Była kandydatka do Sejmu zatrzymana w stanie nietrzeźwym

Halina Borawska, działaczka społeczna, kandydatka do Sejmu z ramienia polskiej frakcji Związku Wolności Litwy (Liberałów) w wyborach 2016 roku, w piątek wieczorem została zatrzymana podczas rajdu policyjnego. Borawska nie prowadziła pojazdu, ale za sprzeciwianie się funkcjonariuszom policji została skuta kajdankami. Jak mówi sama kobieta, policjanci zachowali się wobec niej zbyt brutalnie.

zw.lt
Była kandydatka do Sejmu zatrzymana w stanie nietrzeźwym

Fot. BNS

Jak napisały litewskie media, kobieta przechodziła przez jezdnię w niedozwolonym miejscu i omal nie spowodowała wypadku. Nie przedstawiła dokumentu tożsamości policji i nie chciała podać swoich danych, wreszcie próbowała odejść z miejsca zdarzenia, na co policjanci skuli ją kajdankami.

Portale podają, że Borawska próbowała wywierać nacisk na policjantów mówiąc o znajomości z merem Wilna i o pracy swojego męża w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Początkowo Halina Borawska odmówiła kontroli trzeźwości, później zgodziła się, ale nie potrafiła skorzystać z alkomatu, dlatego została odwieziona na komisariat, gdzie wykryto w jej krwi 1,01 promila alkoholu.

Borawska zostanie ukarana za spowodowanie sytuacji awaryjnej na drodze, przebywanie w stanie nietrzeźwym w miejscu publicznym i sprzeciw wobec funkcjonariuszy policji.

Jak mówi sama Halina Borawska, policjanci potraktowali ją brutalnie – podarli torebkę, wysypali z niej rzeczy osobiste, popychali, a w końcu wykręcając ręce założyli kajdanki. Kobieta przekonuje, że nie „straszyła” policjantów mówiąc o stanowisku swojego męża, a tylko chciała ich powiadomić, że jest świadoma swoich praw.

Halina Borawska przyznaje, że przeszła przez jezdnię w niedozwolonym miejscu, ponieważ nie widziała na drodze żadnych samochodów. Uważa jednak, że zachowanie policji było przesadnie agresywne.

„Zostałam poniżona. Moja rodzina, znajomi, uczniowie, przyjaciele dobrze mnie znają. Znają moje moralne wartości. Kieruję się w swoim życiu normami moralnymi, których nie przekraczam w żadnych okolicznościach. A misją policji jest bronić, chronić i pomagać. Natomiast siła fizyczna i kajdanki wobec kobiety, to agresja” – podkreśla Borawska.

PODCASTY I GALERIE