Wilno i Wileńszczyzna
zw.lt

Bitwa pod Krawczunami: Musimy pilnować swego terenu pamiętając o ich bohaterstwie

"Krawczuny to wileńskie Monte Cassino. Żołnierze, którzy tu polegli, walczyli i umierali za nas, za nasze lepsze jutro, za naszą Ojczyznę-Wileńszczyznę, za Polskę. Niech ich przykład nas wzmacnia na każdy dzień życia. Bądźmy wszyscy dumni z tego, że jesteśmy Polakami, że mamy taką piękną historię i czerpmy z niej siły na dalsze życie” –mówił podczas homilii koncelebrujący Mszę św. ks. Józef Aszkiełowicz. W czwartek w Krawczunach odbyły się obchody 73. rocznicy stoczonej tutaj bitwy.

„Dzisiaj chylimy głowy przed tymi, dla których hasła Bóg, Honor i Ojczyzna były największymi wartościami życia” – podkreślił ks. Aszkiełowicz, który odprawił Mszę św. wspólnie z proboszczem parafii duksztańskiej ks. Henrykiem Naumowiczem.

W uroczystościach wzięli udział przedstawiciele polskiej placówki dyplomatycznej, samorządów Wileńszczyzny, kombatanci, harcerze. Jak zauważył prezes Akcji Wyborczej Polaków na Litwie-Związku Chrześcijańskich Rodzin Waldemar Tomaszewski, to właśnie z myślą o młodzieży organizowane są podobne imprezy.

„Nasuwa się myśl, czy ta ofiara złożona w bitwie pod Krawczunami miała sens. Nad Wilnem już przecież łopotała biało-czerwona flaga, Wilno już zostało wyzwolone. Myślę jednak, że to miało wielki sens, i wciąż ma wielki sens – to, że dzisiaj się spotykamy, wspominamy, podajemy przykład. Ale też nie mniej ważny był ich bohaterski czyn, determinacja, żeby swojego terenu pilnować. Trzytysięczna grupa pod dowództwem generała Stahela wycofała się z Wilna, zmierzała w kierunku Kowna, ale nasi bohaterowie nie mogli tak po prostu przepuścić ich przez nasz polski, wileński teren. Stoczyli ciężką walkę, osiemdziesięciu zginęło, ale 3-tysięczny rozdział został rozproszony” – mówił Tomaszewski.

„Również dzisiaj musimy bardzo mocno pracować pamiętając o ich bohaterskim czynie, żeby swojego terenu pilnować. Ażeby – jak by nie było ciężko – dbać o swoją ojcowiznę w tej walce, kiedy przeciwko prawowitym właścicielom często staje machina państwowa czy ludzie nieuczciwi. Tyle nam zostanie ojczyzny, ile zachowamy ojcowizny. W innym ważnym temacie – walce o polskie szkolnictwo – musimy tak bronić swego terenu, żeby żadne dziecko nie uczęszczało do szkół odgórnie nam narzuconych, w których jest nauczanie nie w języku polskim, ojczystym. To jest naszym wielkim zadaniem i musimy temu sprostać, wiedząc, że nasi dziadkowie w o wiele cięższych warunkach toczyli walkę o polskość” – kontynuował polityk.

Chargé d’affaires ambasady RP Maria Ślebioda odczytała list Adama Kwiatkowskiego, sekretarza stanu z Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy.

„Oddajemy cześć bohaterskim żołnierzom Armii Krajowej, mieszkańcom Wileńszczyzny, którzy z 6 na 7 lipca 1944 roku kierowani najszlachetniejszymi patriotycznymi pobudkami stanęli do nierównej walki z przeważającymi siłami wroga w obronie ojczyzny. Choć zwycięstwo odniesione nad niemieckim okupantem w walce o Wilno trwało krótko, wzmocniło wiarę i obudziło siłę ducha. Nawet sowiecki terror, który niebawem nastąpił, a w którego konsekwencji wielu Polaków zapłaciło najwyższą cenę, nie był w stanie wykrzewić polskości” – w imieniu prezydenta RP i swoim napisał Adam Kwiatkowski.

Na uroczystości przybyli też Zygmunt Krzymowski z I Wileńskiej Brygady AK oraz mjr Ireneusz Hurynowicz z VI Wileńskiej Brygady AK.

„Chciałbym podziękować mieszkańcom Wileńszczyzny za opiekę nad grobami naszych kolegów, którzy tu pozostali na wieczną wartę. Zawsze mówię, że aby nauczyć się patriotyzmu, należy jechać na Wileńszczyznę” – mówił uczestnik operacji Ostra Brama Zygmunt Krzymowski, który podzielił się z zebranymi także swoją historią ucieczki z sowieckiej niewoli.

W obchodach rocznicy wzięli także udział uczestnicy III Nasielskiego Rajdu Motocyklowego Pamięci kpt. Czesława Grombczewskiego „Jurand”, który poległ pod Krawczunami. Odczytali list burmistrza Nasielska, miasta młodości „Juranda”, adresowany do Waldemara Tomaszewskiego.

„Pragnę złożyć na Pana ręce i za Pana pośrednictwem serdeczne podziękowania i głębokiego szacunku dla całej społeczności polskiej na Litwie za stałą opiekę nad tak licznymi miejscami pamięci i śladami polskości na Litwie. Wasze codzienne starania w pełni odzwierciedlają prawdę, iż nie da się patrzeć w przyszłość nie pamiętając o przeszłości” – napisał burmistrz Bogdan Ruszkowski.

Po raz kolejny do Krawczun przyjechali także ułani z Klubu Jazdy Konnej Joker, który pielęgnuje tradycje 8 Pułku Strzelców Konnych w Chełmnie na czele z prezesem Kazimierzem Deroniem.

Każdego roku 13 lipca w Krawczunach odbywają się obchody z okazji zwycięskiej bitwy Armii Krajowej nad wojskiem niemieckim, która rozegrała się w 1944 roku w trakcie Operacji „Ostra Brama”.

Operacja „Ostra Brama”, której celem było wyzwolenie Wilna spod hitlerowskiej okupacji, trwała od 7 do 13 lipca 1944 roku. W walkach o Wilno wzięło udział ponad 12 tys. żołnierzy AK. 13 lipca Wilno zostało wyzwolone przez wspólne siły AK i armii sowieckiej. W nocy z 12 na 13 lipca 3 tysięcy żołnierzy niemieckich dowodzonych przez gen. Reinera Stahela zdołało wycofać się z miasta. Pod Krawczunami oddział niemiecki spotkał ze zgrupowaniem Armii Krajowej majora „Węgielnego”. W trakcie bitwy zginęło 79 polskich żołnierzy. Akowcom udało się jednak zabić lub wziąć do niewoli ok.1000 Niemców. W trakcie Operacji „Ostra Brama” ogółem 500 akowców.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!