Wilno i Wileńszczyzna
zw.lt

Brazas i Nagevičius: Greta Thunberg mówi po prostu prawdę

„Nic na świecie nie zmieni się na lepsze, nie zatrzymamy zmian klimatycznych, jeśli nie powstrzymamy hiperkonsumpcji. Ekstensywny wzrost gospodarczy i notoryczny wzrost konsumpcji – to ślepy zaułek” – uważa socjaldemokrata, ekspert ds. inżynierii ochrony środowiska Alfonsas Brazas, który razem z liberałem, przewodniczącym Litewskiej Konfederacji Odnawialnych Źródeł Energii Martynasem Nagevičiusem był wczoraj gościem „Dnia na dwa głosy”.

W poniedziałek w Nowym Jorku odbył się szczyt klimatyczny ONZ. Ten szczyt ma być sprawdzianem, czy sygnatariusze porozumienia paryskiego są gotowi dokonać dużych redukcji emisji w czasie gospodarczej recesji i rosnących napięć. Jeszcze przed szczytem w listach i rozmowach z szefami państw sekretarz generalny ONZ António Guterres zażądał, aby państwa uczestniczące w szczycie zaprzestały budowy nowych elektrowni węglowych, zmniejszyły dopłaty do paliw kopalnych i zobowiązały się do ograniczenia emisji CO2 netto do zera do 2050 roku. W szczycie wzięli udział prezydenci i premierzy 63 państw. Jednak media bardziej zwracają uwagę na to, kogo n szczycie nie było. Na przykład prezydent USA Donald Trump wpadł na spotkanie zaledwie na kilka minut.

Dla klimatu ważniejsze były szczyty w Paryżu i Katowicach

„Nie należy mieć iluzji, że odbędzie się jedno takie spotkanie głów państw i szefów rządów i wszystko się zmieni. Jednak każde takie spotkanie przybliża nas nieco do celu, którym jest zatrzymanie wzrostu emisji gazów cieplarnianych. Niestety ta emisja nadal rośnie, po kilka procent każdego roku. Wypada się cieszyć z tego, że w szczycie klimatycznym wzięło udział tak wielu przywódców, a mniej zwracać uwagi na to, kto udziału nie wziął. (…) Nie ulega wątpliwości, że ten szczyt zwiększa szansy na urzeczywistnienie ambitnych planów sekretarza generalnego ONZ” – uważa liberał Martynas Nagevičius. Socjaldemokrata Alfonsas Brazas jest jednak bardziej sceptyczny.

„Moim zdaniem to była kolejna imprezka wpływowych szefów państw, bez żadnych konkretnych zobowiązań, dokumentów. Można ten szczyt uznać za pewnego rodzaju instrument pośredniego nacisku na te kraje, np. USA, które nie przyłączyły się do porozumień paryskich. Jednak w sensie praktycznym o wiele ważniejsze były szczyt w Paryżu czy Katowicach” – uważa Brazas.

Ktoś musiał przemówić w imieniu przyszłych pokoleń

Podczas szczytu najbardziej emocjonalnie wystąpiła młoda proekologiczna aktywistka i inicjatorka ruchu Fridays for Future Szwedka Greta Thunberg. „Swoimi pustymi słowami okradliście mnie z marzeń i z dzieciństwa. Zaczyna się masowe wymieranie, a wy potraficie mówić o pieniądzach i snuć fantazje o nieskończonym wzroście ekonomicznym. Jak śmiecie?” – rzuciła w twarz możnym tego świata Greta Thunberg.

„Greta Thunberg reprezentuje pokolenie przyszłości, nowe pokolenie, które nadchodzi po nas. Ona mówi po prostu prawdę. Prawdę, które kole w oczy. Ona ma prawo się wkurzać, bo nasze pokolenie zostawia bardzo dużo problemów przyszłym pokoleniom. Gretę Thunberg i jej historię można oczywiście oceniać różnie, ale gdyby nie ona, to ktoś musiał to jej miejsce zająć i przemówić w imieniu pokolenia przyszłości” – uważa Nagevičius.

„Za nią stoi Greenpeace? Ok, nie ma problemu. Jej apel do młodzieży, młodego pokolenia, radykałów ma odzew i to jest bardzo dobrze. Młodzież mówi: cool. Spójrzcie nawet na Litwie ruch Friday for Future, Piątki na rzecz Przyszłości, na placu Vincasa Kudirki w Wilnie z każdym tygodniem gromadzi coraz więcej i więcej uczestników. Dobrze że ktoś wskazuje non stop palcem na problemy” – mówi Alfonsas Brazas.

Litwa ma czym się szczycić

Dziesiątki szefów państw przedstawili na nowojorskim szczycie klimatycznym swoje dotychczasowe osiągnięcia w ograniczaniu emisji gazów cieplarnianych i dalsze plany walki z globalnym ociepleniem. Między innymi prezydent Litwy Gitanas Nausėda zaproponował globalną inicjatywę rezygnacji z paliw kopalnych na rzecz biomasy.

„Prezydent na szczycie pochwalił się tym, z czego Litwa rzeczywiście może być dumna. Tym jak szybko zamieniliśmy w gospodarce cieplnej gaz ziemny na biopaliwa. To jest ewenement na skalę światową: w ciągu 6 lat odwróciliśmy proporcje w gospodarce cieplnej. Jeszcze przed 6 laty 70 proc. ciepła dostarczało spalanie w ciepłowniach gazu, 30 proc. – biopaliwa, dziś jest dokładnie na odwrót: 70 proc. biopaliw i 30 proc. gazu. Prezydent wskazuje to jako przykład do naśladowania dla innych krajów i w ten sposób reklamuje Litwę na świecie. To bardzo dobry pomysł” – uważa Nagevičius.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!