Wilno i Wileńszczyzna
Aneta Kurowska

,,Bez kawy ani dnia”: zawód baristy od środka

W chłodny wieczór, po ciężkim dniu pracy idziesz sobie do domu. Wiatr unosi z ziemi suche i różnokolorowe liście, na dodatek - zaczyna padać. Chęć rozgrzać się jest tak silna, że marzy ci się kocyk i kubeczek ciepłego trunku. Na szczęście na jednej z uliczek starówki zauważasz znajomy pomarańczowy szyld. Zachodzisz wewnątrz, a tam z szerokim uśmiechem na twarzy spotyka cię on - barista. Teraz już wiesz, że najbliższą godzinę spędzisz smacznie, ciepło i beztrosko.

Kultura kawy na Litwie jest dość młoda, bowiem amerykański format ,,kawy na wynos” po raz pierwszy zaistniał w 2007 roku. Wtedy drzwi do swojej pierwszej kawiarni w Wilnie otworzył Coffee Inn (dzisiaj Caffeine – przyp. red.). Właśnie ta sieciówka, licząca w stolicy już 30. kawiarni, była inicjatorem powstania kultury kawowej w Wilnie. Również w tym samym roku w Kownie powstała pierwsza kawiarnia innej sieciówki – Vero Cafe.

,,Pierwszym celem Kofeinu (potoczna nazwa Caffeine – przyp. red.) było dążenie do tego, aby ,,zarazić” Litwę inną kulturą kawy, którą nazywamy ,,na wynos” – czytamy na stronie caffeine.lt. – Nasze kawiarnie w jednym miejscu potrafią połączyć kreatywność, swobodną i przytulną atmosferę, nowoczesną kulturę kawy i miejskie rytmy. Jest to miejsce, w którym żyje miasto – ludzie nie tylko piją pyszną kawę, lecz również dzielą się wiadomościami, przychodzą porozmawiać, uczestniczą w wydarzeniach kulturowych”.

Dzisiaj już żadnego mieszkańca stolicy nie zadziwisz ani amerykańskim sernikiem, który jest częstym towarzyszem kawy, ani już kultowymi Pumpkin spice latte czy Forest Fairytale – winter coffee. Kultura kawy w Wilnie jest niczym bożonarodzeniowa choinka na Placu Katedralnym – większość wie, większość lubi. Jednak często się zapomina, że za tym całym pięknem i smakiem stoją ludzie. W kawiarniach mają oni swój tytuł – barista. Ta historia jest o nich.

Barista

Nikt od razu nie rodzi się baristą. Sztuka parzenia kawy, rysowanie pianką i obsługa kasy fiskalnej nowym osobom stanowią nie lada problem.

„Na początku dziennie do kosza wędrowało blisko 10l mleka, ponieważ ciągle nie udawało mi się zaparzyć mleka właściwej temperatury. Nawet nie mogłam przypuścić, że nauczę się za pomocą pianki narysować serduszko, listek. Jednak najważniejsze – to dobry nauczyciel. Powiodło mi się, bo miałam bardzo dobrego” – wspomina Ewelina Czerniawska, barista kawiarni Caffeine.

Ewelina Czerniawska. Fot. Aneta Kurowska

Każdy początkujący barista ma pięć dni szkoleń. Podczas nich bardziej doświadczony kolega po fachu pomaga odkryć wszystkie tajemnice jakościowej kawy – jak prawidłowo przyrządzić espresso, podgrzać mleko do właściwej temperatury. Młodzi pracownicy uczą się również… jak uzupełnić kawę różnymi przysmakami: czekoladą, syropami, bitą śmietaną.

Praca baristy nie polega wyłącznie na przyrządzeniu małej czarnej, bowiem, gdy już jesteś po przeciwnej stronie lady – musisz się ciągle uśmiechać i być uprzejmym wobec swoich gości. Jest to sprawa niełatwa, ponieważ większość kawiarni rozpoczyna pracę już o siódmej rano. Nie wygląda to jednak tak, że barista przychodzi pięć minut przed otwarciem – nieraz na pracy musi być już o 6. rano.

„Na pracę wstaję o 5. Początkowo było to niemałe wyzwanie, jednak później nauczyłam się lepiej planować swój czas i iść się spać wcześniej” – mówi Agata Głuchowska, barista kawiarni Caffeine.

Klienci

Oni bywają różni. Jeden ma gorszy dzień, drugi lepszy, ktoś – przyjazne nastawienie do baristy, natomiast inny może go traktować jako zwykłego pracownika, wykonującego swoją pracę. W końcu wszyscy jesteśmy ludźmi.

„Minusem pracy są niewychowani ludzie, którzy zostawiają po sobie wielki bajzel lub z nieposzanowaniem traktują pracowników. Choć najczęściej mamy cudownych gości, jednak czasem bywają i tacy, którzy psują nastrój” – komentuje Agata.

Agata Głuchowska. Fot. Aneta Kurowska

Niemniej jednak rozmówczyni przyznają, że najczęściej klienci bywają przyjemni i nie sprawiają kłopotów.

„Najbardziej lubię szczere rozmowy z klientami podczas robienia kawy. Wygląda, że 3 minuty to tak mało, aby się zapoznać, ale często tego wystarczy, aby powiedzieć o tym, co leży na duszy. Jedni opowiadają o swoim trudnym dniu, który ich czeka, drudzy – zmartwieniu, o którym ciągle myślą. Inni cieszą się cudną pogodą, a niektórzy – po prostu się uśmiechają” – dzieli się Ewelina.

Najbardziej czekany klient – to oczywiście każdy. Jednak szczególną uwagę przykuwają stali klienci. Zdaniem Eweliny – właśnie tacy goście upiększają dzień, a ona już nie musi pytać ich o to, jaką kawę wolą. Wystarczy, że zapyta ,,Jak zawsze?”, a klient otrzyma kubek wypasionej kawy. Dzięki takim osobom również powstaje mnóstwo zabawnych historii, którymi dzielą się dziewczyny.

„Często przypomina mi się sytuacja, gdy do kawiarni przyszedł jakiś pan i długo myślał, co zamówić. W końcu powiedział – chcę tylko, aby pani się do mnie uśmiechnęła. A później bardzo szczerze za to podziękował i zostawił nawet tipsów” – opowiada Agata.

„Miałam stałą klientkę, która każdego wieczoru chodziła na spacer po mieście ze swym małym pieskiem. Chodził on bez smyczy, ale był bardzo wstydliwy. Przez cały miesiąc piesek każdego dnia siedział coraz bliżej mnie, a pewnego dnia przyszedł do mnie do kasy, usiadł i patrzył. Tymczasem wystraszona właścicielka wszędzie go szukała” – śmieje się Ewelina.

Mimo stałych klientów, którzy zawczasu wiedzą, co będą zamawiać, przychodzą też tacy, którzy potrzebują pomocy baristy. ,,Jaką kawę wybrać?”, ,,Jaką kawę polecasz” czy też ,,Jaka jest kawa tygodnia” – to pytania, które pracownik kawiarni słyszy prawie codziennie. Dziewczyny dzielą się najbardziej nietypowymi i zabawnymi pytaniami, zadanymi przez klientów:

Robicie kibiny?

Można do kawy poprosić kieliszek wódeczki?

Popełniacie bilety przejazdowe?

Mógłbym sam zacząć pracować baristą?

Mogę zamówić pani numer komórkowy?

Fot. Aneta Kurowska

Kawa

Barista to osoba, która nie tylko robi kawę, ale również ją pije. Pracując w tym zawodzie, ma niesamowitą okazję, aby odkryć sobie całe piękno i wszystkie tajemnice kawowego świata. Zdaniem Agaty, barista już na początkowym etapie poznaje całą historię kawy, różnicę między kawami z różnych regionów, a także potrafi odróżnić naprawdę dobre espresso.

„Na początku, gdy dopiero zaczynałam poznawać wszystkie te tajemnice, byłam przestraszona od wielkiej ilości informacji. Jednak dzięki innym baristom, udało mi się wszystkiego nauczyć. Minęło już pięć miesięcy i otrzymałam wyższe stanowisko – zostałam kierownikiem jednej z kawiarni. Mimo to nadal się uczę, bo świat kawy jest naprawdę szeroki” – twierdzi rozmówczyni.

Barista – to zawód, który zdecydowanie miał i ma wpływ na życie dziewczyn. Agata cieszy się z powodu osób, z którymi pracuje. Praca nauczyła ją odpowiedzialności, staranności oraz wytrwałości. Ewelina czuje się szczęśliwa, gdy ma okazję zamienić kilka słów z klientem. Uszczęśliwia ją również uśmiech na jego twarzy, spowodowany kawałeczkiem ciasta i kubkiem dobrej kawy. Obie dziewczyny zaznaczają, że największym plusem tej pracy są właśnie ludzie – ci, z którymi pracują, i ci, którzy je odwiedzają.

Zawód baristy – to styl życia, przyprawiony aromatem świeżo zaparzonej kawy. Tak się kończy historia.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!