„Ciapaty, wracaj do swojego kraju!” – czyli jak są rozpatrywane sprawy na podłożu rasistowskim

W dniu 9 maja Sąd Okręgowy miasta Kowna zapadł wyrok dwóm młodzieńcom (Paulius E. i Lukas. B.), którzy 12 marca br. w Kownie przy kasie płatniczej grozili ciężarnej kobiecie, że ją „zamkną w bagażniku i czeka ją los Ievy Strazdauskaitė), a męża kobiety, obywatela Irlandii pochodzenia indyjskiego nazwali „ciapatym” i sugerowali wrócić do ojczystego kraju.

„Ciapaty, wracaj do swojego kraju!” – czyli jak są rozpatrywane sprawy na podłożu rasistowskim

Fot. Joanna Bożerodska

Chociaż sprawa nabrała ogromnego rozgłosu, po rozpatrzeniu sprawy sąd ogłosił, że chłopaki tylko naruszyli porządek publiczny (art. 284 Kodeksu Karnego RL) i skazał ich na ograniczenie wolności na rok i sześć miesięcy, zobowiązując do bycia w domu od 22 do 6 oraz w ciągu dwunastu miesięcy bezpłatnie odpracować 120 godzin w placówkach zdrowia, opieki lub w organizacjach pozarządowych.

Pomocnik adwokata Ewelina Baliko, która udzieliła poszkodowanym nieopłatną pomoc prawna podkreśla, że są zwątpienia co do wymiaru kary. Oskarżeni nie zgadzają się z klasyfikacją czynów. W czasie procesu sądowego podano wniosek o dodatkowe oskarżenie Pauliusa E. i Lukasa B. na podłożu rasistowskim, ale prośba nie została wysłuchana. Sad orzekł, że „chociaż w sprawie jest wiadomo, że oskarżeni krzyczeli „wracaj do swojego kraju”, „wynoś się z Litwy”, nazywali go „ciapatym”, ale zdaniem sądu, takie oświadczenia mogły być adresowane każdej osobie, która przybyła na Litwę”. W orzeczeniu dodaje się też, że „nie ma podstawy sądzić, że takie oświadczenia oskarżonych mogą być rasistowskie”.

Reprezentant poszkodowanych i pomocnik adwokata Ewelina Baliko twierdzi, że takie orzeczenia nie są zgodne z międzynarodowymi aktami prawnymi i wyjaśnieniami Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Tiret jedenasty Decyzji ramowej w sprawie zwalczania pewnych form i przejawów rasizmu i ksenofobii za pomocą środków prawnokarnych 2008/913/WSiSW dnia 28 listopada 2008 roku głosi, że „należy zapewnić, aby wszczęcie dochodzenia w sprawie przestępstw na tle rasistowskim i ksenofobicznym oraz podjęcie odnośnych czynności w zakresie ścigania nie zależało od tego, czy ofiary, które często są szczególnie zagrożone i niechętne podejmowaniu kroków prawnych, złożyły doniesienie lub wniosły skargę”. Art 1 Decyzji głosi, że „każde państwo członkowskie stosuje niezbędne środki zapewnienia karalności następujących czynów popełnianych umyślnie; publiczne nawoływanie do przemocy lub nienawiści skierowanej przeciwko grupie osób, którą definiuje się według rasy, koloru skóry, wyznawanej religii, pochodzenia albo przynależności narodowej lub etnicznej, lub przeciwko członkowi takiej grupy”.

W czasie procesu sądowego został przeanalizowany zapis video świadka (dostępny w internecie), na którym doskonale słychać, jak jeden ze skazanych mówi „jedźcie k***a póki nie zabiłem tego murzyna b**t”. Nie jest jasne, dlaczego sądu litewskie porównują takie oświadczenia do naruszenia porządku publicznego. Może to jest jedną z przyczyn, dlatego dane statystyczne o przestępstwach na tle nienawiści rzucają cień wątpliwości Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) i Biuru Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka i innym organizacjom. Na Litwie, jak w tym przypadku, przestępstwa na tle rasistowskim nie są wykrywane.

Zaskakujący jest fakt, że sąd nie przyznał okolicznością obciążającą fakt, że w czasie przestępstwa poszkodowana była w ciąży. Wg oceny sądu „oskarżeni nie widzieli, nie wiedzieli, że może być w ciąży”. Ciekawe jest, że poszkodowana była wtedy w 8 miesiącu ciąży, więc trudno zrozumieć fakt „niezauważenia” tego stanu. Ciążę poszkodowanej w sądzie potwierdzili inni przesłuchani.

Nie względu na nieproporcjonalną karę oraz nieuwzględnienia przestępstwa na podłożu rasistowskim poszkodowali będą orzeczenie sądu zaskarżać.

PODCASTY I GALERIE