Wilno i Wileńszczyzna
Antoni Radczenko

Borusewicz: Landsbergis odtworzył ideologię antypolską

Marszałek Senatu RP Bogdan Borusewicz, który wygłosił dzisiaj wykład „25-lecie przemian polityczno-ustrojowych w Polsce" w Instytucie Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Wileńskiego, ocenił stosunki polsko-litewskie na czwórkę, w skali pięciostopniowej.

„Polska jest krajem sukcesu. Polska jest krajem stabilnym i rozwijającym się. Nawet w czasie kryzysu mieliśmy wzrost gospodarczy” – stwierdził podczas wykładu B. Borusewicz.

Dobra decyzja?

Marszałek Senatu podkreślił, że źródeł sukcesu dzisiejszej Polski należy szukać w przemianach społeczno-politycznych, które zaszły po 1989 roku. Zanim jednak doszło do zmian, był to okres walki pokojowej, który co prawda również pochłonął pewną ilość ofiar śmiertelnych. „Stworzyliśmy takie państwo podziemne, które było analogiczne do czasów II wojny światowej lub powstania styczniowego” – zaznaczył B. Borusewicz. Od czasu karnawału Solidarności, poprzez stan wojenny, aż do Okrągłego Stołu w Polsce działała opozycja, były podziemne wydawnictwa, prasa oraz radio.

„Kiedy obecnie dyskutujemy w Polsce na ten temat czy to była dobra decyzja, czy zła, to dyskutujemy zaopatrzeni w doświadczenie rumuńskie. Wtedy nie mieliśmy tego doświadczenia. Nie mogliśmy wiedzieć co z tego wyniknie dla opozycji i dla Polski” – wspominał polski polityk. B. Borusewicz podkreślił jednak, że to się opłaciło, ponieważ różnica w jakości życia między Polską a demokracjami zachodnimi mocno się zmniejszyła.

Wpływ na to miał fakt, że wszystkie ekipy rządzące od 1989 r. miały podobny pogląd w sprawach zasadniczych, zarówno dotyczy to kwestii gospodarczych oraz politycznych. Dobrym przykładem jest obecna sytuacja na Ukrainie, zdaniem B. Borusewicza, bo dwie największe partie Platforma Obywatelska i Prawo i Sprawiedliwość w tej sprawie solidaryzują się z Ukrainą. „Co będzie za 25 lat? Myślę, że będziemy kontynuowali tą politykę” – zasugerował marszałek polskiego Senatu.

Ideologia antypolska

Oczywiście, w czasie dyskusji nie mogło zabraknąć pytań dotyczących ochłodzenia relacji polsko-litewskich. „W Polsce na początku była taka niekierowana interesami politycznymi, emocjonalna bliskość z Litwą. (…) Litwa budując swoją państwowość. Landsbergis, który był konstruktorem państwowości litewskiej, odtworzył tą państwowość, ale również ideologię. Ideologię antypolską, przedwojenną. Ideologię, która była uzasadniona przed wojną, bo był konflikt o Wilno. Po wojnie ta ideologia nie miała żadnego uzasadnienia. I myślę, że to jest główny powód” – wyjaśnił polityk. B. Borusewicz przytoczył przykład Niemiec, czyli kraju z którym Polska przez wieki toczyła walkę, a obecnie są „największym polskim sojusznikiem”.

Złe prawo

Padły pytania dotyczące kar za nieusuwanie dwujęzycznych tabliczek z nazwami ulic. „Oczywiście, mi się to bardzo nie podoba i uzasadnienie, że to jest zgodne z prawem. Trzeba więc takie prawo zmienić, które zapewniłoby swobody obywatelskie mniejszościom narodowym” – odpowiedział dziennikarzom B. Borusewicz. Zdaniem polskiego senatora, to jest tym bardziej dziwne, że z jednej strony w rządzie jest AWPL, a z drugiej strony ten sam rząd domaga się płacenia kar. B. Borusewicz zadał również pytanie, co w tej kwestii robią polscy politycy na Litwie.

„Polska cały czas pomaga. Rozmawia, ale to są kwestie wewnątrzlitewskie. My jesteśmy innym państwem. Z tego trzeba zdawać sprawę. Mniejszość polska, która ma swoich polityków, to są również politycy litewscy” – zaznaczył marszałek Senatu RP. Dodał jednak, że strona polska powinna cały czas przypominać Litwie o swych zobowiązaniach, a litewscy Polacy do obrony swoich praw mogą wykorzystywać również instancje międzynarodowe.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!