Czym było kiedyś piwo, czyli Dzień Języka Polskiego

Język polski jest czymś żywym i bardzo inspirującym, dlatego wydział filologii polskiej na Uniwersytecie Edukologicznym postanowił zorganizować Dzień Języka Polskiego, na który przybyli uczniowie szkół polskich z Wileńszczyzny razem z nauczycielami.

Pomysł został zainspirowany Tygodniem Języka Polskiego, który zorganizowano w ubiegłym roku w szkołach rejonu wileńskiego. „Mamy nadzieję, że będzie to impreza cykliczna, Dni Języka Polskiego staną się tradycją i będziemy spotykali się każdego roku. Stawiamy przed sobą dwa podstawowe cele” – przywitała zebranych dr Irena Masojć, kierownik Katedry Filologii Polskiej i Dydaktyki Litewskiego Uniwersytetu Edukologicznego.

Poza programem szkolnym

Organizatorzy chcieli zainteresować uczniów filologia polską, ponieważ ostatnio młodzież o zainteresowaniach humanistycznych często wybiera inne kierunki, jak na przykład stosunki międzynarodowe czy europeistyka. „Chcieliśmy pokazać, że obszar każdej filologii, w tym również polskiej, jest znacznie szerszy niż zakres przedmiotów szkolnych. I bardzo wiele zagadnień znajduje się poza programem szkolnym” – wyjaśniła I. Masojć.

Drugim celem było zintegrowanie środowiska uczniowskiego z rożnych polskich szkół na Litwie, ponieważ zazwyczaj młodzież spotyka się tylko podczas konkursów lub olimpiad. Oczywiście, organizatorzy poprzez tego typu imprezy pragną również popularyzować język polski na Wileńszczyźnie.

„Popularyzacja języka powinna odbywać się poprzez kulturę. Poprzez popularyzację kultury polskiej. Myślę, że taka impreza, którą dzisiaj zorganizowaliśmy, ma temu służyć” – powiedziała I. Masojć. Jej zdaniem polska młodzież na Wileńszczyźnie ma mało kontaktu z polską kulturą popularna i naukową.

Od dziewki do dziwki

Docent Barbara Dwilewicz przygotowała dla zebranych bardzo interesujący wykład pt. „O wyrazach, które zmieniły swoją szatę znaczeniową”. Na podstawie licznych przykładów naukowiec pokazała, jak w przeciągu wieków słowa zmieniały swoje znaczenie.

Ciekawym przykładem jest słowo piwnica, którego używamy na co dzień. W trakcie wyjaśniania sensu tego słowa powstał mini-wykład o alkoholu. „Piwnica pierwotnie służyła do przechowania i magazynowania wszelkich napojów. Wyraz piwo był ogólną nazwą wszystkich napojów. Dotychczas pozostał wyraz pić. Więc pijemy wszystko: i mleko, i wódkę, i wino, i koniak, i piwo i kwas. Piwem można było nazwać mleko, sok oraz wszelkie napoje alkoholowe. Potem jednak tak się stało, że piwem zaczęto nazywać tylko jeden gatunek „piwa”. Polacy, trzeba to przyznać, bardzo lubowali się w tym napoju. W dawnej Polsce było dużo browarów, w których produkowano piwo. Wódkę i wino Polacy zaczęli pić znaczniej później. Później piwnica stała się miejsce składowania również innych produktów spożywczych” – wyjaśniła B. Dwilewicz.

Podobną transformację przeszło słowo złodziej. „Pierwotne znaczenie tego wyrazu było trochę inne. Oznaczało kogoś, kto źle czyni. Dzisiaj powiedzieliśmy – złoczyńca. Zresztą w języku rosyjskim ta forma nadal jest używana” – opowiedziała docent.

Pewne wyrazy uległy degradacji i ze słów o charakterze neutralnym obecnie mają znaczenia negatywne. Takim słowem jest wyraz „dziewka”. „Pierwotnie ten wyraz oznaczał córkę lub dziewczynkę. Tak jest używany w Trenach Kochanowskiego. W wieku XVIII ten wyraz zaczyna oznaczać zwykłą dziewczynę, służącą, zwykle pochodzącą ze wsi. Natomiast jeszcze dalej „dziewka” w zasadzie przeistacza się w dziwkę. Fonetycznie trochę się zmienia brzmienie tego wyrazu. I ten wyraz nabrał bardzo negatywnego znaczenia, bo oznacza dziewczynę lub kobietę złego prowadzenia się, czyli po prostu prostytutkę” – wyjaśniła B. Dwilewicz.

Natomiast słowo kobieta miało odwrotną drogę. W wieku XVI to było słowo obraźliwe. Zresztą samo słowo jest bardzo tajemnicze, ponieważ tak naprawdę do końca nikt nie wie, skąd pochodzi. Jedna z wersji twierdzi, że słowo kobieta pochodzi od słowa kobyła.

B. Dwiliewicz podczas swego wykładu zaznaczyła, że tak naprawdę nie wiadomo dlaczego jedne słowa przechodzą ewolucję i zmieniają swoje znaczenie. „Takich przykładów, kiedy dokonywała się zmiana znaczenia wyrazów, mamy bardzo wiele. Tu przytoczyłam tylko garstkę tych wyrazów, żeby pokazać, jak ciekawe jest dociekanie pierwotnego znaczenia. Posługując się językiem nie zastanawiamy się nad tym” – zaznaczyła B. Dwilewicz.

Później uczniowie mieli quiz z języka i literatury polskiej oraz zabawy integracyjne i występ zespołu Evviva l`arte.

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej