Wilno i Wileńszczyzna
Małgorzata Kozicz

Ambasador Polski: Odwiedzamy także litewskie groby

"Odwiedzamy wiele grobów - nie tylko polskich, ale również litewskich, jak też przedstawicieli innych narodowości, bo po śmierci wszyscy jesteśmy równi, a pamięć o nas zostaje w naszych czynach" - powiedział w rozmowie z zw.lt ambasador RP w Wilnie Jarosław Czubiński. W Dniu Wszystkich Świętych przedstawiciele polskiej placówki dyplomatycznej złożyli kwiaty na Rossie, na cmentarzach antokolskim, bernardyńskim, w Ponarach i w innych miejscach pamięci.

„Ojczyzna – to ziemia i groby. Tego nie powiedział wielki Polak, tylko wielki Francuz (francuski marszałek Ferdynand Foch, przyp.red.), ale tak właśnie jest – wszędzie tam, gdzie my jesteśmy – żyjący czy martwi, tam są nasze serca, a gdzie nasze serca, tam jest nasza ojczyzna. Jest to oczywiście bardzo ważne dla nas, dla każdego przedstawiciela polskiego narodu, i bardzo ważne dla nas jako dla ludzi. Zwracam uwagę na to, że odwiedzamy wiele grobów – nie tylko polskich, ale również litewskich, również przedstawicieli innych narodowości, bo po śmierci wszyscy jesteśmy równi, a pamięć o nas zostaje w naszych czynach, w naszych dokonaniach – czasami wielkich, czasami bardzo drobnych. Pamiętamy i o tych wielkich, i o tych, którzy niewiele śladów pozostawili, ale w naszej pamięci istnieją” – powiedział Jarosław Czubiński.

Odwiedzając Cmentarz Bernardyński, ambasador złożył wieniec na grobie Antoniego Świerzbińskiego, polskiego konsula, dyplomaty żyjącego w latach 1873-1931.

„Rossa jest w stanie przyćmić swoją historią wszystkie inne cmentarze, natomiast każdy grób, każdy człowiek zasługuje na swoją własną historię. Cmentarz Bernardyński, tak jak pozostałe, jest pełen takich właśnie indywidualnych, niekiedy wydawałoby się małych historii. Każda z nich jest jednak wielka poprzez to, że była, poprzez to, że dzisiaj możemy o nich pamiętać. Cmentarz Bernardyński był kiedyś objęty opieką prezydentów obu naszych państw i Polska bardzo wiele włożyła w to, żeby ten cmentarz istniał, dzisiaj to widać. Widzicie państwo złocone litery na pomnikach, mówi się tam o tym, że są to konserwatorzy polscy” – podkreślił ambasador.

Jak dodał, wiele cmentarzy w Wilnie i na Wileńszczyźnie jest objętych opieką państwa polskiego.

„W Polsce istnieje specjalne ministerstwo, które tym się zajmuje – Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa i od nich otrzymujemy bardzo wiele pomocy w zachowaniu tych cmentarzy. Mam nadzieję, że uwzględniając zapowiedzi Samorządu Miasta Wilna, zarówno Cmentarz na Rossie, jak i pozostałe cmentarze odzyskają życie, zaczną żyć w przestrzeni społecznej, w przestrzeni świadomościowej mieszkańców Wilna” – zaznaczył Czubiński.

„Jest ogromna zbieżność w traktowaniu cmentarzy zarówno w Polsce, jak i na Litwie- przychodzimy na groby i staramy się o nie dbać. Różnica polega na tym, że w Wilnie i w okolicach jest sporo cmentarzy, na które już prawie nikt nie przychodzi. Wtedy zarówno okoliczni mieszkańcy, jak i my, ambasada, przyjeżdżamy częściej i staramy się tymi cmentarzami opiekować. Życie zapomnianych cmentarzy to olbrzymia księga, którą piszemy każdego dnia i w każdym momencie, w którym przychodzimy na ten cmentarz” – podsumował ambasador.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!