Wilno i Wileńszczyzna
zw.lt

Duchniewicz: Problemy socjalne można rozwiązywać równolegle z mniejszościowymi

„Jeśli za rok socjaldemokraci wygrają wybory parlamentarne – na pewno Ustawa o mniejszościach narodowych zostanie przyjęta” – zapewnia socjaldemokrata, radny rejonu wileńskiego Robert Duchniewicz, który był gościem „Dnia na dwa głosy” Radia „Znad Wilii”.

Od kilku tygodni media litewskie informują o protestach mieszkańców poszczególnych miejscowości w rejonie wileńskim przeciwko budowie w tych miejscowościach różnego rodzaju obiektów przemysłowych. Przed dwoma tygodniami było głośno o projekcie budowy we wsi Klevinė (gmina awiżeńska) dużego magazynu przemysłowego, w tym tygodniu portal 15min.lt nagłośnił sprawę planowanej we wsi Nemenčinelė budowy fabryki wyrobów z poliwęglanów, która ma stanąć w odległości 50 metrów od domów mieszkalnych.

Wolna strefa ekonomiczna mogła pogodzić interesy biznesu i mieszkańców

 „Sytuacje w Klevinė i Nemenčinelė są bardzo podobne. Z ta jednak różnicą, widzimy ją miedzy innymi w materiałach sądowych, że w Nemenčinelė są zrobione plany specjalne, które przewidują, że sposób użytkowania ziemi może być zmieniony. Tak więc całkiem możliwe, że budowa tego zakładu jest zgodna z prawem. Ale to, że cos jest zgodne z prawem wcale nie musi oznaczać, że jest nadal aktualne i sprawiedliwe wobec mieszkańców tej wsi. (…) To interesy mieszkańców powinny być na pierwszym miejscu” – wytłumaczył Robert Duchniewicz.

Robert Duchniewicz zwraca uwagę, że problem pogodzenia interesów mieszkańców z interesami przedsiębiorców mogłaby rozwiązać wolna strefa ekonomicznej, której powstanie na Wileńszczyźnie obiecają od lat politycy. M.in. prezydent Gitanas Nausėda wspominał o tym pomyśle podczas kampanii prezydenckiej. „My, socjaldemokraci, również mamy ten pomysł w swoim programie wyborczym. Naszym zdaniem taka wolna strefa gospodarcza mogłaby w rejonie wileńskim powstać w okolicach Mejszagoły, żeby przedsiębiorcy mieli dostęp do odpowiedniej infrastruktury, a lokalni mieszkańcy nie musieli dojeżdżać za pracą do Wilna. Wolna strefa gospodarcza rozwiązałaby również problem budowy obiektów przemysłowych, które powstawałyby na terenie odpowiednio oddalonym od domów mieszkalnych” – uważa radny rejonu wileńskiego.

Ewentualne poparcie LPSD dla budżetu nie oznacza poparcia dla nowych podatków

Nowa koalicja rządowa powstała dopiero przed 3 miesiącami, a już jeden z koalicjantów – Porządek i Sprawiedliwość – się rozpadł, projekt budżetu zgłoszony przez rząd został głosami rządzących w Sejmie odrzucony. Znany litewski ekonomista Žygimantas Mauricas twierdzi, że kto wie, czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby nie uchwalać żadnego budżetu lub uchwalić budżet nawet deficytowy, ale bez wprowadzania nowych podatków (od aktywów bankowych, rejestracji samochodów czy nieruchomości), które są nieprzemyślane. Socjaldemokraci zapowiadają, że gotowi byli udzielić poparcia przyszłorocznemu budżetowi, o ile rządzący spełnią w nim wszystkie obietnice złożone nauczycielom, wykładowcom uniwersyteckim, emerytom, działaczom kultury, policjantom i strażakom.

„Złożyliśmy już we wtorek konkretne propozycje przeznaczenia dodatkowych środków na potrzeby nauczycieli czy strażaków (…). Podjęliśmy jednak decyzje, że nasze ewentualne poparcie dl budżetu nie będzie oznaczało automatycznego poparcia dla proponowanych przez rządzących nowych podatków, które naszym zdaniem są nieprzemyślane” – powiedział Robert Duchniewicz, członek prezydium Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej.

Od kilku tygodni wybuchają kolejne kontrowersje wokół decyzji oddelegowanych przez AWPL-ZChR ministrów. I nie z powodu zgłaszania projektów rozwiązujących polskie postulaty, tylko działań stricte resortowych. Minister spraw wewnętrznych Rita Tamašunienė została skrytykowana za zbyt opieszałą reakcję na pożar w Olicie, Jarosława Narkiewicza litewscy publicyści porównują do Lenina i zarzucają mu chęć przejęcia poczty i kolei pod skrzydełko partyjne oraz uprawianie politycznej turystyki do egzotycznych krajów (np. Abu Zabi).

„Ritę Tamašunienė, jako jedna z nielicznych działaczy AWPL-ZChR, oceniam bardzo pozytywnie, jako te osobę, która może być politykiem, wie na czym polityka polega i jak ją uprawiać. (…) Ale stanowisko ministra spraw wewnętrznych to nie jest odpowiednie stanowisko dla niej. Być może byłaby dobrym ministrem oświaty, bo przecież ma spore doświadczenie w tej dziedzinie” – uważa Duchniewicz. Bardziej surowo ocenia ministra komunikacji oddelegowanego przez AWPL-ZChR. „Przed rozpędzeniem przez Jarosława Narkiewicza zarządu Poczty Litewskiej to nawet nie bardzo wiedziałem, czym się ten minister zajmuje. A teraz… No widzę, że minister zaktywizował się. Nie każdy minister był w Abu Zabi. I nie każdy minister pewnie zdecydował się na takie działania na rok przed wyborami” — zażartował socjaldemokrata.

Co z Ustawą o mniejszościach narodowych?

Robert Duchniewicz, jako przewodniczący Komitetu Wspólnot Narodowych Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej, był jednym z autorów projektu Ustawy o mniejszościach narodowych, który socjaldemokraci złożyli pod obrady Sejmu w lutym ub.r. Jest sceptyczny co do możliwości procedowania tego projektu w obecnym parlamencie. „Trudno oczekiwać, że ten projekt zostanie przyjęty, gdy nawet Akcja Wyborcza Polaków na Litwie-Związek Chrześcijańskich Rodzin ustami Wandy Krawczonok, starosty frakcji sejmowej tej partii, mówi, że jest to problem czwartego czy piątego rzędu. Oczywiście, że kwestie socjalne są bardzo ważne, ale dlaczego nie możne je rozwiązywać równolegle z rozwiązywaniem problemów mniejszości narodowych?” – pyta retorycznie Duchniewicz. „Jeśli za rok socjaldemokraci wygrają wybory parlamentarne – na pewno Ustawa o mniejszościach narodowych zostanie przyjęta” – zapewnia socjaldemokrata.

Robert Duchniewicz nie wykluczył swojego startu w tych przyszłorocznych wyborach sejmowych. „Nasz oddział rejonowy LSDP zgłosił kilku kandydatów do przyszłorocznej listy wyborczej Partii Socjaldemokratycznej. Jest wśród nich i moje nazwisko, ale zobaczymy jaka będzie decyzja partii. Mamy też i innych bardzo mocnych kandydatów. W wyborach sejmowych w 2016 roku bardzo dobrze w miednickim okręgu jednomandatowym pokazał się Algis Vaitkevičius, w okręgu niemenczyńskim mamy bardzo popularną naszą radną Janinę Šokaitienė, jest Rimgaudas Vincevičius. Sądzę, że są oni w stanie przyciągnąć naprawdę dużo głosów” – powiedział Duchniewicz. 

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!