Wilno i Wileńszczyzna
Antoni Radczenko

Dyskusja w PKD: Konstytucja 3 Maja, prawo kobiet i sytuacja geopolityczna

Spotkanie w Polskim Klubie Dyskusyjnym pt. „O prawie i wolności” dowiodło, że Konstytucja 3 Maja jest pomostem do dyskusji na temat dzisiejszych relacji polsko-litewskich, sytuacji geopolitycznej, obronie narodowej, a nawet prawach kobiet.

Dyskusja odbyła się w siedzibie Fundacji Otwartej Litwy. Prelegentami spotkania byli dr Katarzyna Miksza, posłowie Dovilė Šakalienė i Andrius Kubilius oraz dziennikarz Tomas Dapkus. Dyskusję moderowała dr Barbara Stankiewicz.

„Na tamte czasy Konstytucja 3 maja była aktem postępowym. Być może nie tak postępowym, jak konstytucja francuska czy amerykańska, ponieważ nie zlikwidowała pańszczyzny. Jednak wprowadziła trójpodział władzy, co wówczas było nowatorskie. Miała status autorytetu na płaszczyźnie międzynarodowej, bo była przetłumaczona na wiele języków obcych. Przede wszystkim konstytucja zlikwidowała samowolę szlachty, co było bardzo ważną kwestią” – oświadczyła wykładowczyni Uniwersytetu im. Michała Romera dr Katarzyna Miksza.

Jak dodała, sam fakt uchwalenia konstytucji był krokiem dalekowzrocznym. „To był krok naprzód (…) Musimy zaobserwować raczej nie sam akt, a jego ducha” – przekonywała przedstawicielka środowiska akademickiego. ,,Dlatego podobnie, jak w XVIII w., musimy oświecać nasze społeczeństwa i tłumaczyć w pierwszej kolejności ich prawa” – podkreśliła.

Kobiety a konstytucja

Podobny pogląd na konstytucję obu narodów miała posłanka Dovilė Šakalienė.

„To był bardzo ważny dokument. Ubolewam nad tym, że dotychczas część ludzi konstytucję odbiera negatywnie. To był akt prawny, który próbował stworzyć świadomość obywatelską i wyjaśnić ludziom ich prawa i obowiązki (…) Oczywiście nasza dzisiejsza konstytucja zawiera więcej praw, ale na te czasy był to dokument bardzo postępowy” – zaznaczyła polityk.

Posłanka nawiązała do sytuacji geopolitycznej i praw kobiet.

„Dzisiaj, kiedy niektórzy próbują zakazać aborcji, czy walczyć z prawami kobiet, to warto pamiętać, iż Konstytucji 3 Maja przysięgły również kobiety. To było coś unikalnego, ponieważ kobiety na równi z mężczyznami wzięły udział w tak ważnym politycznym wydarzeniu” – przypomniała Šakalienė.

„Mówiąc o bezpieczeństwie narodowym tamto wydarzenie pod wieloma względami nadal pozostaje czymś bardzo ważnym. Rozumiano bowiem, że jeśli absolutną większość mieszkańców stanowią chłopi, to nie wystarczy samej szlachty do obrony kraju. Każdy człowiek powinien czuć się odpowiedzialny za swoją ojczyznę i wyrażać chęć walki o nią. Powinien posiadać jednak własne prawa. I właśnie konstytucja była takim pierwszym krokiem w tym kierunku” – dodała.

Šakalienė podkreśliła, że obecna sytuacja na Ukrainie w dużym stopniu przypomina sytuację sprzed 200 lat.

„Oczywiście możemy prowadzić różne dyskusje historyczne, co doprowadziło do upadku II Rzeczypospolitej. Głównym czynnikiem nie były jednak problemy wewnętrzne, a wrogie działania krajów ościennych. Dzisiaj mamy do czynienie z identyczną sytuacją i tego samego wroga. Dlatego musimy zrozumieć, że nie mamy o co się z Polską kłócić. Mamy mnóstwo punktów wspólnych. I dlatego musimy rozwiązywać pewne problemy z zakresu praw człowieka. Tylko musimy na te kwestie patrzeć nie tak jak to prezentuje Federacja Rosyjska. Tylko przez pryzmat ogólnoludzki. Musimy zrozumieć, że ludzie mają na przykład prawo do własnego nazwiska” – dodała posłanka.

Kompleksy historyczne

Poseł i jeden z inicjatorów powołania sejmowej Grupy 3 Maja Andrius Kubilius zaapelował do zmiany myślenia o własnej historii, które nadal ma duży wpływ na rzeczywistość.

„Na Litwie mamy własne kompleksy historyczne. Polska ma własne. To jest naturalne. Nie chcę nikogo krytykować czy zajmować się samokrytyką, ponieważ są pewne historyczne paradygmaty na poziomie genetycznym. Jednak pewne rzeczy możemy świadomie zmieniać. Właśnie po to stworzyliśmy sejmową Grupę 3 Maja, aby przezwyciężyć zaistniałe kompleksy historyczne. Tak się stało, że wychowaliśmy się w pewnej historycznej przestrzeni, która kształtowała się od poł. XIX wieku, gdzie wszystko, co się odbyło po Unii Lubelskiej było złe. A Konstytucja 3 Maja w ogóle była złem absolutnym” – podzielił się Kubilius.

Były premier podkreślił, że ten paradygmat miał pozytywny wpływ na „tworzenie państwa narodowego”, ale równolegle zawęził nasz widnokrąg historyczny. Co jeszcze bardziej spotęgował wiek XX, kiedy rozpoczął się konflikt polsko-litewski o Wilno.

„Dlatego wydawało nam się, że nie mamy żadnych powodów do świętowania 3 maja. I to jest nasz błąd, ponieważ nie patrząc na całą spuściznę WKL utożsamiamy historię Litwy tylko z Litwinami. Dlatego powstała Grupa 3 Maja, abyśmy mogli przezwyciężyć kompleksy historyczne oraz polepszyć relacje z Polską” – wyjaśnił swój pogląd poseł.

Próg wyborczy

Kubilius dodał, że Litwie brakuje klarownej polityki względem mniejszości narodowych. Dlatego nadal popiera własne pomysły względem Wileńszczyzny z kampanii wyborczej, takie jak: nadawanie polskich telewizji, utworzenie muzeum Wilna, stworzenie wolnej strefy ekonomicznej w Pogirach czy obniżenie progu wyborczego.

„Zniesienie progu nie będzie korzystne dla AWPL, ponieważ zbiera tyle głosów, ile potrafi. Natomiast bez progu możliwość wypowiedzenia się będą mieli również Polacy o innych poglądach” – powiedział polityk.

Z Kubiliusem zgodziła się Miksza. „Zmniejszenie progu zwiększa alternatywę. Kiedy będzie większa alternatywa, to może pojawią się nowe partie” – zasugerowała naukowiec.

Bardziej sceptyczni wobec pomysłu byli Šakalienė i dziennikarz Tomas Dapkus, których zdaniem przedstawiciele mniejszości narodowych muszą raczej łączyć się na płaszczyźnie ideologicznej niż etnicznej. „Emanuelis Zingeris jest członkiem Związku Ojczyzny” – podał przykład dziennikarz.

Realia roku 1939

Tomas Dapkus poza tym zauważył, że obie największe partie Związek Chłopów oraz konserwatyści są mocno podzielone, jeśli chodzi o kwestie polskie. Jednak jeśli Litwa chce naprawić stosunki z Warszawą, to należy załatwić sprawy, które od lat stoją na drodze porozumienia między krajami.

„Bardzo się cieszę, że w przeddzień obchodów 3 maja nasze stosunki – wreszcie – po wielu latach ochłodzenia, stają się normalne. Nie mamy niczego do podziału, jednak przez 7-8 lat zachowywaliśmy tak, jakby nie było naszego sąsiada i wspólnej historii. Tak naprawdę żyliśmy w takich realiach roku 1939. I to jest bardzo dziwne, że nawet w XXI w. nie udaje się zmienić poglądu pewnych polityków” – oświadczył dziennikarz.

Tagi:

srtfondas

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!