• Świat
  • 10 lutego, 2014 13:38

„Zamach bombowy” na polskie ministerstwa

irotechnicy sprawdzają siedziby kilku ministerstw po porannej informacji o możliwości podłożenia materiałów wybuchowych - poinformowała w poniedziałek policja. Pracownicy byli ewakuowani, albo po przyjściu do pracy niewpuszczani do budynku.

PAP
„Zamach bombowy” na polskie ministerstwa

Fot. PAP / Stanisław Rozpędzik

Najprawdopodobniej to fałszywe alarmy – powiedział PAP Krzysztof Hajdas z Komendy Głównej Policji.

Ok. godz. 11 zakończono sprawdzanie resortów zdrowia oraz infrastruktury i rozwoju – dowiedziała się PAP.

Stołeczna Komenda Policji podała, że pierwsza informacja o możliwości podłożenia ładunków wybuchowych dotarła ok. 6.30; kolejne maile przychodziły sukcesywnie.

Alarmy wysłano – oprócz resortów infrastruktury i rozwoju oraz zdrowia – do siedziby ministerstwa gospodarki, obrony, finansów, edukacji i kultury. Jedna z informacji dotyczyła też szpitala wojskowego przy Szaserów. Informacje o możliwości podłożenia bomby mogły też dotrzeć do kilku instytucji poza stolicą i są sprawdzane – dowiedziała się nieoficjalnie PAP.

Jak poinformował PAP Stanisław Krakowski z Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju mail z informacją, że w resorcie podłożono bombę przyszedł około godziny ósmej. Pracowników poinformowano, by na razie nie przychodzili do pracy, a tych, którzy już byli w budynku, ewakuowano. Po godz. 11 pracownicy mogli już wejść do siedziby resortu.

PODCASTY I GALERIE