Ewa Borowska o modelingu od kuchni

Skromna 16-letnia uczennica Gimnazjum im. Adama Mickiewicza w Wilnie, a zarazem pewna siebie modelka z wybiegu Tokyo Fashion Week. Ewa Borowska, młoda Polka z Wilna, perspektywiczna modelka mająca na koncie międzynarodowe kontrakty, uczestniczka pokazów mody znanych litewskich projektantów mody Juozasa Statkevičiusa i Agnė Kuzmickaitė w rozmowie z zw.lt przedstawiła kulisy branży modelingowej.

Joanna Bożerodska
Ewa Borowska o modelingu od kuchni

Fot. Denis Michaliov

Joanna Bożerodska, zw.lt: Jak odnalazłaś się w roli modelki?

Ewa Borowska: Z powodu mego wzrostu i szczupłej sylwetki często otrzymywałam uwagi od przyjaciół i znajomych, że powinnam zostać modelką, jednak nigdy o tej drodze poważnie nie myślałam. Moim priorytetem zawsze była nauka i dobre oceny. Chyba to wpływ rodziców (śmieje się). (Rodzice Ewy są nauczycielami w Gimnazjum im. Adama Mickiewicza w Wilnie – przyp. red.)

Moja pierwsza styczność z pracą modelki miała miejsce dzięki mojej cioci, która zaprowadziła mnie na casting do nieznanej agencji “LAMA model managment”. Ta agencja była zbyt nieznana, żeby osiągnąć jakieś sukces modelingowy. Za drugim razem do agencji trafiłam przypadkowo. Towarzyszyłam koleżance, która chciała dostać się do agnecji “RUTA model managment”. Przypadkowo odebrali mnie.

Trochę jak w filmie…

Później koleżankę zaprosiła inna agencja, w której jej się powodzi, więc wszystko skończyło się dobrze.

Jak się zmieniła twoja codzienność po rozpoczęciu pracy modelki?

Po tym, jak zaczęłam otrzymywać poważne propozycje i wyjechałam do Japonii na dwa miesiące w szkole zaczęli ze mną bardziej się liczyć. Zawsze byłam “szarą myszką”, w dodatku bardzo wysoką. Miałam kompleksy. Teraz jestem bardziej pewna siebie i cieszę się, że mogę wykorzystać mój wzrost.

Jaki masz wzrost?

186 cm.

Jak na twoją pracę patrzą nauczyciele? Czasem jednak miesiącami nie ma ciebie w szkolę…

Nauczyciele nie zmienili o mnie zdania. Przez lata wyrobiłam imię wzorowej uczennicy. Nawet czasami chwalą moje zdjęcia. Ja również pozostaję tą samą staranną uczennicą, w żadnym wypadku nie pozwalam sobie być ponad innymi.

Trudno nie być, kiedy jesteś najwyższa!

(śmieje się) Jednak chcę podkreślić, że skromność również jest bardzo ważna w branży modelingu. Zarozumiałe modelki cieszą się chwilą sławy i momentalnie się wypalają, nikt ich nie chce. Bardzo ważne jest słuchać innych i wykorzystywać cenne wskazówki, umieć współpracować.

Czy zmienił się twój światopogląd po długich wyjazdach za granicę?

Niekoniecznie, ale zaczęłam poznawać życie. Odkryłam również ujemne strony życia modelki o których kiedyś nie miałam pojęcia. Upewniłam się, że to jest trudna praca. Ciągle musisz dbać o siebie, o figurę i cerę. Konkurencja jest niesamowita i przez małe niedoskonałości lekko tracisz pracę. Również to jest praca fizyczna – stanie i pozowanie przez dwanaście godzin nie jest łatwe.

Mówiąc o pozowaniu. Czy byłaś kiedyś zmuszona do fotosesji, która zakłócała twoją granicę komfortu i intymności?

Wiadomo, że oczekują ode mnie reklamy np. bielizny, ale jako że mam 16 lat, to odmawiam. Płacą za to dobre pieniądze, ale mimo tego na razie źle się w tym czuję.

Od dwóch lat jesteś modelką. Co mogłabyś powiedzieć o stereotypach w branży modelingowej?

Nieprawdą jest, że modelki nic nie jedzą. To też ludzie i lubią smacznie zjeść. Po prostu muszą samodzielnie dbać o swoją formę. Na razie nie musiałam się o to martwić, bo wciąż rosłam. Teraz, kiedy zaczynam dojrzewać, otrzymuję uwagi, że muszę uprawiać sport, stosować  diety.

Czyli to koniec z litewską ziemniaczano-mięsną kuchnią?

Rzeczywiście jest bardzo tłusta. Jednak jem takie dania od samego dzieciństwa.

Jakie masz porady dla dziewczyn, które marzą o pracy modelki?

Bądźcie odważne i pewne siebie. Zawsze warto próbować iść na castingi, które są zazwyczaj bezpłatne. Branża modelingowa staje się coraz bardziej liberalna, szuka osób również niższego wzrostu, o ciekawych rysach twarzy, różnych figurach. Oczywiście musicie dbać o siebie, zdrowo się odżywiać, uprawiać sport.

Jakie masz plany na przyszłość?

Jako, że spełniło mi się 16 lat, w branży modelingowej powstały nowe możliwości. W najbliższym czasie jadę do Paryża, a później to jak Bóg da. Teraz również jestem na granicy mojej kariery, gdyż jeżeli jeszcze bardziej urosnę, to już będę za wysoka dla tego zawodu. Fajnie by było jeszcze popracować. Jednak wiążę swoją przyszłość z medycyną, a modeling mógłby zostać jako hobby.

Dziękuję i czekamy za kilka lat na okładkę Vogue!

PODCASTY I GALERIE