„Dzieci te zostały wyrwane ze swojej codzienności”. Jak ukraińscy uczniowie odnaleźli się w litewskiej rzeczywistości?

Zmiana otoczenia zawsze jest sporym wyzwaniem. Trudno jest sobie wyobrazić, jak to jest z dnia na dzień opuścić rodzinne strony, by rozpocząć nowe życie w zupełnie obcym miejscu.Tymczasem, trwająca od czterech miesięcy wojna zmusiła tysiące młodych ludzi z Ukrainy do podjęcia właśnie takiej decyzji. Sporo z nich zdecydowało się by szukać schronienia na Litwie i to właśnie tutaj kontynuować edukację. O wrażeniach, jakie sprawiła na nich Litwa i obecny tutaj system edukacji opowiedziały Anija i Marija z Mikołajewa. Natomiast swoimi spostrzeżeniami na temat ukraińskich uczniów podzielili się nauczyciele z Wileńskiego Liceum Tuskulėnai.

zw.lt
„Dzieci te zostały wyrwane ze swojej codzienności”. Jak ukraińscy uczniowie odnaleźli się w litewskiej rzeczywistości?

Fot. BNS/ Teodoras Biliūnas

Pierwsze wrażenia o Litwie

W marcu Anija i Marija wraz swoimi rodzinami przybyły na Litwę i rozpoczęły naukę w polskiej klasie maturalnej Gimnazjum Inżynieryjnym im. Joachima Lelewela. Nie był to łatwy krok. Bardzo szybko musiały dostosować się do nowej rzeczywistości. Dziewczyny, dzieląc się wrażeniami, jakich dostarczyła im Litwa zgodnie zaznaczają, że kraj ten zaskoczył je pozytywnie.

Praktycznie od razu podjęliśmy decyzję o wyjeździe na Litwę. Przez 2 lata mieszkała tutaj moja mama, dlatego zdecydowaliśmy się właśnie na ten kraj. Architektura w dzielnicach sypialnianych bardzo przypomina mi tę z Ukrainy. Oczywiście, centrum i stare miasto różnią się od naszej architektury, ale ogólnie rzecz biorąc, jest dużo podobieństw”– opowiada Anija

Obie dziewczyny wspominają, że mieszkańcy tego bałtyckiego kraju wydali się im być bardzo mili i pomocni. Anija podkreśla, że spotkała się tutaj z dużą chęcią niesienia pomocy ze strony miejscowej ludności. Mieszkańcy przywitali ją i jej bliskich niezwykle ciepło:

Wolontariusze zapewnili nam wszelką pomoc humanitarną. Staraliśmy się tego nie nadużywać. Mieliśmy ze sobą jakieś oszczędności. Próbowaliśmy też coś odkładać. Ludzie nam bardzo pomagali i współczuli. Było to bardzo miłe”.

Jak przebiegała integracja?

Odnalezienie swojego miejsca w nowym środowisku dla wielu jest ciężką próbą charakteru. Z kolei nauka funkcjonowania wśród ludzi wywodzących się z zupełnie innego kręgu kulturowego to nieraz zadanie o ekstremalnym poziomie trudności. Sporo ukraińskich uczniów przyjęło litewskie Wileńskie Liceum Tuskulėnai. Uczniowie z Ukrainy znajdowali się pod stałą opieką pedagoga społecznego. Społeczność liceum zatroszczyła się o to, by nowi uczniowie poczuli się pełnoprawnymi uczestnikami życia szkolnego. W tym celu organizowano różnego rodzaju zajęcia integracyjne.

Nasi uczniowie byli chętni do opowiadania gościom o Wilnie. Miały też miejsce zajęcia integracyjne, podczas których goście mieli okazję opowiedzieć o Ukrainie”– opowiada szkolna pedagog społeczna Jūratė Kozubovskienė.

Z kolei Laura Brazionytė,nauczycielka języka litewskiego z Liceum Tuskulėnai zauważa, że po opadnięciu pierwszych emocji niektóre dzieci miały problem z odnalezieniem się wśród miejscowej młodzieży. Trudności z integracją doświadczyła jedna z jej wychowanek z Ukrainy:

Na początku nawiązywanie nowych znajomości szło im całkiem dobrze. Była to pewnego rodzaju nowość, że w szkole pojawili się uczniowie z zagranicy. Uczniowie gimnazjum przyjęli ich bardzo ciepło. Podczas pierwszych lekcji starali się pomagać im w miarę swoich możliwości. Natomiast po opadnięciu emocji, wszystko już zależało od indywidualnych cech charakteru każdego ucznia z Ukrainy i tego, czy potrafi znaleźć wspólny język z innymi uczniami. Później dostrzegłam, że moja wychowanka z Ukrainy siedziała podczas przerw sama z telefonem komórkowym.”

Anija i Marija zapytane o to, jak odnalazły się w polskiej szkole, zgodnie zaznaczają, że budowanie relacji z miejscową młodzieżą szło im świetnie.

Gdy tylko się pojawiłyśmy się w szkole, od razu zaproponowano nam zwiedzanie miasta. Miejscowi uczniowie bardzo podtrzymywali nas na duchu. Było to bardzo przyjemne. Nie miałam żadnych problemów z aklimatyzacją”– opowiada o swoich doświadczeniach Anija.

Zdaniem dziewczyn, mentalność wileńskiej młodzieży nie różni się znacząco od tej, jaką reprezentują młodzi ludzie z Ukrainy. Marija mówi, że dostrzega sporo podobieństw w stylu życia i zainteresowaniach popkulturowych:

Wszyscy w dzieciństwie oglądaliśmy te same filmy, słuchaliśmy tej samej muzyki. Styl ubierania się też mamy podobny. Nie dostrzegam żadnych różnic poza tymi językowymi”.

O barierach językowych…

Podstawowym utrudnieniem w zawieraniu nowych znajomości i kontynuowaniu procesu nauczania były bariery językowe. Jednocześnie nauczyciele podkreślają, że u wielu dzieci udało im się zaobserwować duże zdolności, dzięki którym mogli opanować nowy język w bardzo krótkim czasie.

Wśród młodszych dzieci były takie, które rozmawiały wyłącznie po ukraińsku. Właśnie te dzieci należało otoczyć szczególną opieką. Z tego co mi wiadomo, już po miesiącu potrafiły sporo powiedzieć po litewsku”– opowiada Dalia Jakutienė, nauczycielka matematyki i wychowawczyni jednego z ukraińskich uczniów.

Byli tacy, którzy szybko się odnaleźli w nowej rzeczywistości. Miałam styczność z uczniem, który w tym krótkim czasie opanował język litewski tak dobrze, że na początku się nie zorientowałam, że jest z zagranicy”– mówi Jūratė Kozubovskienė.

Pomimo tego, że Anija i Marija znalazły się w polskiej klasie, nie doświadczyły większych problemów z komunikacją dzięki dobrej znajomości języka rosyjskiego u miejscowych uczniów.

Jeśli znasz język ukraiński, możesz zrozumieć około 30% z tego, co ktoś mówi po polsku. Tak więc, jeśli się dokładnie wsłuchasz, to zrozumiesz, co mówią. Nie było barier językowych również dlatego, że wszyscy mówili całkiem dobrze po rosyjsku” – opowiada Marija.

Dziewczyna dodaje, że stara się opanować język polski i litewski:

Podoba mi się uczyć tych języków. Ciągle staram się poznawać jakieś nowe słowa. Jeszcze potrzebuję praktyki, aż zacznę mówić w tych językach”.

Pomimo konieczności doszlifowania pewnych umiejętności językowych, Mariji udało się zdać specjalnie do niej dostosowany egzamin z języka litewskiego.

Z kolei Anija zaznacza, że język litewski, w jej odczuciu, nie należy do języków łatwych:

Litewski jest, moim zdaniem, bardzo trudny. Nigdy wcześniej się nie zetknęłam z podobnym językiem”.

O szkole, nauczycielach i systemie nauczania…

Nauka w szkołach na Litwie nie różni się tylko pod względem języka, w jakim odbywa się proces nauczania. Istnieje sporo różnic systemowych. Ukraińskie szkoły pozostają w tyle pod względem rozwiązań technologicznych. Opowiada o tym Dalia Jakutienė:

System oceniania bardzo się różni od naszego – uczniowie na Ukrainie są oceniani w skali 12-stopniowej. Ich proces nauczania trwa dłużej. Gdy zapytałam swojego wychowanka z Ukrainy o to, co mu się najbardziej rzuca u nas w oczy, to powiedział mi, że zadziwia go ilość używanych technologii podczas lekcji. Tablice interaktywne, projektory i innego rodzaju nowoczesne urządzenia rzadziej występują w ukraińskich szkołach, gdzie wciąż dominuje zwykła tablica i kreda”.

Anija i Marija są pozytywnie zaskoczone możliwością wyboru przedmiotów przed klasą 11, jaką posiadają uczniowie na Litwie.

U nas nie ma możliwości zrezygnowania z przedmiotów, których nie chcesz się już uczyć. Musisz do końca się uczyć fizyki, biologii, chemii, astronomii, itp. Na Litwie jest z tym o wiele łatwiej. Można wybrać to, co cię interesuje i doskonalić się w tym, co lubisz. Myślę, że jest to dobry pomysł, dlatego że wówczas możesz się skupić na tych przedmiotach, których potrzebujesz, by dostać się na studia wyższe”– podkreśla Marija.

Dziewczyny zwracają uwagę również na odmienny sposób traktowania uczniów przez nauczycieli, z jakim zetknęły się na Litwie.

Na Litwie możesz zapytać nauczyciela, o co tylko chcesz, a ten wszystko ci wytłumaczy. Było to dla mnie nadzwyczajne, gdy nauczyciele żartowali na lekcjach. Panowała bardzo przyjacielska atmosfera. Na Ukrainie czasami czułam na lekcjach strach. Bałam się o coś dodatkowo zapytać. Byłam więc zdziwiona, gdy zobaczyłam, że relacje uczniów i nauczycieli mogą wyglądać inaczej” –opowiada Anija

O planach na przyszłość…

Anija i Marija nie wiedzą jeszcze, jak będzie wyglądała ich przyszłość. Obie Ukrainki nie wykluczają możliwości zostania na Litwie i kontynuowania nauki na jednej z tutejszych uczelni.

Bardzo trudno jest mówić teraz o jakichkolwiek planach. Nie wiem nawet, co będzie za miesiąc. Nie wiem, czy zostanę na Litwie, czy też wyjadę gdzieś do innego kraju. Jeśli zostanę na Litwie, to najprawdopodobniej chcę studiować na tutejszym Uniwersytecie Białoruskim (EHU)”– mówi o swoich planach Anija

Czy nauczanie w środowisku wielokulturowym ma sens?

Uczniowie z Ukrainy z dnia na dzień musieli się odnaleźć w środowisku różniącym się pod względem kulturowym od tego, jakie było im dotąd znane. Teraz, gdy do Wilna przeniosła się charkowska szkoła „Grawitacja”, wielu uczniów planuje rozpocząć nowy rok szkolny właśnie tam. Zdaniem wielu osób każda grupa kulturowa powinna mieć swoją własną przestrzeń funkcjonowania. Taki pogląd podziela również nauczycielka języka litewskiego z Liceum Tuskulėnai Laura Brazionytė:

Dzieci powinny się uczyć w swoim własnym otoczeniu kulturowym. Powinny otaczać się ludźmi, którzy reprezentują taką samą mentalność, mają tę samą historię, kulturę. Różnice kulturowe powodują problemy w nawiązywaniu relacji. Taki uczeń, który czuje się obco w otoczeniu, w którym się znalazł, nie może się skupić na nauce. Czuje się inny i odsunięty od reszty”.

Nieco odmienne zdanie na ten temat posiada nauczycielka matematyki Dalia Jakutienė:

To mieszanie różnych kultur jest zjawiskiem pozytywnym, dlatego że pomaga dzieciom w poznawaniu odmiennych kultur i języków. Jednocześnie myślę, że nikt nie powinien zapominać o swoich korzeniach i trzymać się tego, kim jest”.

Nauczycielka podkreśla jednocześnie, że w przypadku ukraińskich uczniów mamy do czynienia z sytuacją ekstremalną. Mieszkańcy Ukrainy byli tak naprawdę zmuszeni do porzucenia swoich kręgów kulturowych:

Dzieci te zostały wyrwane ze swojej codzienności. Po prostu szukały sposobu, aby przeżyć”.

Autor: Katarzyna Jachimowicz

PODCASTY I GALERIE