„Dzielimy waszą gorycz, ból i desperację”. ZPL Wilna solidaryzuje się z protestującymi na Białorusi

„Od wieków łączą nas nie tylko więzy krwi, umiłowanie wolności i pamięć Wielkiego Księstwa! Razem z Wami dzieliliśmy niedole zaboru carskiego i sowieckiego, dziś dzielimy waszą gorycz, ból i desperację, które nie pozwalają Wam zostać w domu, na uboczu” – brzmi oświadczenie wileńskiego oddziału ZPL, odczytane dziś przy białoruskiej ambasadzie.

zw.lt
„Dzielimy waszą gorycz, ból i desperację”. ZPL Wilna solidaryzuje się z protestującymi na Białorusi

Fot. Joanna Bożerodska

„W tych dniach przełomu Polacy Wilna stają z Wami w jednym szeregu wielkiej Solidarności z całym Narodem Białoruskim. Jesteśmy pełni uznania i szacunku dla Was oraz wszystkich dumnych mieszkańców Białorusi, dla ich aktywnej postawy obywatelskiej, pokojowych, ale nieugiętych dążeń do przemian demokratycznych” – mówił prezes oddziału miejskiego ZPL Marek Kubiak.

Decyzja o opublikowaniu Deklaracji Solidarności i organizacji wiecu zapadła w poniedziałek, podczas zebrania zarządu Oddziały Miejskiego ZPL.

Marek Kubiak/Fot. Joanna Bożerodska

– Była to decyzja jednogłośna, jesteśmy całkowicie zgodni w sprawie naszego stanowiska wobec wydarzeń na Białorusi. Jesteśmy pod wrażeniem woli walki białoruskiego społeczeństwa, tak Białorusinów, jak i mieszkających tam Polaków. Stanowczo potępiamy przemoc, jaką władze stosują wobec członków pokojowych demonstracji – podkreślił prezes wileńskiego oddziału.

Udział w wiecu wzięli również przedstawiciele białoruskiej opozycji, którzy obecni są w Wilnie. – To nasi przyjaciele, z którymi współpracujemy i w tym szczególnym czasie chcemy być razem – podkreślił Kubiak.

Polski Klub Dyskusyjny/Fot. Joanna Bożerodska

 W wiecu brali udział również członkowie innych organizacji. – Jako Polski Klub Dyskusyjny bardzo szybko podjęliśmy decyzję o wydaniu oświadczenia w sprawie wydarzeń na Białorusi, zadeklarowaliśmy również, że w niedzielę weźmiemy udział w Łańcuchu Bałtyckim, który w tym roku ma prowadzić do białoruskiej granicy. PKD jest odrębną organizacją, ale bardzo się cieszę z inicjatywy wileńskiego oddziału ZPL. Cieszę się, że jako Polacy możemy wspólnie wyrazić naszą solidarność ze społeczeństwem obywatelskim, jakie na Białorusi walczy o swoje prawa. Jest to szczególnie ważne wobec wypowiedzi niektórych przedstawicieli AWPL-ZChR, które kładą cień na polskiej społeczności. Dziś razem możemy zaświadczyć, że Polacy na Litwie nie wspierają reżimu Łukaszenki – powiedział zw.lt Antoni Radczenko, prezes PKD.

Fot. Joanna Bożerodska

Zmiсer Vilenski twierdzi, że już od wielu lat krajem rządzi osoba nielegitymna, która w 1996 r. zabrała władzę nielegalnie. – Od tej pory jesteśmy nad przepaścią katastrofy. W czasie danych wyborów obserwowaliśmy próbę w masakryczny i przestępczy sposób utrzymać władzę. Narysował sobie 80 proc. głosów, a głównej kandydatce opozycji – wyłącznie 10 proc. Tak naprawdę, jest zupełnie na odwrót. Dyktator otrzymał tylko 3 proc. głosów. Łukaszenka się nie spodziewał, że robotnicy, do których przyjechał po poparcie, wyszydzą go. Należy pamiętać, że tylko jedna osoba reprezentująca opozycję została dopuszczona do wyborów. Zwracam uwagę, że po swojej klęsce Łukaszenka porwał rodzinę Swiatłany Ciechanouskiej, a ją samą wypędził z kraju. Polityka, której podstawą jest terror, jest niedopuszczalna – uważa Zmicer.

Fot. Joanna Bożerodska

Mikita Zabuga jako Białorusin z Wilna (tzw. „wileńczuk”) nie mógł pozostać obojętny na wydarzenia w sąsiednim kraju. – Litwa, Polska i Białoruś – to są bliskie kraje, które przez setki lat mieszkały razem. Cieszę się, że mogłem wyrazić solidarność z Białorusią. Chciałbym, aby między nami już nie było granic i barier. Ten kraj musi wreszcie stać się wolny, rozwijać się i stać się częścią europejskiej rodziny – powiedział. Według niego, litewscy politycy popierają marzenia Białorusinów i to cieszy Zabugę. – Chciałoby się jednak bardziej przejrzystej pomocy osobom, które przybywają do Litwy. Odczuwają one teraz ogromne napięcie i mają trudności. Pewnie, że sytuacja pandemiczna tylko pogarsza tę materialną, ale pod względem Litwa może zrobić jeszcze więcej – uważa Białorusin. Mówiąc otwarcie, w ciągu ostatnich dni od nowa się zakochałem w moim narodzie. Nie będę kłamał – uważam, że jest nie co introwertyczny. Białoruś pokazała całemu światu, jak należy walczyć w sposób pokojowy – wyznaje Zabuga.

PODCASTY I GALERIE