Wilno i Wileńszczyzna
zw.lt

27 lat na stanowisku mera Niemenczyna: Musiałem spełnić pokładane we mnie nadzieje

Po 27 latach aktywnej pracy na rzecz miasta Mieczysław Borusewicz opuszcza stanowisko starosty Niemenczyna. Uroczystość pożegnalna stała się okazją do podsumowania wieloletniej działalności, ożywienia wielu wspomnień, wręczenia odznaczeń państwowych i podziękowań.

„Jestem zaszczycony, że zgromadził się dziś tutaj rdzeń naszego miasta Niemenczyna. Zawsze powtarzam, że to, co udało mi się zrobić w ciągu 27 lat – wy to robiliście. Od 1990 roku, kiedy zostałem wybrany na mera, traktowałem to jak obowiązek wobec innych. Musiałem spełnić pokładane we mnie nadzieje. Bez was nigdy bym tego nie zrobił” – mówił do zebranych starosta miasta Mieczysław Borusewicz.

Podsumowując swoją pracę na rzecz Niemenczyna, Borusewicz przypomniał także swoją biografię i historię rodziny – ojciec walczący w Legionach, później, w czasach II wojny światowej, w 1939 roku, uniknął śmierci w Katyniu dzięki ucieczce z pociągu, bracia ojca walczący na różnych frontach II wojny światowej, więzieni, internowani, prześladowania rodziny w okresie powojennym, próby zwerbowania do pracy na rzecz wywiadu radzieckiego.

Okres odzyskania niepodległości Litwy zbiegł się z podjęciem pracy starosty miasta. Jak przyznał Mieczysław Borusewicz, na początku obawiał się przyjęcia tej odpowiedzialności. Dzisiaj jednak może się poszczycić ogromnym dorobkiem. Jeden z sukcesów Borusewicza to sprawiedliwe zarządzanie wielonarodowym miastem. „Dbałem nie tylko o Polaków, ale też o mieszkańców innych narodowości, starałem się nikogo nie skrzywdzić. Dzisiaj, po 27 latach, mam też podziękowania od społeczności litewskiej, która na początku była ostrożna”.

Właśnie za ten szacunek do wszystkich narodowości mieszkających w Niemenczynie i pracę na rzecz swojego miasta i całej Litwy Mieczysław Borusewicz otrzymał odznaczenie państwowe – krzyż zasługi od Departamentu Mniejszości Narodowych. Wręczyła go przedstawicielka departamentu Rasa Paliukienė.

Niemenczyn pamięta także o byłych mieszkańcach miasta, Żydach zamordowanych w czasie II wojny światowej. Z kolei cmentarz żołnierzy radzieckich został z należnym zmarłym szacunkiem przeniesiony z centrum miasta. „Zrobiliśmy pomnik z krótkim napisem – żołnierzom poległym w czasie II wojny światowej. Jeżeli są dobre chęci, nie trzeba żadnej polityki” – komentuje Borusewicz.

Podczas kadencji Mieczysława Borusewicza wspólnie ze społecznością miasta udało mu się zapoczątkować i kontynuować wiele imprez, które dzisiaj nieodmiennie kojarzą się z Niemenczynem – bieg narciarski „Wileńszczyzny biały czar” z okazji Dnia Niepodległości 16 lutego, Kaziuczek Niemenczyński, międzynarodowe biegi z okazji dnia Konstytucji 3 maja, upamiętnienie 17 września żołnierzy walczących i poległych w II wojnie światowej i wielu innych.

Borusewicz dbał o aktywność młodzieży i rozwój kultury w Niemenczynie. Podczas uroczystości pożegnania z merem wystąpiły dwa zespoły, sławiące Niemenczyn daleko poza granicami Litwy: „Wileńszczyzna” i „Perła”. Zaśpiewali także uczniowie szkoły muzycznej w Niemenczynie.

Na uroczystość przybył wicemarszałek Senatu RP Bogdan Borusewicz. Był także obecny konsul generalny RP Marcin Zieniewicz. Zabrakło natomiast władz rejonu wileńskiego i posłów Akcji Wyborczej Polaków na Litwie- Związku Chrześcijańskich Rodzin.

„Przyjechałem specjalnie z Gdańska. Wiedziałem, że muszę tutaj przyjechać, kiedy po 27 latach ciężkiej pracy mer Niemenczyna kończy swoją funkcję. Przypominam sobie historię naszej znajomości. W 1991 roku były wybory do parlamentu w Polsce, i miałem spotkanie wyborcze w ratuszu miejskim w Gdańsku. Było sporo ludzi, dość długo trwało – Borusewicze, jak wiecie, długo mówią. W pewnym momencie, po jakichś 2,5 godziny, przychodzi do mnie szefowa tego ośrodka i mówi – niech pan kończy, bo tu ma się odbyć spotkanie z Borusewiczem. Wtedy dowiedziałem się, że jest jeszcze drugi Borusewicz – spod Wilna” – opowiadał marszałek.

„Byłem w tym miejscu, w Domu Kultury w Niemenczynie, w 1991 roku. To było gruzowisko. Wydawało się, że w końcu trzeba będzie ten obiekt rozebrać. I to, że właśnie w tym miejscu żegnamy dzisiaj mera Borusewicza, to także jego zasługa – jego uporu, jego sposobu działania. Wyrzucili go drzwiami, to wejdzie oknem, i realizuje to, co zamierza” – podkreślił Bogdan Borusewicz.

„Mieczysławie, gratuluję Ci tego, co zrobiłeś dla miejscowej społeczności, tego, że konsolidujesz tę społeczność – Litwinów, Polaków i Rosjan – dbasz o wszystkich i byłeś merem całej społeczności, nikogo nie wyróżniając. Ten stosunek do innych jest bardzo ważny i jestem pewien, że dlatego byłeś merem przez 27 lat, ponieważ ludzie to doceniali. Mieszkasz nadal w małym mieszkanku, podczas gdy inni już kilka razy zmienili mieszkania. To jest właśnie symbol tego, że nie jest ważne, aby dorobić się dzięki funkcjom społecznym, ale aby oddawać siebie dla innych” – podsumował wicemarszałek Senatu RP. W imieniu Senatu wręczył on odznaczenie Mieczysławowi Borusewiczowi.

Wśród wielu słów uznania i gratulacji i znalazły się także podziękowania za współpracę od Radia Znad Wilii.

„Cieszymy się z tego, że przez 25 lat, bo tyle istnieje radio, mogliśmy gościć pana jako eksperta tego regionu, który podejmuje naprawdę ważne pytania. Był pan dla nas pewnym drogowskazem, jesteśmy wdzięczni, że pan był u nas, rozmawiał na tematy trudne. Ze swojej strony obiecujemy, że będziemy tę pracę kontynuowali. Dziękujemy także za współpracę z młodzieżą – od sportu poprzez harcerstwo, aż do dbania o miejsca pamięci narodowej” – mówił Mirosław Juchniewicz, dyrektor generalny Radia Znad Wilii.

„Dzięki temu dopingowi, który dzisiaj otrzymałem, mógłbym góry przenosić” – dziękował za wszystkie życzenia Mieczysław Borusewicz. Jak przyznał, po latach aktywnej działalności trudno będzie się odnaleźć na emeryturze.

Na pewno będzie rozwijał jedną ze swoich pasji – aktywność sportową. Dorobek sportowy mera to 22 medale na Światowych Igrzyskach Polonijnych w różnych dziedzinach: narciarstwie, biathlonie, saneczkarstwie, kolarstwie, sprincie i wielu innych. Borusewicz ściga się z zawodnikami młodszymi od niego o 20 lat i zdobywa miejsca na podium.

„Sport dał mi hart ducha i możliwość przetrwania wielu ciosów życiowych” – podkreślił Mieczysław Borusewicz.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!