Wilno i Wileńszczyzna
Antoni Radczenko

Apel pamięci w Ponarach: Modlimy się za ofiary i zbrodniarzy

„Ta uroczystość jest dowodem na to, że żywa jest pamięć o ofiarach zbrodni ponarskiej, która przez dziesięciolecia była świadomie przemilczana zarówno w Polsce, jak i na Litwie” - powiedziała podczas uroczystości w Kwaterze Polskiej w Ponarach przewodnicząca Stowarzyszenia „Rodzina Ponarska” Maria Wieloch.

Honorowy patronat nad uroczystościami ponarskimi, które trwają od 23 września, objął
wiceprezes Rady Ministrów RP oraz Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego prof. Piotr Gliński, który napisał list okolicznościowy: „Tu, w Ponarach, rozpoczęła się hekatomba polskich obywateli. Sowiecka baza paliw przekształcona przez Niemców w największe miejsce kaźni na ziemiach północno-wschodnich II Rzeczypospolitej się”.

Minister kultury i dziedzictwa narodowego w swym liście podkreślił, że ludzkość raczej nigdy nie pozna dokładnej liczby ofiar, ale znani są sprawcy zbrodni, czyli niemieccy okupanci oraz litewskiej formacji kolaboracyjnej. „ Nikt nigdy natomiast nie będzie się spierał o tożsamość sprawców” – podkreślił Gliński.

Wieloch: Polacy czekają na słowo przepraszam

„Spotykamy się tutaj, by uczcić pamięć i modlić się wspólnie za ofiary zbrodni ponarskiej. Będziemy również modlić się za zbrodniarzy, którzy jeszcze przed śmiercią znęcali się nad ofiarami. Podobno, a zresztą teraz to na pewno, niektórzy z nich jeszcze żyją” – pokreśliła w swym przemówieniu Maria Wieloch.

„Ponary są znane w Europie i świecie głównie jako miejsce Holocaustu społeczności żydowskiej. Mordowani tu Żydzi byli obywatelami II Rzeczypospolitej. Wileńskie Ponary to największe miejsce kaźni na kresach wschodnich II Rzeczypospolitej” – powiedziała przewodnicząca Rodziny Ponarskiej

Wieloch podkreśliła przy tym, że coraz częściej jednak mówi się o tym, że w Ponarach zginęli również przedstawiciele innych narodów. W tym Polacy, którzy nadal czekają na słowo „przepraszam” od strony litewskiej.

Czubiński: Ponary istnieją w naszej pamięci

Na uroczystości był obecny ambasador RP. „Muszę zacząć od sięgnięcia do pamięci. Nie będę mówił o historii, bo nikt lepiej od pani Marii nie jest w stanie tego przedstawić. Natomiast sięgania do pamięci w tym miejscu następuje nie tylko wtedy, kiedy Polacy mieszkający lub przybywający na Litwie przypomną sobie o tym i przyjeżdżają tutaj. Pamięć o tym miejscu i o tym, chcę Państwu zapewnić, jest codziennie w naszych głowach. Ponary istnieją w naszej pamięci” – zapewnił ambasador Jarosław Czubiński.

List napisał również p.o. szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk, który nie mógł wziąć udziału w uroczystości ze względu na wcześniejsze zobowiązania. „Zbrodnię ponarską trudno ogarnąć sercem i umysłem. Trudne jest zderzenie obrazu przedwojennych Ponar, miejsca radosnych wycieczek i majówek, z obrazem dołów ociekających krwią wymordowanych” – napisał Kasprzyk.

Przy Polskiej Kwaterze w Ponarach została odprawiona również msza święta oraz złożono kwiaty.

Po zakończeniu apelu pamięci w Ponarach w Domu Kultury Polskiej odbyła się konferencja „Zbrodnia Ponarska – tragiczna konsekwencja okupacji Wileńszczyzny” .

.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!