Wilno i Wileńszczyzna
Małgorzata Kozicz

Dziedziczak dla zw.lt: Litwa nie rozmawia na argumenty

"Litwa może być naszym najbliższym partnerem w Unii Europejskiej i NATO, ale tak nie jest i nie zanosi się, że będzie, tylko i wyłącznie w wyniku decyzji ze stony litewskiej" - mówi w rozmowie z zw.lt sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych RP Jan Dziedziczak, który bierze udział w Forum Polonijnym w Krynicy-Zdroju.

Małgorzata Kozicz, zw.lt: W Krynicy po raz pierwszy odbywa się Forum Polonijne, które ma zaangażować Polaków z zagranicy do udziału w tym prestiżowym wydarzeniu.

Jan Dziedziczak: To jest dla nas bardzo ważne, dlatego, że Forum Ekonomiczne w Krynicy jest takim miejscem dialogu wielkiej polityki i wielkiego biznesu całego regionu. I oto w tym strategicznym miejscu pierwszy raz w historii odbywa się Forum Polonijne, spotkanie liderów środowisk polonijnych z całego świata. Możemy tutaj rozmawiać z politykami pierwszej linii zajmującymi się polityką zagraniczną, ale też innymi liderami. Jest to też pokazanie siły tego wielkiego kapitału, jaki stanowi 20 mln Polaków poza granicami kraju.

W jakich rozmowach bierze pan udział w Krynicy?

Mój panel jest poświęcony obronie dobrego imienia Polski za granicą, we wtorek natomiast odbyła się dyskusja z udziałem marszałka Senatu RP Stanisława Karczewskiego, szefa Gabinetu Prezydenta Adama Kwiatkowskiego, przewodniczącego Rady Polonii Świata Jana Cytowskiego, prezydenta Europejskiej Unii Wspólnot Polonijnych Tadeusza Pilata. Zabrzmiała ważny głos – żeby Polacy byli razem, żeby razem bronili swoich interesów. Cieszę się, że na Litwie również jest silny reprezentant środowiska polskiego i mam nadzieję, że w tym decydującym momencie, jaki się zbliża (wybory do Sejmu Litwy, przyp. red.), Polacy będą mówili zgodnie, razem.

Podczas wspomnianego panelu, ale też niejednokrotnie wcześniej, podkreślał pan, że sprawy Polaków na Litwie będą bardzo mocno akcentowane w rozmowach bilateralnych z Litwą. Czy to już się dzieje?

Dla mnie temat rodaków na Litwie jest bardzo istotny. W ciągu tych niewiele ponad 9 miesiącach urzędowania na Litwie byłem najwięcej razy – aż cztery. Mamy świadomość, że nasze relacje z Litwą mogą być naprawdę bardzo dobre. Mamy podobne spojrzenie na geopolitykę, politykę bezpieczeństwa, politykę energetyczną. Mamy też świadomość, że niezrozumiałe dla nas działania strony litewskiej te nasze relacje wystawiają na ogromną próbę. Dzisiaj nie są one wyjątkowe, a naprawdę mogą takie być. Mamy nadzieję, że strona litewska zdecyduje się na działania w duchu europejskim, zgodne z traktatem między naszymi krajami, zgodne z przepisami Rady Europy. To dla nas szczególnie istotne. Z wielkim bólem oglądałem miejsce, do którego ma być przeniesiona Szkoła im. Joachima Lelewela. To naprawdę są niezrozumiałe dla nas gesty złej woli strony litewskiej. Litwa może być naszym najbliższym partnerem w Unii Europejskiej i NATO, ale tak nie jest i nie zanosi się, że będzie, tylko i wyłącznie w wyniku decyzji ze stony litewskiej. Liczę na zmianę tej polityki, na to, że będziemy mogli razem jeszcze wiele zrobić.

Czy strona litewska reaguje na te uwagi, jakie argumenty przedstawia?

Tych argumentów nie ma, ponieważ argumenty są jednoznacznie po naszej stronie. Gdybyśmy usiedli i rozmawiali na argumenty, to ten problem dawno byśmy rozwiązali. Problem jest taki, że tych rozmów nie ma. Woli rozmów na argumenty, a nie na ogólniki, nie ma. Klucz do dobrych relacji polsko-litewskich w tej chwili leży w europejskim stosunku rządu litewskiego do swoich obywateli pochodzenia polskiego.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!