Czesław Okińczyc

Czesław Okińczyc zwyciężył w I turze wyborów do Rady UW

Czesław Okińczyc zwyciężył w I turze wyborów do Rady UW

Centralna Komisja Wyborcza Uniwersytetu Wileńskiego ogłosiła wyniki pierwszej tury wyborów do Rady Uniwersytetu Wileńskiego. W I turze wyborów zewnętrznego członka Rady, reprezentującego dziedzinę rozwoju systemów prawnych, społecznych, ekonomicznych, finansowych i administracyjnych, zwyciężył dyplomata, prawnik, sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy Czesław Okińczyc. Otrzymał on 37,09% wszystkich głosów.

Odpowiedź Renaty Cytackiej na tekst Czesława Okińczyca

Odpowiedź Renaty Cytackiej na tekst Czesława Okińczyca

W związku z opinią Czesława Okińczyca pt. „Cytacka straciła okazję, żeby siedzieć cicho” opublikowaną 25 lutego na portalu zw.lt, otrzymaliśmy od Renaty Cytackiej prośbę opublikowania sprostowania. Tekst przysłany przez panią Cytacką nie spełnia kryteriów sprostowania, które przewiduje art 15 Ustawy o informowaniu publicznym i art 49 Ustawy o wyborach rad samorządowych, gdyż w zasadzie nie odnosi się do artykułu Czesława Okińczyca. Jednak portal zw.lt zawsze był za pluralizmem opinii, dlatego mimo to podjęliśmy decyzję opublikowania tego tekstu.

Okińczyc: Cytacka straciła dobrą okazję, aby siedzieć cicho

Okińczyc: Cytacka straciła dobrą okazję, aby siedzieć cicho

Działaczka AWPL-ZChR-ZPL Renata Cytacka już przyzwyczaiła nas do tego, że gdy tylko relacje pomiędzy Polską i Litwą, Polakami i Litwinami się poprawiają – zrobi wszystko, żeby je zepsuć. Przed kilkoma dniami uznała w wywiadzie dla pewnego portalu kresowego odznaczenie przez prezydenta RP Andrzeja Dudę Dali Grybauskaitė Orderem Orła Białego za policzek wymierzony Polakom na Litwie, „za niedopuszczalne”. Niedopuszczalna, pokazująca brak rozeznania w protokole dyplomatycznym, jest jednak wypowiedź Cytackiej.

Okińczyc: „Lista współpracowników KGB” Tomkusa – to kłamstwo

Okińczyc: „Lista współpracowników KGB” Tomkusa – to kłamstwo

Szczerze mówiąc początkowo tej całej „listy współpracowników KGB”, którą 23 lutego br. na łamach tygodnika „Respublika” zamieścił Vitas Tomkus i na której z racji jego chorej wyobraźni się znalazłem, nawet nie zauważyłem. V. Tomkus był kiedyś całkiem niezłym dziennikarzem, jednak już dawno temu stracił resztki wiarygodności, a jego niegdyś liczące się pismo stało się brukowym pośmiewiskiem.