Wilno i Wileńszczyzna
Krystyna Adamowicz Małgorzata Kozicz

Absolwenci Piątki protestują przeciwko reorganizacji szkoły

W niedzielę odbyło się tradycyjne spotkanie absowentów najstarszych promocji Piątki - pierwszej powojennej polskiej szkoły w Wilnie, obecnie Szkoły Średniej im. J. Lelewela. Tym razem spotkanie zdominowały nie wspomnienia z lat szkolnych, a rozmowy nad dzisiejszą sytuacją szkoły. Absolwenci przygotowali list, w którym protestują przeciwko decyzji rady miasta o niekompletowaniu w szkole klas 11-12. List zostanie wysłany do najwyższych władz Litwy i Polski.

„O Piątce zawsze się mówiło”

Spotkania, które odbywają się już od kilku lat, przebiegają według utartego scenariusza. Najpierw wspólne zdjęcie przy dawnym gmachu szkoły na Piaskach (Smėlio 1), później wizyta w Izbie Pamięci. Tym razem małe szkolne muzeum wzbogaciło się o kolejne eksponaty. Jūratė Kiliulienė, córka absolwentki szkoły Krystyny Pytlewicz-Kielienė, przekazała szkole archiwum, które jej niedawno zmarła Mama gromadziła przez lata – są tu dokumenty, wycinki z gazet, korespondencje koleżanek szkolnych.

„Piątka i to, co związane ze szkołą, było dla mojej mamy jedną z najważniejszych rzeczy. Sama skończyłam inną szkołę, ale piątka zawsze była czymś bardzo ważnym, o czym się ciągle mówiło w domu i bardzo dużo wiem o tej szkole. Jestem szczęśliwa że to, w co moja mama włożyła dużo serca, czasu i sił, będzie w dobrych rękach” – powiedziała Jūratė Kiliulienė.

„Kształcąc nowe pokolenia na tym, co było wcześniej, na tradycjach, tylko tak można wychować godnego człowieka, godnego Polaka tu, na Wileńszczyźnie. Serdecznie dziękujemy za ten prezent, na pewno z niego skorzystamy, uporządkujemy” – deklarowała dyrektor Szkoły Średniej im. J. Lelewela Edyta Zubel.

„Ciemne chmury nad polskim szkolnictwem”

Następnie spotkanie przeniosło się do auli szkolnej. Tutaj rozmowy dotyczyły przede wszystkim aktualnej sytuacji – zgodnie z decyzją rady miasta, od 1 września w szkole im. J. Lelewela ma nie być klas 11-12, a więc stanie się ona szkołą podstawową.

„Przez te osiem lat przychodzimy tutaj, żeby przypomnieć tamte czasy, oglądać zdjęcia, porozmawiać o swoich sprawach rodzinnych, o tym, jak dalej potoczyły się losy. Każdego roku mówimy też o tym, co możemy zrobić dla szkoły – dla swojej polskiej, pierwszej powojennej szkoły. Jaką możemy odegrać rolę, żeby ona istniała, żeby uczyło się w niej wielu Polaków, nasze dzieci, nasi wnukowie” – mówiła organizatorka spotkania, autorka książki „Zawsze wierni Piątce”, dziennikarka Krystyna Adamowicz.

Na spotkaniu obecna była także Renata Cytacka, starosta frakcji AWPL w Radzie Samorządu Miasta Wilna, która przedstawiła weteranom Piątki obecną sytuację Szkoły im. Lelewela.

„Nad polskim szkolnictwem na Litwie skupiły się ciemne chmury. Ja jednak, może dlatego że jestem niepoprawną optymistką, wierzę, że nam się uda. Uda się wspólnie zachować to, co przetrwało niejedno powstanie, niejedną wojnę, niejedne zabory. Przetrwamy i teraz, chodzi tylko o to, na ile my wszyscy będziemy zjednoczeni, na ile nas stać, by jeszcze raz podnieść się i powiedzieć: Nie. Jesteśmy Polakami i nikt nam nie będzie mówił, w jakim języku mamy myśleć, w jakim języku mamy mówić, do szkoły o jakim języku nauczania mamy oddawać nasze dzieci. A tak właśnie w tej chwili się dzieje” – powiedziała Cytacka.

Polityk odniosła się do zarzutów, że AWPL, będąc w koalicji rządzącej w radzie poprzedniej kadencji, nie podjęła odpowiednich kroków dla wcześniejszego rozpoczęcia procesu akredytacji szkoły. Jak podkreśliła, z pełną odpowiedzialnością stwierdza, że wszystkie działania wykonano na czas.

„Wątpię, by ktoś powiedział dokładnie, kiedy dokładnie rozpoczął się na Litwie proces akredytowania. 15 lat temu zaczęto rozmawiac o procesie reformy. W ciągu tych lat różne akty prawne się zmieniały. Dopiero w roku szkolnym 2013-2014 następują zmiany, które pozwalają na tworzenie tzw. długich gimnazjów, gdzie nauczania mogłoby się odbywać od pierwszej do dwunastej klasy. W tym samym roku wchodzi poprawka, że można wybrać profilowanie dla szkół. Zanim szkoła przeprowadzi przygotowanie dokumentacji, zanim nastąpi uzgodnienie na linii szkoła – wydział oświaty w samorządzie, mija trochę czasu. Większość dokumentów szkoła wspólnie z samorządem wysłała w końcu 2014 roku. Jeszcze jakieś poprawki, kontrole, komisje i mamy rok 2015, a zgodnie z wszystkimi wymogami do 1 maja miały nastąpić wszystkie decyzje ze strony ministerstwa, bo jest ono decydentem” – tłumaczyła Renata Cytacka.

Według niej działania nowych władz Wilna to próby likwidowania polskiego szkolnictwa. Rządzący nie zareagowali ani na wysłany w dniu rady list wiceminister oświaty Genoveity Krasauskienė, w którym prosiła ona o niepodejmowanie żadnych decyzji, zanim ministerstwo ponownie rozpatrzy gotowość szkoły do przejścia procesu akredytacji, ani na podpisy zebrane przez rodziców, ani na apele przedstawicieli społeczności szkolnej występujących podczas posiedzenia rady – wymieniała Cytacka. Tymczasem litewska szkoła Daukšos, znajdująca się w bardzo podobnej sytuacji jak „Lelewel”, otrzymała pozwolenie rady na akredytowanie programu nauczania średniego.

„Najbliższe posiedzenie rady odbędzie się 15 lipca. Jako frakcja AWPL będziemy składali dodatkowy projekt, który ma zniwelować poprzedni. Wspólnie ze szkołą jest napisany wniosek do sądu, ponieważ jest dużo naruszeń prawnych. Za te dwa miesiące damy radę obronić tę szkołę. Prowadzimy rozmowy na różnych szczeblach – od najwyższych przewodnicząch partii, poprzez frakcje. Wiele osób przekonaliśmy do swoich racji i będziemy to robili dalej” – zapowiedziała starosta frakcji AWPL w radzie miasta.

„Niepowetowana krzywda moralna”

Absolwenci najstarszych promocji Piątki napisali list, pod którym podpisali się wszyscy obecni na spotkaniu. Pismo ma być wysłane między innymi do prezydent Litwy Dalii Grybauskaitė, premiera Algirdasa Butkevičiusa, przewodniczącej sejmu Lorety Graužinienė, prezydenta-elekta Polski Andrzeja Dudy, premier Ewy Kopacz, ministra spraw zagranicznych Grzegorza Schetyny.

„Wiadomość o zdegradowaniu dzisiejszego statusu szkoły zbulwersowała nas, absolwentów, mieszkających na Litwie, jak też tych, którzy dziś mieszkają w Polsce, Anglii, Francji – powojenne losy rozproszyły nas po całym świecie. (…) Zakusy zdegradowania dzisiejszej „Piątki” – to cios wszystkiemu, co stworzyli dla swego rodzinnego kraju – Litwy – Polacy, którzy tu zostali. To ci ludzie podejmowali z ruin powojennych miasto, uczyli dzieci w szkołach, byli i są nadal lekarzami, dziennikarzami, działaczami kultury, naukowcami. To cios dla znanego i lubianego zespołu „Wilia”, który w szkole „Piątej” powstawał” – czytamy w liście.

„Co roku absolwenci Piątki zbierają się przy starym gmachu Piątej Szkoły Średniej. Zebraliśmy się teraz, by jednocześnie wyrazić swój protest przeciwko krokom władz Wilna, które nie znając historii, dokonują niepowetowanej krzywdy moralnej mieszkańcom miasta – byłym i obecnym. Pośpiech w przyjęciu decyzji o zredukowaniu w szkole im. Joachima Lelewela klas XI i XII może tylko świadczyć o zakulisowej grze tych, którzy dziś rządzą Wilnem” – napisali absolwenci szkoły.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!