Wilno i Wileńszczyzna
Antoni Radczenko

Duchniewicz: Najwyższy czas skończyć z konfliktami narodowościowymi w rejonie wileńskim

Sojuszników nie posiadamy ze względu na różnorodność poglądów, ale staramy się współpracować z przedstawicielami wszystkich partii – powiedział w rozmowie z zw.lt Robert Duchniewicz, radny rejonu wileńskiego oraz przewodniczący rejonowego oddziału socjaldemokratów.

W czwartek zostałeś radnym rejonu wileńskiego. Jakie są Twoje najbliższe plany?

W pierwszej kolejności planuję spotkać się z mieszkańcami rejonu wileńskiego. Moim zdaniem radni stanowczo za mało poświęcają uwagi wyborcom. Mam zamiar odwiedzić jak najwięcej starostw naszego samorządu, chcę dowiedzieć się o istniejących problemach i zainicjować konkretne działania. Musimy stworzyć mieszkańcom rejonu możliwość uczestniczenia w zarządzaniu rejonem, mieszkańcy muszą mieć wpływ na najważniejsze decyzje.

Z częścią polityki, prowadzonej przez AWPL-ZChR w rejonie wileńskim, nie zgadzamy się

Kto jest waszym sojusznikiem w Radzie? Jakie są relacje z partią rządzącą AWPL-ZChR?

Sojuszników nie posiadamy ze względu na różnorodność poglądów, ale staramy się współpracować z przedstawicielami wszystkich partii. Naszym celem jest rozwój rejonu wileńskiego oraz polepszenie jakości życia mieszkańców, więc popieramy wszystkie decyzje, które mogą pomóc w osiągnięciu tego celu. AWPL-ZChR jest partią rządzącą. Więc jeśli chcemy przeforsować swoje pomysły musimy zyskać ich poparcie, dlatego zachowujemy stosunki, powiedziałbym, dyplomatyczne. Z częścią polityki, prowadzonej przez AWPL-ZChR w rejonie wileńskim nie zgadzamy się. Jesteśmy w opozycji i zapewniam, że nasze zdanie będzie bardziej słyszalne niż było dotychczas.

Jakie są stosunki z innymi radnymi z opozycji? Jak oceniasz działalność Gintarasa Karosasa z Koalicji Centroprawicowej (liberałowie i konserwatyści), który ostatnio zasłynął protestem przeciwko przyznaniu jednej z ulic imieniem Tadeusza Konwickiego?

Jak mówiłem, staramy się współpracować z przedstawicielami wszystkich partii. Stosunki członków naszej frakcji z innymi radnymi z opozycji są na dobrym poziomie. Mówiąc o sytuacji z nazwą ulicy imienia Tadeusza Konwickiego, to mam odmienne zdanie niż Gintaras Karosas. Jestem radnym od kilku dni, więc nie mam jeszcze ostatecznie wypracowanego zdania o przedstawicielu Koalicji Centroprawicowej. Jednak pan Karosas często reprezentuje takie radykalne prawicowe poglądy, które nam socjaldemokratom nie odpowiadają.

Z jakimi problemami, Twoim zdaniem, boryka się rejon?

Widzę problemy w systemie ochrony socjalnej. Myślę, że warto przeprowadzić analizę istniejącego w samorządzie systemu. Ocenić, jacy ludzie pracują w tym sektorze. Warto zbadać, czy na przykład roboty publiczne są należycie kontrolowane i przeprowadzane proporcjonalnie do potrzeb społeczeństwa. Problemy są również w sektorze zdrowia, tworzeniu nowych miejsc pracy, oświetleniu ulic czy oświacie. Aktualnym problemem jest infrastruktura. Powinniśmy zwrócić większą uwagę na budowę oraz naprawę dróg.

Mówiąc o sytuacji z nazwą ulicy imienia Tadeusza Konwickiego, to mam odmienne zdanie niż Gintaras Karosas

Wcześniej zostałeś przewodniczącym rejonowego oddziału socjaldemokratów. Czy mógłbyś w kilku zdaniach przybliżyć działalność oddziału?

Nasz oddział ciągle się wzmacnia. Łączymy wielu obywatelsko nastawionych osób, którzy pracują dla dobra naszego rejonu. Współpracujemy z organizacjami pozarządowymi, organizujemy akcje społeczne, próbujemy rozwiązywać problemy mieszkańców. Aktywnie pracuje nasz radny Algis Šatas. Moim celem, jako przewodniczącego oddziału, jest wzmocnienie pozycji socjaldemokratów w Radzie samorządu. Chcę zainicjować dyskusję o lewicy i socjaldemokracji, aby ludzie wiedzieli, co to jest za kierunek polityczny i jakie wynikają z tego plusy. W rejonie wileńskim czasem powstają konflikty na tle narodowościowym. Niestety po obu stronach są partie polityczne, które w ten sposób mobilizują elektorat. Najwyższy czas z tym skończyć. Socjaldemokraci będą bronić praw i interesów wszystkich mieszkańców rejonu. Nie pozwolimy partiom politycznym manipulować emocjami osób do pozyskania lepszego wyniku.

Rejon wileński jest rejonem specyficznym na mapie Litwy, jest jednym z dwóch rejonów na Litwie, gdzie większość stanowią mniejszości narodowe. Od lat rządzi AWPL-ZChR, która bazuje na podstawie etnicznej. Ze strony wygląda, że partie ogólnolitewskie aktywizują się w tych rejonach tylko przed wyborami, ponieważ i tak wiedzą, że władzy nie zdobędą. Czy zgadzasz się z taką opinią?

Częściowo. Praca w rejonie wileńskim nie jest łatwa. Tak, większość partii aktywizuje swą działalność na tym terytorium tylko przed wyborami, aby zdobyć pewną ilość głosów. Są jednak partie, które prowadzą ciągłą działalność, na przykład jak nasz oddział socjaldemokratów, ponieważ naszym celem jest zdobycie zaufania mieszkańców rejonu.

Jaki pogląd w partii istnieje na problemy mniejszości narodowych, czyli oryginalna pisownia nazwisk, dwujęzyczne napisy?

Widzimy te problemy i sądzę, że w najbliższym czasie partia wypracuje własne i trwałe stanowisko w tych kwestiach. Z pewnością słyszeliście niedawną wypowiedź nowego prezesa partii Gintautasa Plauckasa o prawach mniejszości narodowych. Odnośnie oryginalnej pisowni nazwisk, myślę, że to nie stworzy dla partii większego problemu. Z dwujęzycznymi napisami może być trochę trudniej. Musimy zaczekać, partia ciągle się odnawia i w najbliższym czasie zostaną zaprezentowane konkretne rozwiązania.

Dlaczego w ogóle wybrałeś socjaldemokratów i jak trafiłeś do polityki?

Od zawsze mam lewicowe poglądy. Bliskie są dla mnie podstawowe hasła socjaldemokracji, czyli wolność, równość, solidarność. Myślę, że socjaldemokracja i jej wartości są bardzo potrzebne dla Litwy. Jednym z podstawowych problemów naszego kraju jest niesprawiedliwość społeczna. Musimy zrobić krok do przodu i udzielić pomocy słabszym, oferować jakościowe, bezpłatne usługi publiczne. Do polityki przyszedłem sam. Nie miałem żadnego wsparcia, nikt mnie nie zachęcał. Nawet nie miałem znajomych w naszej partii. Podstawowym motywem była świadomość obywatelska, chęć do tworzenia dostojnej przyszłości, a także sytuacja polityczna w rejonie wileńskim.

Jaki sobie stawiasz cel w polityce?

Obrona praw człowieka, sprawiedliwość socjalna, tworzenie państwa opiekuńczego, aby to zrealizować potrzebna jest władza. Obecnie mam dwa cele. Pierwszy to kolejne wybory samorządowe i bezpośrednie wybory mera rejonu wileńskiego. Chcę, aby nasza frakcja w Radzie samorządu była bardziej liczna i żebyśmy mieli większe możliwości realizowania własnego programu. Drugim celem są wybory sejmowe. Jeżeli uzyskam zaufanie wyborców, nie ukrywam, że planuję kandydować do Sejmu. Korzystając z okazji chciałbym złożyć najserdeczniejsze życzenia czytelnikom zw.lt z okazji Dnia Polonii i Polaków za granicą oraz święta 3 maja.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!