• Świat
  • 28 kwietnia, 2014 13:16

Zamach na mera Charkowa

Ukraińskie media poinformowały, że mer Charkowa Hennadij Kernes został postrzelony w plecy. Obecnie mer przebywa w szpitalu.

PAP
Zamach na mera Charkowa

Fot. Twitter

„Jego stan jest ciężki. Lekarze walczą o jego życie” – poinformowała służba prasowa mera.

Hennadij Kernes był znany ze swego negatywnego stosunku wobec tzw. zwolenników federalizacji Ukrainy.

Zajęty posterunek

Dzisiaj uzbrojeni prorosyjscy separatyści, którzy przejęli kontrolę nad posterunkiem milicji w Konstantynówce (Kostiantyniwce) w obwodzie donieckim, zajęli także siedzibę administracji miejskiej – poinformował w poniedziałek przedstawiciel władz regionu.
„Sądzę, że żądania są takie same, jak w innych miastach, scenariusz się nie zmienia: referendum i federalizacja” – powiedział rzecznik władz regionu, do którego należy Konstantynówka, Ilja Suzdalew.
Fotoreporter agencji Reutera w tym mieście powiedział, że udało mu się zobaczyć ok. 20 uzbrojonych zamaskowanych ludzi kontrolujących budynek administracji.
Wcześniej w poniedziałek ukraińskie media informowały o zajęciu przez rosyjskich separatystów posterunku milicji w Konstantynówce, która liczy ok. 80 tys. Mieszkańców.

Ostrzelanie lotniska

Natomiast w nocy separatyści ostrzelali lotnisko wojskowe w Kramatorsku w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy, raniąc dwóch żołnierzy, i zajęli posterunek milicji w Kostiantyniwce w tym samym regionie.
Ukraińskie media donoszą także w poniedziałek rano o obrzuceniu przez nieznanych sprawców koktajlami Mołotowa sądu w Mariupolu na południu obwodu donieckiego, w wyniku czego część budynku spłonęła.
Lotnisko w Kramatorsku w godzinach nocnych zostało ostrzelane z kałasznikowów. Rano separatyści powtórzyli atak, strzelając także z granatników. Ukraińscy wojskowi odpowiedzieli ogniem. Dwóch z nich zostało rannych – podała grupa „Informacyjny Opór”.
Napięta sytuacja utrzymuje się w opanowanym przez separatystów Słowiańsku na północy obwodu donieckiego. Przetrzymują oni tam grupę międzynarodowych obserwatorów wojskowych, których uważają za szpiegów. Wśród uprowadzonych jest Polak. Separatyści chcą ich wymienić na swych towarzyszy zatrzymanych przez władze w Kijowie.
W Słowiańsku znajdują się także zatrzymani przez separatystów trzej funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU). Rosyjskie telewizje pokazały ich w niedzielę podczas swoistej „prezentacji” dokonanej przez separatystów dla rosyjskich dziennikarzy.
Trzej oficerowie SBU siedzieli przed kamerami ze związanymi rękami, z głowami owiniętymi taśmą klejącą i bez spodni. Lider separatystów w Słowiańsku Wiaczesław Ponomariow oświadczył, że ich także gotów jest wymienić na swoich bojowników będących w rękach ukraińskich władz.
Na wschodniej Ukrainie prowadzona jest od prawie dwóch tygodni operacja antyterrorystyczna, jednak na razie nie przynosi ona większych efektów. Władze twierdzą, że nie atakują separatystów w obawie przed możliwymi stratami wśród ludności cywilnej.

PODCASTY I GALERIE