Chrystus i Ewangelia są naszym skarbem

Przypowieści o skarbie ukrytym i drogocennej perle, mówią o największej wartości królestwa Bożego. Kto ją odkrył i zrozumiał - gotów wszystko za nią oddać.

ks. Andrzej Andrzejewski
Chrystus i Ewangelia są naszym skarbem

Fot. BFL/Kęstutis Vanagas

Chodzi o to aby szukać, iść, działać, wybierać, kopać, zarzuczić. A tego trzeba przyznać, za bardzo nie lubimy.
Zwłaszcza w dwóch pierwszych przypowieściach z dzisiejszej Ewangelii widzimy, że za skarb i perłę należy zapłacić.
Dzięki tym skarbom i perle zmienia się życie człowieka.

Zachowaniem swoim obydwaj ludzie z dzisiejszej przypowieści udowodnili, że jeżeli coś posiada prawdziwie bezcennego, wartościowego, należy za wszelką cenę dążyć do zdobycia tej wartości.

W pierwszym czytaniu słyszeliśmy modlitwę, w której król Salomon prosi Boga o mądrość, prosi o serce pełne rozsądku. Mądrość to umiejętność odróżniania dobra od zła. Tego, co dla człowieka dobre i potrzebne. Mądrość, to także umiejętność rozróżniania spraw ważnych i drugorzędnych. Prawdziwa mądrość prowadzi człowieka do odkrycia skarbu, dla krórego warto jest poświęcić wszystko inne.

Jezus nie zadaje nam żadnych pytań, to każdy z nas, drodzy słuchacze musi sobie na pytanie odpowiedzieć: „Co jest dla mnie drogocenną perłą?”

Nie możemy traktować Jezusa jako jednego z dodatków do naszego życia.

„Codziennie czegoś poszukujesz:
czegoś z ubrania,
czegoś na stół,
czegoś na prezent,
czegoś dla dzieci,
czegoś na wakacje,
czegoś dla siebie…
Codziennie czegoś poszukujesz:
może przyjaciela,
może miłości,
może ludzi życzliwych.
Poszukujesz rzeczy wielkich i małych,
koniecznych i zbędnych.
Twoje życie składa się z poszukiwań.
Czemu podporządkowujesz swoje wysiłki?
Zaharowanie, zabieganie?
Co obraca Twój kołowrotek?
Czy masz w swoim życiu perłę, za którą byłbyś gotów,
jak tamten kupiec, oddać wszystko?
Czy dla ciebie sam Chrystus jest skarbem?
Jeśli nie ma Go w Twoim sercu,
jeśli nie pragniesz Go, jak ochłody w upałny dzień,
jeśli nie zasiadasz z Nim często do Wieczerzy –
Jezus nie jest Twoim skarbem,
Nie oszukuj się,
Nie masz perły”…

Przypowieść o sieci swą treścią jest bliska przypowieści o chwaście wśród pszenicy. Nie wszystko, co rośnie na niwie Kościoła i nie wszystko, co zagarnęła zarzucona sieć, zasługuje na uznanie Boga.

W przypowieści o sieci zarzuconej w morze zauważamy, że ta przypowieść dotyka historii ludzkości i zagarnia ludzi wszelkiego rodzaju, dobrych i złych. Tak jak apostołowie, powinniśmy nieustannie zarzucać sieć, nawet jeśli wyniki nas często rozczarowują.

Bóg daje szansę każdemu z nas, aż do ostatniej chwili pragnie wzbudzić w człowieku choć jeden liść modlitwy, zwiastujący choćby najmniejszy owoc nawrócenia.

W filmie Andrzeja Tarkowskiego „Ofiarowanie” bohater podlewa wyschnięte drzewo, opowiadając przy tym synowi o starcu, który miał wiarę zdolną obudzić do życia zwykły kołek wsadzony w ziemię. Tym drzewem życia jest Jezus Chrystus. Drodzy słuchacze radia Znad Wilii Jezus Chrystus jest Żywym Owocem, który każde martwe drzewo przywróci do życia, nawet twoje, bylebyś uczynił wszystko, by być z Chrystusem.

Tak jak w dawnej legendzie, gdzie mnich, wiadro za wiadrem, wnosił na górę wodę i podlewał uschnięte drzewo.
Wierzył bez cienia wątpliwości w celowość swojego działania, nie przestawał ufać w cudowną moc Stwórcy. Pewnego ranka gałęzie drzewa ożyły i pokryły się zielonymi liśćmi.

PODCASTY I GALERIE