina. Festiwal Filmu Polskiego potrwa od 3 do 13 października.

„Już od 19 lat Instytut Polski pokazuje litewskiej publiczności najlepsze polskie filmy. Zawsze staramy się przywieźć starannie wyselekcjonowane, najnowsze, najpopularniejsze filmy. Wiele z nich bierze udział w międzynarodowych festiwalach, otrzymuje prestiżowe nagrody. Ten rok nie jest wyjątkiem. Przygotowaliśmy program, w którym wszyscy miłośnicy kina znajdą coś ciekawego” – zapowiedział dyrektor Instytutu Polskiego Marcin Łapczyński podczas konferencji prasowej. W nawiązaniu do „śmietankowego” hasła tegorocznego festiwalu, odbyła się ona w cukierni „Liu Patty”.

Fot. Joanna Bożerodska/Marcin Łapczyński

Spośród 13 filmów w programie głównym znalazło się najnowsze dzieło Agnieszki Holland „Obywatel Jones”, prezentowane na Festiwalu Filmowym w Berlinie i nagrodzone kilka dni temu Złotymi Lwami na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Krótko po premierze w Polsce litewscy widzowie będą mieli okazję obejrzeć pierwszy film fabularny o postaci niejednoznacznie ocenianej na Litwie, ale także w Polsce – Józefie Piłsudskim. Postać tę w filmie Michała Rosy „Piłsudski” zagrał Borys Szyc. Grająca główną rolę w filmie Jacka Borcucha „Słodki koniec dnia” Krystyna Janda otrzymała nagrodę za najlepszą rolę kobiecą na Sundance Film Festival. Z kolei „Jeszcze jeden dzień życia” Raula de la Fuente i Damiana Nenowa, opowiadające historię legendarnego reportera i pisarza Ryszarda Kapuścińskiego, to dzieło nagrodzone przez Europejską Akademię Filmową jako najlepsza animacja roku. Doceniła je także publiczność festiwalu San Sebastian.

Na widzów czeka także między innymi doceniony przez Europejską Akademię Filmową film Adriana Panka „Wilkołak”, jeden z najbardziej wyczekiwanych tegorocznych filmów „Ciemno, prawie noc” Borysa Lankosza czy romantyczna komedia „Całe szczęście” Tomasza Koneckiego.

„To czwarty i ostatni festiwal, który przygotowałem z moim zespołem jako dyrektor Instytutu Polskiego. Cieszę się, że w ciągu tych lat udało nam się rozszerzyć geografię festiwalu – w tym roku będzie się on odbywał w pięciu miastach Litwy – a także podwoić liczbę widzów. W ubiegłym roku filmy festiwalowe obejrzało 6200 widzów, mamy nadzieję, że w tym roku będzie ich jeszcze więcej. Śmiało można powiedzieć, że polskie kino staje się na Litwie modne” – mówił Marcin Łapczyński, który wkrótce kończy kadencję dyrektora Instytutu Polskiego w Wilnie.

Jak poinformowała kierownik projektów Instytutu Polskiego Odeta Venckavičienė, polskie filmy będą w tym roku pokazywane w Wilnie, Kownie, Możejkach, Solecznikach oraz Mariampolu. Mieszkańcy Solecznik i Możejek będą oglądali filmy nieodpłatnie w lokalnych centrach kultury. W innych miastach ceny biletów będą symboliczne. „Instytut Polski nie czerpie zysków z organizowania festiwalu, zależy nam na tym, aby jak najwięcej widzów na Litwie poznało polskie kino” – podkreśliła Venckavičienė.

Fot. Joanna Bożerodska

Program festiwalu został ułożony w ten sposób, aby znaleźli w nim coś dla siebie zarówno miłośnicy filmów ambitnych, jak i tych „lżejszych”. Jest też propozycja dla młodszych widzów – film „Dzień czekolady” Jacka Bławuta. „To pierwszy polski film, który otrzymał nagrodę Krzysztofa Kieślowskiego dla najlepszego scenariusza filmu z Europy Środkowej. W repertuarze znalazły się seanse dzienne tego filmu oraz filmu „Kurier” o postaci Jana Nowaka-Jeziorańskiego, mamy nadzieję, że z tej możliwości skorzystają szkoły” – mówiła Odeta Venckavičienė.

„W Polsce powstaje około 50 filmów rocznie. Są to filmy, które coraz częściej są pokazywane na najlepszych festiwalach Europy i świata. Jak powiedziała w jednym z wywiadów Agnieszka Holland, największą wadą kina europejskiego jest to, że powstają bezpieczne filmy, twórcy tkwią w swojej strefie komfortu. Kiedy znika dramatyzm życia, jest to odczuwalne także w kinie. Holland, ale też inni polscy reżyserzy, są tymi, którzy wychodzą z tej strefy komfortu” – oceniła Izolda Keidošiūtė, krytyczka filmowa, znawczyni polskiego kina, która od wielu lat współpracuje przy organizacji Festiwalu Filmu Polskiego na Litwie.

„Holland uważa, że za mało mówi się o zbrodniach reżimu stalinowskiego. Jej film „Obywatel Jones” opowiada o człowieku, który jako jedyny miał odwagę, by opisać tragedię Hołodomoru na Ukrainie w 1933 roku. To film aktualny dzisiaj także na Litwie, kiedy obserwujemy na świecie próby tworzenia alternatywnej historii czy zjawisko fake newsów” – zaznaczyła Keidošiūtė.

„Polacy nie boją się mówić o swojej historii, ukazując różne jej aspekty. Przykładem jest film o Józefie Piłsudskim, który pokazuje tę postać we wczesnym okresie, kiedy myśl o niepodległości Polski dopiero się kształtowała. Piłsudski zostaje zdjęty z piedestału, pokazany jako człowiek, który cierpiał, kochał, miotał się” – zdradziła krytyczka filmowa. Zwróciła również uwagę na film otwarcia „Słodki koniec dnia” w reżyserii Jacka Borcucha, w którym „nareszcie po 10 latach widzimy Krystynę Jandę w jej wartej roli”.

Kolejna rekomendacja Izoldy Keidošiūtė to film „Kamerdyner”, opowiadający o losach kilku rodzin na przeciągu dziesięcioleci i ukazujący skomplikowane relacje, które łączą Niemców, Kaszubów i Polaków. „W głównej roli wystąpił tu jak zawsze niepowtarzalny Janusz Gajos”.

Fot. Joanna Bożerodska/Izolda Keidošiūtė

Krytyczka filmowa Živilė Pipinytė poleca film „Ułaskawienie” w reżyserii Jana Jakuba Kolskiego, w którym główną rolę zagrała Grażyna Błęcka-Kolska. Film opowiada o rodzinie, która w czasach powojennych traci syna – żołnierza podziemia, rozstrzelanego przez bezpiekę. UB bezcześci zwłoki żołnierza wyklętego, kilka razy je wykopując. Rodzice postanawiają wykraść ciało i pochować je godnie w nieznanym nikomu miejscu. „Jest to symboliczna podróż żony i męża z ciałem syna, przypominająca w swoim dramatyzmie antyczną tragedię. Jest to również pogodzenie się samych Kolskich z tą tragedią, która ich dotknęła, kiedy zginęła ich córka” – tłumaczyła Pipinytė. Jak podkreśliła, jest to jednocześnie inne niż obecnie powszechnie obowiązujące spojrzenie na powojennych partyzantów.

„Zarówno litewscy, jak i polscy autorzy tworzą mit o żołnierzach podziemia, i jest to mit założycielski dzisiejszego państwa. Kolski ustami swojej bohaterki stawia pytania o sens poświęceń i polemizuje z mitem bohaterstwa Polaków” – zauważyła Pipinytė.

Znawczyni kina poleciła także retrospektywę filmów Kazimierza Kutza, którą można będzie oglądać w ramach festiwalu w kinie Skalvija.

„Jeden z największych i najbardziej oryginalnych reżyserów polskich do tej pory nie jest dobrze znany na Litwie. W okresie sowieckim jego filmy były pokazywane, ale w wersji ocenzurowanej. Jego punkt widzenia na polskie bohaterstwo i ofiarność dla ojczyzny wyróżniał się w polskim kinie, dlatego może nie był zbyt lubiany. Pokłócony z tak zwaną „warszawką”, wyjechał na Śląsk i tam powstały najpiękniejsze filmy o historii tego regionu: „Sól ziemi czarnej” i „Perła w koronie”, które umiejscawiają Śląsk w kulturze polskiej jako ziemie polskie, na których zawsze toczyła się walka o przynależność do Polski, ale które starały się zachować swoją gwarę, kulturową niezależność” – opowiadała Živilė Pipinytė.

W programie specjalnym zostanie pokazanych 5 filmów Kazimierza Kutza, które weszły do klasyki polskiego kina.

Fot. Joanna Bożerodska/Živilė Pipinytė

W ramach festiwalu odbędą się także spotkania z twórcami. Do Wilna przybędzie reżyser Jan Jakub Kolski i aktorka Grażyna Błęcka-Kolska. Swój drugi film – „Córkę trenera” zaprezetuje przedstawiciel młodego pokolenia polskich reżyserów Łukasz Grzegorzek. Praktycznie bezpośrednio z festiwalu w Gdyni do Wilna przyjedzie reżyser filmu „Piłsudski” Michał Rosa.

Więcej informacji o festiwalu na stronie http://www.lenkukinas.lt

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!