Wilno i Wileńszczyzna
onet.pl

Euro 2016: remis z Niemcami, Polska o krok od fazy pucharowej

Reprezentacja Polski zremisowała 0:0 w meczu drugiej kolejki grupy C na Euro 2016. Wywalczony punkt oznacza, że Polacy są już jedną nogą w 1/8 finału.

W porównaniu do niedzielnego meczu z Irlandią Północną (1:0) Adam Nawałka zrobił dwie zmiany w składzie. Uraz uda wyeliminował z gry Wojciecha Szczęsnego, którego zastąpił Łukasz Fabiański. Ponadto, jako że do pełni sprawności wrócił już Kamil Grosicki, na ławce rezerwowych mecz z Niemcami rozpoczął Bartosz Kapustka. Polski selekcjoner nie zdecydował się zatem na zmianę ustawienia, co zwiastowało rzucenie rękawicy mistrzom świata.

Już w trzeciej minucie Sami Khedira sfaulował taktycznie wychodzącego z kontrą Milika, za co został ukarany żółtą kartką. Przez pierwszych 15 minut był to praktycznie jedyny akcje Polaków w ofensywie. Biało-Czerwoni wyszli bowiem na murawę zdeprymowani, aczkolwiek równie dobrze taktyka Adama Nawałki mogła być obliczona na zaproszenie Niemców na swoją połowę, a następnie stopniowe przejmowanie inicjatywy.

Tymczasem mecz się jeszcze dobrze nie rozpoczął, a Boateng przerzucił piłkę na lewe skrzydło do Draxlera, ten dośrodkował dochodzącą piłkę w pole karne, gdzie niepilnowany Goetze przymierzył nad bramką. Chwilę później Hector kropnął sprzed „16” – na szczęście niecelnie.

W 15. minucie w końcu odżyli Polacy. Lewandowski wykorzystał niezdecydowanie Hummelsa i odebrał mu piłkę przy linii bocznej. Polski kapitan zbiegł do środka, ale jego podanie w uliczkę do Milika przejął Boateng. Chwilę później Piszczek dał się ograć Muellerowi, który wyłożył piłkę Kroosowi, ale ten na szczęście przymierzył obok bramki.

Z czasem Polacy jęli grać coraz odważniej. Strzały Milika i Lewandowskiego z pola karnego co prawda zostały zablokowane, ale był to zwiastun lepszej gry Biało-Czerwonych. W 34. minucie Krychowiak wyszedł z kontrą, Oezil próbował go złapać, Polak upadł na murawę, a Niemiec otrzymał żółtą. W podobnej sytuacji pod koniec pierwszej połowy Mączyński został ukarany za faul na Muellerze.

Mimo że celnych strzałów brakowało, trudno było uznać to spotkanie za nudne. Także za sprawą Polaków, którzy coraz częściej odgryzali się faworytom. W 42. minucie Błaszczykowski wyłuskał piłkę Kroosowi, ta trafiła do Milika, który momentalnie się odwrócił i zagrał do Lewandowskiego. Polski kapitan wyskoczył do podania niczym z katapulty, ale czujnie zachował się Boateng, który pozwolił „Lewemu” wybiec na pozycję spaloną. Wcześniej Goetze przymierzył w słupek, ale zagrywający do niego Mueller był na spalonym.

Jeszcze przed przerwą Khedira uderzył z woleja dobrych kilka metrów obok bramki i niedługo później Bjoern Kuipers zaprosił piłkarzy do szatni.

Ledwo co kibice rozsiedli się w krzesełkach po wznowieniu gry, a już polska część stadionu mogła poderwać się z miejsc w geście triumfu. Z prawej strony przytomnie dośrodkował Grosicki, Boateng minął się z piłką, a kompletnie niepilnowany Milik zdecydował się na strzał głową, ale chybił. Snajper Ajaxu szedł na tę piłkę bez zdecydowania – gdyby postanowił uderzać ją „szczupakiem”, tylko cud uratowałby Niemców przed stratą bramki.

Równie dobrą okazję miał kilka chwil później Lewandowski. Grosicki został niejako nabity piłką, ale zdołał zgrać ją głową do naszego kapitana. Niemcy myśleli, że „Lewy” jest na spalonym, ale zanim Polak zdołał oddać strzał, już doskoczył do niego Boateng i zablokował uderzenie swojego klubowego kolegi. Tymczasem wystarczyło tylko ograć rywala na zamach i Lewandowski stanąłby oko w oko z Neuerem.

W międzyczasie po szybkiej akcji Goetze uderzał z prawej strony pola karnego, Fabiański był jednak na posterunku. W 65. minucie z dystansu kropnął Kroos, ale nie zmusił nawet polskiego bramkarza do interwencji.

Walka na murawie rozgorzała w najlepsze. W 69. minucie cała Polska ponownie widziała piłkę w siatce, ale bramka niestety nie padła. Tym razem Biało-Czerwoni idealnie wyprowadzili kontrę, Milik zmysłowo przepuścił piłkę między nogami do wbiegającego lewym korytarzem Grosickiego. Skrzydłowy Rennes zagrał płaską piłkę do snajpera Ajaxu, a ten – mimo że dostał podanie na swoją lepszą, lewą nogę – fatalnie skiksował, nie trafiając w piłkę. Cóż, pozostało mieć nadzieję, że losy Milika potoczą się tak jak w niedzielnym meczu z Irlandią Północną i po dwóch zmarnowanych stuprocentowych sytuacjach strzeleckich trzecią okazję bramkową już wykorzysta.

W odpowiedzi z pola karnego Oezil uderzył pod poprzeczkę, a Fabiański sparował piłkę na korner. Do końca spotkania Polacy nie stworzyli już sytuacji strzeleckiej, ale i obrona dowodzona przez Kamila Glika i Michała Pazdana nie dopuściła już Niemców do naszej bramki. Zwłaszcza obrońca Legii Warszawa zagrał świetne zawody, zdecydowanie powyżej oczekiwań ekspertów i kibiców.

W ostatniej kolejce fazy grupowej Polacy zmierzą się z Ukrainą na Stade Velodrome w Marsylii. Spotkanie zostanie rozegrane 21 czerwca o godz. 22:00.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!