Czarcia Jama – wyjątkowe miejsce nieopodal Wilna

Jest taka historia. Diabeł leciał nad miasteczkiem trzymając w łapach wielki głaz, który chciał zrzucić na miejscowy kościół. Jednak mu się to nie udało. Kamień wyślizgnął się z diabelskich łap zbyt wcześnie. Sfrustrowany diabeł odleciał, a dziś, na miejscu kamienia, pozostał tylko głęboki, czterdziestometrowy krater. Dawniej ludzie mówili, że jest to miejsce, w którym żyją demony.

Bartek Borys
Czarcia Jama – wyjątkowe miejsce nieopodal Wilna

Fot. Bartek Borys

Inna legenda mówi, że w okolicy mieszkał zły człowiek. Chciał poślubić dziewczynę, w której się zakochał. Miał już jednak żonę, więc nie mógł wziąć w kościele drugiego ślubu. W związku z tym, że był uparty próbował zmusić księdza, trzymając w ręce miecz, by udzielił mu i jego nowej wybrance sakramentu małżeństwa mimo wspomnianych przeciwności. Ksiądz nie miał w takiej sytuacji wyboru, jednak kiedy człowiek zaczął wypowiadać słowa przysięgi, kościół zapadł się pod ziemię grzebiąc wszystkich w nim obecnych. Hodowcy zwierząt z pobliskich gospodarstw podobno słyszeli dźwięk dzwonów jeszcze przez trzy dni.

Tyle o historii. Miejsce, o którym mowa, to Czarcia Jama (Velnio duobė). Znajduje się nieopodal miasteczka Wysoki Dwór (Aukštadvaris), pięćdziesiąt kilometrów na zachód
od Wilna.

Dojeżdżamy tam porannym autobusem ze stolicy. Sama wyprawa, choć skromna, dwuosobowa, jest dość oryginalna. Bo jedzie Polak, mieszkający od jakiegoś czasu w Wilnie, który po litewskiej prowincji będzie oprowadzał Litwinkę, nigdy jeszcze w Wysokim Dworze nie będącej.

Gdzie teraz? – zapytała Šarūnė, kiedy dotarliśmy już do miasteczka. – Na północ
– odpowiedziałem. Tak zaczęła się podróż w poszukiwaniu Czarciej Jamy. Idziemy przez kilkaset metrów poboczem drogi numer 221 w kierunku Jewia (Vievis). Wysoki Dwór to małe miasteczko z niecałym tysiącem mieszkańców, tak więc opuszczamy je po kilku minutach powolnego spaceru.

Chwilę po wyjściu z miasta słyszymy hałas, który staje się coraz głośniejszy. Po chwili widzimy tor kartingowy, który znajduje się po lewej stronie drogi i którego widok w tym miejscu jest dość zaskakujący. Za chwilę widzimy pierwsze znaki kierujące nas do Czarciej Jamy.

Wchodzimy do lasu. Cień, który dają drzewa, chroni przed upałem tego bardzo ciepłego wiosennego poranka. Dookoła nie słychać żadnych nienaturalnych dźwięków, tylko otaczającą nas naturę. Po około godzinie jesteśmy na miejscu. Dziura w ziemi i tyle – ktoś mógłby tak powiedzieć. Ale za to jaka! Czarcia Jama, wokół której powstania krąży wiele mitów i legend, prawdopodobnie powstała w wyniku uderzenia meteorytu. Jednak nawet takie wyjaśnienie nie odbiera temu miejscu tajemniczej atmosfery, która w nim panuje.

Schodzimy w dół po drewnianych schodach. W marcu, kiedy byłem tu po raz pierwszy, przewodnik z Klubu Podróżników Uniwersytetu Wileńskiego (Vilniaus Universiteto Žygeivių Klubas) powiedział, że zimą ludzie zjeżdżają tu na nartach. Jednak kiedy stoimy na dole wydaje się to ekstremalnym pomysłem, chociaż dla osób lubiących mocne wrażenie, mogłoby to być niezapomniane przeżycie.

Z Czarciej Jamy kontynuujemy nasz marsz na północ, w kierunku wzniesienia Aukštakalnis, w kierunku północnym. Po drodze mijamy jeziora Škilietų, położone po obu stronach drogi. Las powoli przechodzi w zarośnięte łąki. Dochodzimy do wzgórza, z którego rozciąga się bardzo ładny widok na pagórkowatą okolicę.

Obok Aukštakalnis, tuż pod lasem, znajduje się duży kamień. To Mergiškių akmuo
su duobutė, przy którym warto się choć na chwilę zatrzymać i odpocząć w cieniu drzew. Następnie ponownie wchodzimy do lasu, kierując się tym razem na południe. Las w okolicy jest ciemny, mroczniejszy niż wcześniej. Zieleń, gęsto rosnące drzewa, a także paprocie i wiele innych, rosnących tuż przy drodze roślin, sprawia że czujemy się niemal jak w dżungli.

Od początku wyprawy minęło już kilka godzin, a na naszej drodze wciąż brak było jakiejkolwiek żywej duszy.

Wychodzimy z lasu. Z oddali widać betonową wieżę. Tuż obok znajduje się góra Gedanonių kalnas o wysokości 257 m n.p.m. W litewskich warunkach może już robić wrażenie, ale na tle okolicy pełnej wzniesień nie wyróżnia się zbytnio swoim rozmiarem. Idziemy dalej. Skręcamy na południowy – wschód idąc przez zalesione wzgórza Mergiškių Kalvos. Na naszej drodze znajduje się trochę skryty pod lasem, niewielki cmentarz. Znaleźć można na nim kilkanaście, jeszcze przedwojennych nagrobków. Są też groby polskie.

Jest już późne popołudnie. Dochodzimy do niewielkiej osady, w której mamy dwie możliwości na zakończenie spaceru. Kto ma więcej czasu może ruszyć na zachód, do ruin dworu Rodomislės. Spacerowaliśmy powoli, czasu już trochę brakuje, decydujemy się więc na południowy-wschód w kierunku Wysokiego Dworu. Wychodzimy z lasu, przy polach uprawnych rosną maki, a przed nami rozpościera się piękna panorama Wysokiego Dworu z charakterystycznymi dwoma wieżami miejscowego kościoła. Powoli docieramy na położony w centrum miasteczka przystanek autobusowy, na który po kilku minutach przyjeżdża autobus, jadący w kierunku Trok, a później Wilna.

– Man patinka Lietuva – powiedziała Šarūnė po powrocie do Wilna. Ja też – odpowiedziałem. Chwilę później zastanawialiśmy się, gdzie pojechać następnym razem. W końcu pięknych miejsc na Wileńszczyźnie nie brakuje.

Informacje praktyczne:

Do Aukštadvaris dojedziemy autobusem z wileńskiego dworca autobusowego, a za bilet normalny zapłacimy 13,50 lt. Bilet studencki, z 50 – procentową zniżką, kosztuje 6,75 lt. Czas podróży w jedną stronę to od 55 do 70 minut. Poranne autobusy odjeżdżają w sobotę z Wilna o 8:55, 9:30 i 10:40. Powrót zaplanować możemy na 16:58 lub 18:03.

W przypadku podróży samochodem kierujemy się na Troki, a później drogą A16 w kierunku na Mariampol dojeżdżamy do Aukštadvaris. Odległość z Wilna to ok. 50 km.

W najbliższym sąsiedztwie przystanku autobusowego znajduje się sklep Maxima, tak więc nie ma żadnego problemu z zaopatrzeniem się w produkty spożywcze na miejscu.

Godna uwagi jest mapa: „Lietuva. Trakų istorinis nacionalinis parkas“ będącej czwartym tomem z wydawnictwa „Al Terra“. Mapa w skali 1:100 000 powinna wystarczyć na zaplanowanie wędrówki bez jakichkolwiek problemów.

PODCASTY I GALERIE