Wilno i Wileńszczyzna
Ewelina Mokrzecka

Elita Narkiewicz: Muzyka jest moją siłą napędową

Mam „w szufladzie” kilka własnych piosenek, ale niestety nie posiadam do nich dobrych aranżacji – wyznała zw.lt młoda wileńska piosenkarka Elita Narkiewicz, której recital odbędzie się w październiku w podwileńskich Mickunach.

Elita Narkiewicz: Muzyka jest moją siłą napędową

,,Być może to zabrzmi banalnie, ale śpiew i w ogóle muzyka, to jest coś, bez czego nie wyobrażam sobie swojego życia. Muzyka jest dla mnie moją siłą napędową i lekiem na wszystkie problemy’’ – zw.lt powiedziała piosenkarka.

Elita pochodzi z rodziny, gdzie muzyka była zawsze na porządku dziennym. ,,Cała moja rodzina jest muzycznie uzdolniona. Mama śpiewa, brat gra na gitarze’’ – wymienia artystka oraz dodaje, że tato przed tragicznym wypadkiem również grał. ,,Ojciec był strażakiem, zginął gasząc pożar zakładu chemicznego w Janowie. Do dziś przechowuję jego własnoręcznie pisane śpiewniki, a tatusiowa gitara wisi w domu na ścianie, przepasana czarną wstążką’’ – mówi piosenkarka.

Śpiew i w ogóle muzyka, to jest coś, bez czego nie wyobrażam sobie swojego życia

Elita śpiewa odkąd siebie pamięta. ,,Najpierw śpiewałam z mamą w duecie. Następnie, jako kilkulatka, poszłam śpiewać do młodzieżowego chórku, a po dwóch latach mama zapisała mnie do szkoły muzycznej, do klasy akordeonu. Po jakimś czasie zaczęłam grać w kościele podczas mszy. Najpierw na syntezatorze, a potem samodzielnie nauczyłam się również gry na gitarze’’ – wspomina artystka.

W wieku 12 lat Elita rozpoczęła naukę śpiewu na lekcjach wokalistyki w szkole muzycznej, a już trzy lata później pierwszy raz pojechała na Festiwal Piosenki Polskiej w Rudziszkach. ,,Tam zostałam laureatką i to był porządny „kop” do dalszego działania, rozwijania się, pracy nad sobą. Zrozumiałam, że jeśli tak się stało, zostałam doceniona przez jury, to pewnie wszystko robię prawidłowo i jednak naprawdę potrafię śpiewać. Tak się zaczęła moja przygoda z piosenką’’ – mówi Elita oraz dodaje, że w szkole uczestniczyła we wszystkich możliwych zajęciach pozalekcyjnych. Rozwijała swoje zdolności taneczne, teatralne, plastyczne, ale też sportowe i dziennikarskie.

Marzeniem Elity jest kariera piosenkarki oraz wydanie płyty, jednak jak wyznaje, realia są nieco inne. ,,Mam „w szufladzie” kilka własnych piosenek. Niestety nie posiadam do nich dobrych aranżacji, więc raczej nie mają szans ujrzenia światła dziennego’’ – tłumaczy artysta. Ponadto, zdaniem piosenkarki, nakładają się tu kwestie menadżerskie, organizatorskie. ,,Zupełnie się nie znam na sprawach menadżerskich. Potrzebuję kogoś, kto by mi pomógł, doradził, a czasami nawet dał mi kopa, żebym nie traciła wiary w siebie. Jeśli kiedyś taka osoba się znajdzie, to pewnie będę bardzo szczęśliwa i moja debiutancka płyta ujrzy światło dzienne’’ – zaznacza Elita.

Piosenkarka bardzo się cieszy, że wreszcie odważyła się na zorganizowanie własnego koncertu. ,,Ten pomysł przez wiele lat siedział w mojej głowie, ale wciąż mi czegoś brakowało do jego realizacji. Uważam siebie za perfekcjonistkę. Wszystko, co robię, staram się robić dobrze, dlatego też tak długo z tym zwlekałam. W tym roku powiedziałam jednak sobie: „Albo teraz, albo nigdy!’’ Muszę jakoś ruszyć z martwego punktu’’ – żartuje artystka.

Recital ,,Marzenia się spełniają’’ Elity Narkiewicz odbędzie się 18 października w Centrum Wspólnoty w Mickunach. Więcej informacji znajduje się tutaj.