Wilno i Wileńszczyzna
Eurosport zw.lt

Euro 2016: Irlandia Północna niespodziewanie ograła Ukrainę

Kolejna porażka 0:2 reprezentantów Ukrainy na Euro 2016 stała się faktem. Tym razem jednak nie pokonali ich mistrzowie świata, a skromni Irlandczycy z Północy. Ukraina zagrała 90 minut przeciętnego futbolu i o jej awans do fazy pucharowej będzie niezwykle trudno. Wyspiarze zaś w przyzwoitym stylu wracają do gry o 1/8 finału.

Pierwsze dwa spotkania grupy C odpowiedziały na znaczną część przedturniejowych pytań. Niemcy potwierdzili, że gdy tylko chcą i przycisną rywali, to są w europejskiej stawce raczej nie do pobicia. Polacy pokazali, że piłkarsko dorośli i dzięki klasie oraz osobowości liderów są w końcu gotowi na wielką międzynarodową imprezę. Ukraińcy zaś wysłali dosyć jasny sygnał – w ofensywie mają potencjał ogromny i potrafią grać ładny dla oka, zespołowy futbol.

Musieć i chcieć nie zawsze znaczy móc. Zawodnicy w żółtych strojach zaprezentowali się w pierwszej połowie fatalnie. iLderzy zespołu, wyceniani na dziesiątki milionów euro skrzydłowi Andrij Jarmolenko i Jewhen Konopljanka na tle wybieganych, atletycznych i dobrze ustawiających się defensorów brytyjskich wyglądali po prostu beznadziejnie. Ukraiński środek pola sprawiał jeszcze gorsze wrażenie, przez co pierwsze trzy kwadranse na Parc Olympique Lyonnais były najgorszymi, jakie ujrzeliśmy na tych mistrzostwach.

Pierwszą bramkę Irlandczycy strzelili w 49minucie. Dokonali tego w najbardziej z brytyjskich sposobów. Oliver Norwood precyzyjnie wrzucił piłkę z rzutu wolnego, do główki wyskoczył Gareth McAuley, który zaskoczył niepewnego trochę Andreja Pjatowa i ucieszył prowadzących fantastyczny doping fanów z Irlandii Północnej.

Ci kilka minut po golu zaczęli zabawę na całego. Z trybun stadionu dało się usłyszeć śpiewaną tysiącami gardeł fenomenalną piosenkę „Will Grigg’s on fire”. Irlandia Północna dała zatem Europie niewątpliwy hit mistrzostw, Ukraina – kit. Niezła przecież drużyna przez ostatnie pół godziny atakowała już desperacko, bez precyzji, momentami trochę bez głowy. Co z tego, że kilka strzałów bramkę Michaela McGoverna minęło o kilkanaście centymetrów, skoro żaden nie zmusił brytyjskiego bramkarza do naprawdę poważnej interwencji?

I gdy podopieczni Łomenki nie mogli znaleźć drogi do bramki, to w szóstej minucie doliczonego czasu gry zrobili to ich rywale. Niall McGinn dobił wybitą przez Pjatowa piłkę i pogrążył całą Ukrainę.

Irlandia Północna, która na tle Biało-Czerwonych wypadła blado, jest o wiele mocniejsza niż podejrzewaliśmy po pierwszym meczu. Ukraina zaś, która z mistrzami świata grała jak równy z równym, raczej o wiele słabsza. Chyba lepszego prognostyku przed starciem Niemców z Polską już mieć nie będziemy.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!