Polskie szkoły na Litwie

Samsel: Prawda w oczy kole

Samsel: Prawda w oczy kole

Trwa jazda „kół zbliżonych” do AWPL-ZCHR/ZPL po Prezesie Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” – Mikołaju Falkowskim. Ponieważ ośmiela się zachęcać do myślenia „czynniki”, o jakości polskich szkół na Litwie. Zachęca ich aby dostosowali je do realiów współczesności. A to najwyraźniej niektórych bardzo boli. Faktycznie, myślenie czy refleksja, a potem działanie – trudnym jest. Podobno zdarzają się osobnicy, których to wręcz boli. Przecież znacznie wygodniej jest siedzieć na…pupie i cieszyć się tym, co jest. A jakby ktoś próbował coś z tym zrobić to podnosimy wrzask o „niszczeniu polskości” przez „złych Litwinów” lub „polskich zdrajców”.

Bernard Gaida: Uważamy polskie szkoły na Litwie za wielką wartość

Bernard Gaida: Uważamy polskie szkoły na Litwie za wielką wartość

Uważamy polskie szkoły na Litwie za wielką wartość, która nie powinna być stawiana pod znakiem zapytania i zagrożona demontażem. Chcieliśmy władze na Litwie przed ryzykiem osłabienia funkcji języka polskiego ostrzec. My nie posiadamy do dyspozycji szkół z językiem niemieckim jako wykładowym, które służyłyby przywróceniu niemieckiemu funkcji rodzinnej. Najpowszechniej występującą w szkołach publicznych formą jest nauka niemieckiego w wymiarze 3 godzin tygodniowo – powiedział w rozmowie z portalem zw.lt Bernard Gaida, przewodniczący Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce (Verband der deutschen sozial-kulturellen Gesellschaften in Polen, VDG), które dwa tygodnie temu wydało oświadczenie w obronie polskich szkół na Litwie.