Wilno i Wileńszczyzna
Antoni Radczenko

25-lecie ZPL: Byliśmy i nadal jesteśmy

Mimo świątecznej atmosfery panującej na uroczystej akademii z okazji 25-lecia działalności ZPL, niemal w każdym przemówieniu przewinęły się również sprawy bieżące. Waldemar Tomaszewski porównał Bolesława Daszkiewiecza do Julii Tymoszenko, a Czesław Okińczyc przestrzegał przed rosyjskim imperializmem i kremlowską propagandą.

„Pamiętnego dnia 5 kwietnia 1989 r., kiedy po ponad 50 latach w Wilnie na Górze Bufałowej, obok Pałacu Związków Zawodowych, dumnie załopotały biało-czerwone flagi obwieszczając wszystkim rodakom na Litwie i na świecie, że my Polacy na Wileńszczyźnie, nadal jesteśmy. Zresztą zawsze tutaj byliśmy. Taka chwila, przez długie lata, mogła się tylko nam śnić po nocach” – powitał zebranych obecny prezes ZPL Michał Mackiewicz, opowiadając o pierwszym zjeździe polskiej organizacji społecznej.

Ciernista droga

Prezes ZPL podkreślił, że wówczas w społeczeństwie był powszechny entuzjazm i radość. Grunt do pierwszego zjazdu przygotowało Stowarzyszenie Społeczno-Kulturalne Polaków na Litwie zarejestrowane przy Funduszu Kultury Litwy, które zostało powołane do życia przez grupę entuzjastów 5 maja 1988 roku. „W tej całej euforii nie uświadamialiśmy sobie, jaka ciernista droga w tych poczynaniach na nas czeka. Z drugiej strony wówczas również nam się nie śniły osiągnięcia, które jako społeczność polska dziś posiadamy” – kontynuował M. Mackiewicz stwierdzając, że na samym początku polska społeczność napotkała sprzeciw po stronie litewskiej. Wśród części działaczy Sąjūdisu powstały teorie, że na Litwie Polaków nie ma, a są tylko spolonizowani Litwini.

Dumnie załopotały biało-czerwone flagi obwieszczając wszystkim rodakom na Litwie i na świecie, że my Polacy na Wileńszczyźnie, nadal jesteśmy

Prezes M. Mackiewicz podkreślił, że to właśnie z szeregów ZPL została powołana polska partia polityczna, która obecnie reprezentuje litewskich Polaków na litewskiej i unijnej arenie politycznej. „Dzisiaj AWPL opierając się również o strukturę i siłę ZPL osiąga coraz lepsze wyniki. (…) Wspólnymi siłami robimy wszystko, aby Polacy mogli czuć się współobywatelami we własnym kraju” – zaznaczył M. Mackiewicz oraz podkreślił, że jego organizacja przede wszystkim powinna się skupić na działalności społecznej i kulturowej, ale w dzisiejszej sytuacji politycznej zajmuje się również sprawami bieżącymi.

Głos z Polski

Na uroczystość przybyło wiele osób spoza Litwy, byli nie tylko przedstawiciele państwa Polskiego, ale również działacze polonijni. Ambasador RP na Litwie Jarosław Czubiński w swym przemówieniu podkreślił, że obecny moment jest ważny nie tylko dla samego Związku, ale również dla całej społeczności polskiej na Litwie. Listy z gratulacjami przysłali niemal wszyscy polscy politycy najwyższej rangi. Premier Donald Tusk oraz szef polskiego MSZ Radosław Sikorski w swych listach zaznaczyli, że ciągle pamiętają o Polakach na Litwie i ciągle poruszają kwestie przestrzegania praw polskiej mniejszości przez państwo litewskie w rozmowach dwustronnych.

Za pośrednictwem ministra energetyki Jarosława Niewierowicza pozdrowienia przesłał również szef litewskiego rządu Algirdas Butkevičius, który podkreślił znaczenie miejscowych Polaków dla Litwy oraz rolę, jaką w społeczeństwie polskim odgrywa Związek Polaków na Litwie.

Prześladowania Polaków na Litwie

„W ciągu ostatnich 25 lat osiągnęliśmy najwięcej na świecie, ale na pewno to nie przyszło samo z siebie. To nawet nie jest zasługa większości z nas tu obecnych. To jest zasługa Polaków mieszkających na tych ziemiach od 700 lat. W zasadzie mieszkaliśmy tu od zawsze, kiedy na tereny te dotarło chrześcijaństwo. W dużym stopniu nasz dorobek zawdzięczamy pokoleniom naszych dziadów i naszych praojców, którzy polskość zachowali, tę polskość nam przekazali i walczyli o polskość w o wiele trudniejszych warunkach” – oświadczył podczas swego przemówienia Waldemar Tomaszewski, lider AWPL europoseł oraz przewodniczący oddziału ZPL w rejonie wileńskim.

W. Tomaszewski podkreślił, że pomimo wielu zmian, na Litwie nadal są spore problemy z przestrzeganiem praw polskiej mniejszości na Litwie. „Bolesław Daszkiewicz, Lucyna Kotłowska są prześladowani za używanie swego języka ojczystego ogromnymi karami. Taka sytuacja jest nie do pomyślenia, ale niestety istnieje. Musimy o tym mówić przy każdej okazji. Nie zważając na geopolitykę. Nie zważając na sojuszników. Bo z tymi sojusznikami też różnie bywało w naszej historii. Pamiętamy zdradę 1939 r., pamiętamy o zdradzie jałtańskiej w 1945 roku. Chociaż my, jako Polacy, walczyliśmy na wszystkich frontach. (…) Mamy nadzieję, że niedługo będzie reakcja całego świata zachodniego, tak jak była w przypadku uwięzienia Julii Tymoszenko. Chociaż był wyrok sądu, ale cały świat powiedział, że to był wyrok polityczny” – powiedział europoseł.

Bolesław Daszkiewicz, Lucyna Kotłowska są prześladowani za używanie swego języka ojczystego ogromnymi karami

Nie – dla usprawiedliwienia działań Kremla

Sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy oraz adwokat Czesław Okińczyc na początku przypomniał zebranym historię powstania ZPL oraz udział Polaków w walce o niepodległość. Cz. Okińczyc zaznaczył, że Polacy – nie zważając na miejsce zamieszkania – zawsze walczyli o niepodległość. Jednym z najbardziej znanych przykładów jest Tadeusz Kościuszko, który walczył o wolność Stanów Zjednoczonych. Sygnatariusz zaznaczył, że obecnie ZPL jest sztandarową organizacją Polaków na Litwie. „Na pierwszym spotkaniu (Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego Polaków na Litwie – przyp. red.) w siedzibie gazety „Czerwony Sztandar” zgłosiłem propozycję utworzenia niezależnej organizacji Związek Polaków na Litwie. Moja propozycja była jednogłośnie przyjęta i natychmiast zaczęliśmy tworzyć dokumenty i przygotowywać zjazd założycielski. W mieszkaniu pierwszego prezesa ZPL Jana Sienkiewicza, wspólnie z dzisiejszym prezesem Michałem Mackiewiczem tworzyliśmy statut Związku, przygotowywaliśmy projekty różnych dokumentów, pisaliśmy odezwy, a później redagowaliśmy w Pałacu Związków Zawodowych przy pomocy świetnego redaktora i poety Henryka Mażula” – przypomniał zebranym Cz. Okińczyc.

 Jakiekolwiek usprawiedliwianie, bądź uzasadnianie działań Kremla na Ukrainie jest czy byłoby bardzo ryzykowne i szkodliwe

Cz. Okińczyc podkreślił, że nawet przez chwilę nie wahał się złożyć swojego podpisu pod Aktem Niepodległości. Aczkolwiek nie jest do końca zadowolony z dzisiejszej sytuacji, szczególnie w kwestiach dotyczących praw mniejszości narodowych, bo znów „trzeba walczyć o Ustawę o mniejszościach narodowych”, a tych krzywdzących posunięć władz było więcej. „Dzisiaj niestety sytuacja jest odwrotna i trudno spodziewać się uchwalenia ustawy w najbliższym czasie. Nie jestem optymistą i jako sygnatariusz Aktu Niepodległości państwa litewskiego, jako ten, kto tworzył to państwo z góry państwa przepraszam. Myślę, że na pewno to się szybko nie stanie” – nie krył swego pesymizmu Cz. Okińczyc.

,,Mimo mało przychylnego stosunku władz Litwy, nie można się poddawać kremlowskiej propagandzie’’ – ostrzegał sygnatariusz. „Dzisiaj jesteśmy świadkami agresji Rosji na Ukrainie. Obecna sytuacja raz jeszcze przypomina nam, z jak agresywnym państwem mamy do czynienia. (…) Pragnę przypomnieć, że wszystkie polskie organizacje na Ukrainie potępiły działania rosyjskiego agresora. Dlatego dla Polaków, a szczególnie Polaków na Wileńszczyźnie, dla których wartości chrześcijańskie są podstawowe, jakiekolwiek usprawiedliwianie, bądź uzasadnianie działań Kremla na Ukrainie jest czy byłoby bardzo ryzykowne i szkodliwe. Za tymi działaniami kryje się plan ponownego podporządkowania utraconych terytoriów byłego imperium. Wszelkie głosy aprobaty czy zrozumienia dla polityki Putina, natychmiast będą wykorzystywane przez jego reżim do manipulowania opinią publiczną” – oświadczył Cz. Okińczyc, dodając, że Polacy na Wileńszczyźnie nie mogą podważać polityki państwa polskiego względem Ukrainy.

Razem z wystąpieniami polskich działaczy i polityków na scenie w Litewskim Teatrze Narodowym wystąpiły różne zespoły. Wcześniej zostały złożone kwiaty przy Mauzoleum Marszałka na Rossie oraz odprawiona msza święta w Ostrej Bramie.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!