Dawidowicz krytykuje pomysł konserwatystów

To jest chore i niedobre - w ten sposób dyrektor Liceum im. Adama Mickiewicza w Wilnie Czesław Dawidowicz skomentował dzisiejszą propozycję konserwatystów, którzy chcą, żeby w szkołach mniejszości narodowych nauczanie nie mniej niż 60 procent przedmiotów odbywałoby się w języku litewskim.

Dawidowicz krytykuje pomysł konserwatystów

Czesław Dawidowicz/Fot. Joanna Bożerodska

,,To, że ktoś chce, żeby wszystkie przedmioty – w tym wypadku początkowo 60 proc. – były wykładane w języku litewskim nie jest niczym nowym. To jedna z koncepcji sprzed laty. Mylą się ci, co mówią, że nauka wszystkich przedmiotów w języku litewskim wpłynie na lepszą znajomość języka potocznego” – podkreśla Czesław Dawidowicz. Jako przykład podaje szkoły rosyjskie, gdzie od wielu lat przedmioty są w języku litewskim. ,,Wyniki egzaminów w szkołach rosyjskich wcale nie są lepsze, co łatwo sprawdzić sięgając do statystyk, które podaje Narodowe Centrum Egzaminacyjne” – zaznacza dyrektor liceum.

,,Jeżeli ktoś myśli, że uczniowie będą lepiej znali język ucząc się po litewsku biologii, to podejrzewam, że tak, ale jakim kosztem? Kosztem wiedzy z biologii. Odkurzanie czegoś, co już kiedyś było jest chore i niedobre” – mówi Dawidowicz.

Projekt konserwatystów

Dzisiaj Agnė Bilotaitė, Laurynas Kasčiūnas i Audronius Ažubalis ze Związku Ojczyzny – Chrześcijańskich Demokratów Litwy przedstawili w Sejmie poprawki do Ustawy o oświacie, zgodnie z którymi w szkołach mniejszości narodowych nauczanie nie mniej niż 60 procent przedmiotów odbywałoby się w języku litewskim. Posłowie proponują, aby zasady te zaczęły obowiązywać od roku 2023.

„W wielu badaniach naukowych udowodniono, że język jest ważnym czynnikiem integracyjnym, który zmniejsza rozpiętość społeczną i poczucie izolacji. Znajomość języka państwowego przez same mniejszości narodowe oceniana jest jako niezwykle ważna dla dobrego samopoczucia w naszym państwie. Na przykład, w roku 2006 62 proc. Polaków na Litwie wskazywało, że chciałoby uczyć swoje dzieci w języku litewskim. W innych sondażach ankietowani wskazują jednoznacznie, że język jest głównym czynnikiem, który pomaga zaistnieć na rynku pracy” – wymieniał Laurynas Kasčiūnas, przedstawiając motywy zainicjowania poprawek.

Zdaniem posła, kolejnym powodem do wprowadzenia zmian są wyniki egzaminu państwowego z języka litewskiego – w roku 2017 egzamin ten zdało 80,5 proc. uczniów ze szkół mniejszości narodowych i 90 proc. uczniów ze szkół litewskich.

Zgodnie z Ustawą o oświacie z 2011 roku, od 2013 roku maturzyści szkół polskich na Litwie składają taki sam egzamin maturalny z języka litewskiego jak ich rówieśnicy ze szkół litewskich. Program nauczania w szkołach litewskich i nielitewskich został jednak ujednolicony dopiero w roku 2011. W związku z tym pierwsi maturzyści szkół mniejszości narodowych zdający litewski na poziomie języka ojczystego mieli ponad 700 godzin tego języka mniej niż uczniowie w szkołach litewskich. Z każdym rokiem różnica się zmniejsza, aby uczniowie mieli równe szanse na egzaminie, potrzebny byłby jednak kilkunastoletni okres przejściowy.

PODCASTY I GALERIE