Dyskusja o „Listach od Józefy” – czy historia ma znaczenie dla młodzieży?

W środę (26 kwietnia) o godz. 18 w Muzeum Ofiar Ludobójstwa w Wilnie (Genocido Aukų Muziejus) odbędzie się oficjalne otwarcie wystawy "Listy od Józefy" i dyskusja, poświęcona wystawie. Historycy, twórcy i studenci będą rozmawiali między innymi o znaczeniu pamięci historycznej dla młodzieży.

zw.lt
Dyskusja o „Listach od Józefy” – czy historia ma znaczenie dla młodzieży?

Fot. Materiały prasowe

Wystawa opowiada historię Józefy Bujdo i przedstawia szczególnie poruszające jej listy, które wysyłała z zesłania w Kazachstanie do reszty rodziny na Wileńszczyźnie. W kwietniu 1940 r. Józefa Bujdo, 75-letnia wdowa i matka 6 dzieci, została aresztowana przez NKWD i zesłana do Aktiubińska na terenie dzisiejszego Kazachstanu. Pisała stamtąd listy do swoich dzieci. Ich bardzo emocjonalna treść pokazuje, jak wielką osobistą tragedią i traumą była dla niej deportacja, oderwanie od rodziny i niewolnicza praca w odległym kraju, w wyniku których zachorowała i wkrótce zmarła.

Listy odnalazł i opublikował potomek Józefy Bujdo, Michael Sagatis. Wywiad z Sagatisem można przeczytać tutaj.

„O listach Józefy Bujdo przez wiele lat nikt w rodzinie nie wiedział albo zapomniał. 75 lat temu listy znajdowały się w okolicach Nowogródka we wsi Korsaki, czyli tam, dokąd zostały wysłane do dzieci Józefy. Przez jakiś czas były to terytoria polskie, następnie ZSSR. Po II wojnie światowej rodzina została przesiedlona do Polski, do Gorzowa Wielkopolskiego. Listy Józefy zabrali ze sobą. Najmłodsza córka Józefy, czyli moja babcia, emigrowała do Wielkiej Brytanii, gdzie otrzymała status uchodźcy. Po dwudziestu latach odwiedza rodzinę w Polsce i wróciła na wyspę z listami swojej matki. Włożyła je do koperty i właściwie zapomniała o ich istnieniu. Po jej śmierci listy trafiają do cioci i dopiero po jej odejściu zajrzeliśmy do rzeczy dziadków i natrafiliśmy na listy” – opowiadał Sagatis w wywiadzie dla Radia Znad Wilii.

„Treść listów była naprawdę wzruszająca: niegdyś szczęśliwa żona i matka zostaje zesłana do Kazachstanu, gdzie żyje w niedostatku i samotności. Treść listów jest pełna smutku, żalu, zarzutów do własnych dzieci, że musi tak cierpieć. Na początku listy są jeszcze pełne nadziei, ostatnie świadczą o całkowitym poczuciu beznadziejności przez kobietę ze szlacheckiej rodziny, która musiała skończyć życie w biedzie, samotności i dalekim kraju” – mówi prawnuk Józefy.

Jak powiedział, na środowym spotkaniu zostanie głębiej poruszony temat repatriacji, pamięci zbiorowej, omówiony kontekst wystawy „Listy od Józefy”. Zostanie również poruszona kwestia mniejszości: czy np. polska tożsamość etniczna jest w konflikcie z litewską, czy się wykluczają nawzajem? Czy mamy wspólną kolektywną pamięć historyczną, czy to są osobne historie?

Partnerzy projektu: Korporacja studentów Wydziału Stosunków Międzynarodowych i Nauk Politycznych Uniwersytetu Wileńskiego RePublica oraz Instytut Polski w Wilnie.

PODCASTY I GALERIE