Wilno i Wileńszczyzna
Małgorzata Kozicz

30-lecie kwartalnika „Znad Wilii”: To już nie tylko pismo, to całe zjawisko

W grudniu 1990 roku ukazał się pierwszy numer pisma "Znad Wilii". Początkowo był to dwutygodnik poświęcony aktualnościom politycznym i społecznym. Od 2000 roku jest to bogato ilustrowany 160-stronicowy kwartalnik o tematyce kulturowo-społecznej. Jak mówiono podczas wileńskich obchodów 30-lecia "Znad Wilii", jest to jednak nie tylko pismo - to już cała instytucja i zjawisko, na bazie której nie tylko powstało wiele inicjatyw Polaków na Litwie, ale też budowano partnerstwo z Litwinami.

„Mało w Wilnie osób piszących i czytających, którzy tego tytułu nie znają – czy to w wersji dwutygodnika, czy kwartalnika. I to jest właśnie ta nagroda, bo innej nie ma. To jest już coś w rodzaju zjawiska, klubu. Na bazie tego tytułu powstał pomysł stworzenia Radia Znad Wilii. To tutaj, kiedy rozwinęła się technika i redakcje nie musiały już mieć gabinetów, sekretarek, tylko dziennikarze pracowali przy komputerach, powstał pomysł stworzenia w tym miejscu galerii artystycznej. Do tego istniało Studio Dokumentalistyki Filmowej, biblioteka i wydawnictwo Znad Wilii, w ramach którego do tej pory wydajemy średnio dwie książki rocznie” – opowiadał Romuald Mieczkowski.

Dziękując licznym przyjaciołom i współpracownikom, z którymi współpracował w ciągu 30 lat, przypomniał, że pomysł założenia pisma zrodził się ze spotkania z Czesławem Okińczycem. To on w 1989 roku był inicjatorem wydawania nowej polskojęzycznej gazety na Litwie.

„Reprezentowaliśmy aktywniejszą część naszych rodaków, którzy mieli takie widzenie sprawy. Problemy polsko-litewskie powstały, były i będą, to samo życie. Uważaliśmy natomiast, że przy zdobyciu niepodległości na Litwie te problemy będzie można rozwiązywać w sposób demokratyczny przy pomocy innych mechanizmów. I tak dzisiaj jest. Dzisiaj mamy takie mechanizmy, że Polacy są obecni w różnych dziedzinach życia, również państwowych. To właśnie była ta droga” – ocenił Romuald Mieczkowski.

„To był ten aspekt polityczny, natomiast istniał także drugi – i bardzo drogi aspekt – wzorowany na „Kulturze” paryskiej, żeby dać szansę naszej inteligencji. Jerzy Giedroyc, kiedy wywołał mnie na dywanik, powiedział, że jeżeli zamknę gazetę, będę zdrajcą. „Przecież nikt się z wami nie będzie liczył, jeżeli nie wytworzycie wyższej kultury, wyższej poprzeczki, jak nie będziecie partnerami”” – wspominał redaktor „Znad Wilii”.

Od początku pismo miało poparcie takich autorytetów, jak Zbigniew Brzeziński, Jerzy Giedroyc, Jan Nowak-Jeziorański. Jego autorami byli m.in. znany litewski poeta, eseista Tomas Venclova, filozof Arvydas Juozaitis, eseista i scenarzysta Pranas Morkus.

„Żeby coś robić, w każdej dziedzinie trzeba określić klasę, w której chce się grać. My zawiesiliśmy poprzeczkę wysoko, licząc, że ci, którzy sprostają temu wyzwaniu, będą kimś. Udało się. Wśród naszych pracowników są dzisiaj naukowcy z tytułami, poeci, dziennikarze” – wymieniał Mieczkowski.

Jak dodał, nieoczywisty tytuł „Znad Wilii” okazał się bardzo pojemny. „Ukazywał geografię – gdzie działamy i dokąd kierowane są nasze zainteresowania, co nam jest drogie. Pokazywał, kim jesteśmy” – powiedział publicysta.

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!