Wilno i Wileńszczyzna
Małgorzata Kozicz

Dożynki w rejonie wileńskim – po raz 21.

„Dzielimy się chlebem, kulturą i tradycją” - pod takim hasłem odbyły się 21. dożynki w rejonie wileńskim, tradycyjnie zorganizowane w Pikieliszkach, w dworku Marszałka Józefa Piłsudskiego.

Dożynki w rejonie wileńskim – po raz 21.
Fot. Joanna Bożerodska

„Dożynki są świętem, gdzie może się spotkać cała nasza społeczność – nie tylko z Wileńszczyzny, ale i z Polski, może przyjrzeć się naszym tradycjom, usłyszeć polskie piosenki, zobaczyć polskie tańce. Przyciągają też młodzież” – uważa Augustyna Grejciun z zespołu Randeo Anima.

„To dzień ważny nie tylko dla rolników, ale też dla wszystkich mieszkańców. Mamy tu dary z ogrodów, pól, cieplarni, przygotowane przez nasze gospodynie. Widzimy energię, chęć przygotowania tego wszystkiego, wszystko nam bardzo smakuje i dobrze nastraja, dzięki czemu mamy chęć do pracy” – mówił starosta gminy Bezdany Michał Janczewski.

„Zaczynamy przygotowywać się już latem. Coś zbieramy, coś suszymy, pleciemy wieńce, układamy snopy. Jest to praca zespołowa. Tydzień przed dożynkami każdy ma swoje obowiązki – ktoś przygotowuje stoisko, ktoś smaży bliny dla gości stoiska, ktoś przygotowuje inny poczęstunek” – opowiadały Renata, Danuta i Irena z Czarnego Boru.

„Jest tu dużo tradycji, ciekawostek. Między gminami panuje konkurencja, każda chce wypaść jak najbardziej oryginalnie. Wszystko robimy sami – coś podpatrzymy, coś wymyślimy. W Zujunach może brakuje rolników, ale nie brakuje pomysłów” – żartowały Małgorzata Juszkiewicz i Mirosława Śnieżko z Zujun.

„W tym roku nasze stoisko upodobnione jest do przedwojennego sklepikarstwa w mieście Niemenczyn. Przed wojną miasto było centrum handlowym i kulturowym dla pobliskich miejscowości, więc przedstawiamy tutaj model typowej zagrody z centralnej ulicy Niemenczyna. Były to drobne sklepiki, których właścicielami byli najczęściej Żydzi” – tłumaczyli mieszkańcy Niemenczyna.

Zanim jednak rozpoczęła się zabawa dożynkowa i wędrówka po stoiskach, odbyła się część oficjalna. Korowód dożynkowy, msza św. dziękczynna, a później przemówienia dostojnych gości. Było wiele podziękowań rolnikom za ich pracę i plon, a w tym roku także dużo agitacji politycznej.

„Nikt nie jest sam. Czasami, gdy wydaje się, że pracy jest zbyt dużo do wykonania, możemy tylko opuścić ręce i powiedzieć – nie dam rady. Ale nikt nie jest sam, jest nas bardzo wielu, i wtedy właśnie zwołujemy tłokę, wtedy prosimy sąsiadów, prosimy rodaków, prosimy wszystkich przyjaciół o pomoc. Jesteśmy razem, niezależnie od tego, czy jesteśmy Polakami z Wileńszczyzny czy Polakami z Polski” – powiedział witając zebranych ambasador Polski w Wilnie Jarosław Czubiński.

Ambasador przeczytał także list skierowany do uczestników dożynek przez premier Rzeczypospolitej Polskiej Beatę Szydło.

„Serdecznie dziękuję rolnikom i wszystkim przyczyniającym się do rozwoju rejonu wileńskiego. Drogim Rodakom przekazuję wyrazy wdzięczności za wytrwałą pracę, za miłość do rodzinnej ziemi, za trwanie w szacunku do polskich korzeni. Dziękuję także za ważny wkład, który polska społeczność wnosi w życie Wileńszczyzny i Litwy” – napisała premier.

Przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin Waldemar Tomaszewski swoje przemówienie poświęcił podziękowaniom. „Zorganizowanie tych dożynek byłoby niemożliwe bez pracy setek ludzi oddanych sprawie, na czele z Marią Rekść, mer rejonu wileńskiego. Te wszystkie stoiska, które tutaj widzimy, są naszą dumą” – podkreślił Tomaszewski.

List od prezydenta RP Andrzeja Dudy przeczytał Kazimierz Kuberski, dyrektor Biura do Spraw Kontaktu z Polakami za Granicą Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

„Jestem wdzięczny polskiej społeczności z rejonu wileńskiego za działania służące rozwojowi polskiej kultury i oświaty, za pielęgnowanie języka polskiego i wierność polskiej tradycji oraz za przekazywanie tych wartości następnym pokoleniom. W dziele umacniania tożsamości narodowej ogromną rolę mają do spełnienia nauczyciele szkół polskich, samorządowcy oraz polscy działacze społeczni na Litwie.Wszystkim państwu z całego serca pragnę przekazać wyrazy wdzięczności za wszelkie inicjatywy, które budują wspólnotę litewksich Polaków, czyniąc z niej zarazem społeczność aktywną i dynamiczną, współuczestniczącą w życiu publicznym” – takie słowa skierował do zebranych prezydent Andrzej Duda.

„Najpiękniejszym symbolem dożynkowym jest chleb. Chleb dla chrześcijanina to święte ciało w Eucharystii,ale tez nasza gościnność, nasza pracowitość i nasza jedność. Dzisiaj wszyscy dzielimy się tym chlebem, dzielimy się jednością” – zaznaczyła przewodnicząca frakcji AWPL-ZCHR w Sejmie Litwy Rita Tamašunienė.

Życzenia od marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego przekazała senator Janina Sagatowska.

„Niezmiernie cieszy mnie fakt, że Polacy na Wileńszczyźnie pozostają wierni ojczyźnie, z miłością pielęgnując tradycję, język, wiarę swoich przodków i przywiązanie do ziemi ojców, a także pamięć o miejscach tak wyjątkowych jak dwór Marszałka w Pikieliszkach, są postrzegani jako przykładni obywatele tego kraju zamieszkania, znani ze swej pracowitości, gościnności, otwartości na innych” – napisał w swoim liście marszałek Senatu.

Jak powiedziała w rozmowie z zw.lt Janina Sagatowska, na dożynkach w rejonie wileńskim czuje się „bardziej w Polsce, niż czułaby się w kraju”.

„Jestem zachwycona. Ujęło mnie, że w korowodach wieńców, które zmierzały do pani mer, widziałam i ludzi starszych, i nawet dzieci w wózkach. Szła razem cała społeczność, ludzie, którzy tworzą wspólnotę. To jest właśnie wchłanianie tej atmosfery. Pamiętam, że kiedyś mama, babcia, dziadek, nie mówili nam wielkich rzeczy. Patrzyliśmy na ich przykład, i to się później niosło w drodze. To, co tutaj widzę, jest właśnie takim przekazaniem sztafety pokoleń. Tylko w ten sposób możemy budować polskość i przez to ona tutaj jest taka. Kłaniam się nisko przed tymi ludźmi. Przez to na Wileńszczyźnie można oddychać taką piękną polską atmosferą” – podkreśliła senator Sagatowska.

Z kolei przewodnicząca Polsko-Litewskiej Grupy Parlamentarnej Iwona Arent odczytała list od Jarosława Kaczyńskiego.

„Święto plonów jest jednym z tych wyjątkowych dni, które łączą rozsianych po całym świecie Polaków i osoby polskiego pochodzenia. Podczas nich doświadczamy w sposób niezwykły przezwyciężające przestrzeń i czas poczucie, że jesteśmy wspólnotą. Głęboko przeżywamy wszystko to, co złożyło się i składa na naszą tożsamość narodową. A na Ziemi Wileńskiej, nasyconej takimi znakami, to zanurzenie w wierze i w polskości odczuwamy wyjątkowo silnie” – wskazał w swoim liście prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Uczestników dożynek pozdrowił też poseł na Sejm RP Tadeusz Aziewicz, wiceprzewodniczący Polsko-Litewskiej Grupy Parlamentarnej.

„Znana w Polsce pisarka napisała kiedyś, że jesteś tutejszy tam, gdzie są twoje groby. Tak się złożyło, że mam więcej grobów tutaj, na Wileńszczyźnie, niż w Gdyni, która czterokrotnie obdarzyła mnie mandatem. Takich osób na Pomorzu i w Polsce jest wiele. Chcemy i będziemy pamiętać o naszych rodakach na Wileńszczyźnie. Przed nami kolejne święto, święto demokracji, życzę wszystkim obywatelom Litwy dobrych wyborów, szczególnie kandydatom polskiej mniejszości i jestem przekonany że to, co się wydarzy za dwa tygodnie, przyczyni się do poprawy relacji polsko-litewskich” – powiedział Aziewicz.

„Myślę, że zanurzanie się w tradycji, która tutaj jest kultywowana, daje nam budowanie wspólnoty Polaków mieszkających w Polsce i mieszkających tutaj. Mam marzenie, żeby państwa działanie, które tutaj podejmujecie, aby skutkowało tym, że na Litwie mówiąc samorządności, mówiąc o gospodarności, efektach, myślano, że właśnie gminy polskie są wzorem, który warto naśladować” – życzył Longin Komołowski, prezes Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”.

Podczas dożynek rejonu wileńskiego wystąpiły zespoły „Mościszczanka“, „Barwy Podwileńskie“, „Iskry“, „Kapela Świętojańska”, a także „Gostinec” i „Lalki Corporation” z Białorusi. Święto Plonów w rejonie wileńskim odbyło się już po raz 21.