Wilno i Wileńszczyzna
Ewelina Knutowicz

Aktywne wakacje w DKP: Fajne i atrakcyjne lato dla dzieci

W Domu Kultury Polskiej w Wilnie odbyła się ceremonia zakończenia półkolonii letnich dla dzieci 1-4 klas szkoły początkowej.

W ceremonii podsumowawczej wzięli udział wicemer Wilna Edita Tamošiūnaitė, dyrektor Domu Kultury Polskiej w Wilnie Artur Ludkowski oraz koordynator projektów edukacyjnych fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” Marta Pszczółkowska. Dzieci otrzymały medale, dyplomy oraz prezenty.

W trakcie obozu dzieci miały zajęcia ze sztuk walki, które prowadził Marek Kubiak, sensei i dyrektor Centrum Sztuk Samoobrony w Wilnie, zwiedzały muzea i parki, wybrały się też między innymi do Trok.

„Z waszych twarzy wnioskuję, że obóz się udał i wam spodobał. Już szybko pójdziecie do szkoły, więc życzę dobrego roku szkolnego. Chyba tam nie będzie tak wesoło, jak na koloniach, ale życzę, abyście wciąż byli wypoczęci, radośni, aby nowy rok szkolny był owocny, wesoły i pozwolił wam zdobyć dużo ważnej wiedzy” – złożyła życzenia Tamošiūnaitė.

„Dostaliśmy bardzo dobrze napisany wniosek od dyrekcji Domu Kultury Polskiej w Wilnie, dlatego nie mogliśmy się nie zgodzić na współfinansowanie takich półkolonii. To bardzo dobry pomysł. Wspieramy również inne inicjatywy DKP, takie jak „Bitwa intelektów”, plener artystyczny oraz niedawny wyjazd do Trójmiasta” – tak Pszczółkowska skomentowała portalowi zw.lt organizację projektu. Fundacja „Pomoc Polakom na Wschodzie” finansuje również bon pierwszaka i wspiera uczniów wyprawkami szkolnymi, które już czekają na dzieci w DKP i są zabierane przez szkoły.

„Zainteresowanie półkoloniami było większe, niż mieliśmy miejsc. Mam nadzieję, że będziemy mogli w przyszłym roku podwoić liczbę uczestników albo nawet zrobić dwa turnusy. Mamy też nadzieję, że Polska będzie się kojarzyła z fajnymi i atrakcyjnymi wakacjami, które nie polegają na siedzeniu w ławkach, ale które są w stanie ucieszyć zarówno dzieci, jak i rodziców. Mamy nadzieję, że to wpływa na pozytywny wizerunek Polski w oczach Polaków na Wileńszczyźnie. Reakcja jest fantastyczna – ta radość, te kolorowe kwiaty z balonów. Widzę, że dzieci są bardzo zadowolone z tych półkolonii” – dodała koordynator.

Beata Miłosz, mama Oliwii, przyszłej trzecioklasistki Gimnazjum im. Władysława Syrokomli twierdzi, że takie półkolonie są świetną inicjatywą, ponieważ takich obozów jest bardzo mało. Bardzo ją cieszy fakt, że córka jest zadowolona z takich kolonii. Oliwia przyznała, że na pewno weźmie udział w półkoloniach w następnym roku i marzy, aby wtedy była możliwość pojechać do zoo.

Wanda Oleksy, właścicielka Polskiej Galerii Artystycznej „Znad Wilii”, również zarejestrowała wnuczkę na zajęcia w DKP. Stwierdziła, że takie półkolonie są fantastyczną sprawą, szczególnie dla babć i dziadków, które zostają z wnukami w trakcie wakacji.

„Moja wnuczka mieszka w Londynie, więc ćwiczymy z nią język polski, aby nie zapomniała. Tym niemniej, musimy znaleźć też jakieś inne zajęcia dla dziecka. Będąc w szkole, znajduje się ono wśród rowieśników, a tu wyłącznie z babcią, więc się nudzi. Sama osobiście jestem przeciwna różnym gadżetom, więc to, że udało mi się w tym roku zarejestrować wnuczkę na te półkolonie, sprawia, że jestem przeszczęśliwa. Dziecko wraca do domu w świetnym nastroju. Na początku obozu mówiła „obrazowo”, czyli nie mogła znaleźć potrzebnych słów, często dosłownie tłumaczyła w głowie zdania z angielskiego na polski. Teraz po prostu cudownie mówi po polsku. Ma tu kolegów i znajomych. Nawet wyznała, że Wilno jej się kojarzy z domem. Powiedziała też, że w Londynie nie ma tak pięknych zamków i rzeki. Woda dla niej tu ma inny smak, a życie biegnie bardzo powoli” – cieszy się Oleksy.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!