Świat
PAP

Zabójstwo Niemcowa, głosy oburzenia na świecie

Borys Niemcow, jeden z liderów opozycji demokratycznej w Rosji, został w piątek zastrzelony w centrum Moskwy. Z różnych stron świata płyną głosy oburzenia, żądania pełnego śledztwa w sprawie tego zabójstwa i wyrazy współczucia dla rodziny 55-letniego polityka.

Rzecznik Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej Władimir Markin poinformował, że do Niemcowa oddano co najmniej siedem strzałów z przejeżdżającego samochodu. Sekretarz prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow przekazał, że Władimir Putin został niezwłocznie poinformowany o zabójstwie Niemcowa. „Putin ocenił, że to brutalne morderstwo ma wszystkie cechy zabójstwa na zlecenie i ma wyjątkowo prowokacyjny charakter” – powiedział.

Putin polecił szefom Komitetu Śledczego, MSW i Federalnej Służby Bezpieczeństwa utworzenie wspólnej grupy śledczej i objęcie osobistego nadzoru nad dochodzeniem. Złożył wyrazy współczucia rodzinie i bliskim zamordowanego. Zapewnił, że uczynione zostanie wszystko, aby zabójcy Niemcowa ponieśli zasłużoną karę. Ocenił też, że zamordowany polityk „zostawił swój ślad w historii Rosji”, „zawsze bezpośrednio i uczciwie prezentował swoje stanowisko, bronił swoich poglądów”.

Niemcow ostro krytykował politykę Putina, zwłaszcza zaangażowanie Rosji w konflikcie na Ukrainie, określając je jako rosyjską agresję. W latach 2011-12 był jednym z organizatorów protestów w Moskwie po wygranych przez Putina i kontrolowaną przez niego Jedną Rosję wyborach prezydenckich i parlamentarnych.

Borys Niemcow był jednym z przywódców Republikańskiej Partii Rosji – Partii Wolności Narodowej (Parnas) i deputowanym do Dumy Obwodowej w Jarosławiu, 250 km na północny wschód od Moskwy. Wcześniej był współzałożycielem liberalnego ruchu Solidarność, który stawiał sobie za cel zjednoczenie demokratycznej opozycji.

W latach 90. był gubernatorem Niżnego Nowogrodu, 400 km na wschód od Moskwy, a potem wicepremierem. Należał do grona najbliższych współpracowników pierwszego prezydenta pokomunistycznej Rosji Borysa Jelcyna, który rozważał nawet wyznaczenie go na swojego następcę.

Antykremlowska opozycja odwołała wyznaczony na niedzielę marsz protestacyjny w Moskwie przeciwko polityce Putina i wojnie na Ukrainie. Zorganizuje natomiast manifestację żałobną upamiętniającą Niemcowa. W sobotę od rana na miejsce zabójstwa przychodzili sympatycy opozycji i zwykli mieszkańcy Moskwy. Przed umieszczonym tam zdjęciem Niemcowa składali kwiaty i zapalali znicze. Wielu z oddających hołd zamordowanemu politykowi nie ukrywało emocji, płakało.

Adwokat rodziny Niemcowa, Wadim Prochorow, poinformował, że niedawno politykowi grożono na portalach społecznościowych. „Zgłosiliśmy to na policję, jednak nie było żadnej reakcji” – powiedział Prochorow, którego cytuje agencja Interfax. „Grożono mu śmiercią. Było to kilka miesięcy temu” – dodał.

Pieskow oznajmił w sobotę, że „za wcześnie jest, by formułować jakieś wnioski dotyczące śmierci Borysa Niemcowa, jednak ze 100-procentową pewnością można już powiedzieć, że była to prowokacja”.

Lider demokratycznej partii Jabłoko Grigorij Jawliński oświadczył, że polityczną odpowiedzialność za zabójstwo Niemcow ponoszą władze Rosji, osobiście prezydent Putin, którzy – jak zauważył – rozpętali i prowadzą wojnę na Ukrainie.

Podobny pogląd wyraził inny opozycyjny polityk Władimir Ryżkow, współzałożyciel Republikańskiej Partii Rosji – Partii Wolności Narodowej (Parnas), który z kolei zwrócił uwagę, że do mordu doszło „na tle +antymajdanów+ i obozów treningowych dla przeciwników opozycji, na tle legalizacji faszystowskiego terminu +piąta kolumna+”.

Działaczka rosyjskiego stowarzyszenia Memoriał Irina Szczerbakowa powiedziała rozgłośni Deutschlandfunk, że zabójstwo Niemcowa było morderstwem z pobudek politycznych, a jego celem było zastraszenie opozycji „zgodnie z regułą: wszystkich was dopadniemy”. Jej zdaniem śmierć polityka jest wielką stratą dla rosyjskiej opozycji i „nasili atmosferę strachu” panującą od dawna w Rosji.

Przywódcy wielu krajów wyrażają oburzenie z powodu zabójstwa Niemcowa, eksponują jego zaangażowanie w walkę o wolność i demokrację, domagają się ujęcia i ukarania sprawców.

Prezydent Bronisław Komorowski powiedział w sobotę w Białymstoku, że ma nadzieję, iż motywy i okoliczności zabójstwa Niemcowa zostaną wyjaśnione. „Chciałem wyrazić moje ogromne zaniepokojenie i moją głęboką nadzieję, że zostanie włożona wystarczająca ilość energii, aby wyjaśnić motywy zbrodni i aby wyjaśnić jej okoliczności. Dzisiaj chciałbym skierować moje wyrazy najszczerszego współczucia, przede wszystkim do rodziny, do przyjaciół, ale i do wszystkich Rosjan, którzy tak jak Borys Niemcow marzyli o Rosji modernizującej się i demokratyzującej” – podkreślił.

Premier Ewa Kopacz oświadczyła, że jest głęboko wstrząśnięta zabójstwem Niemcowa – od wielu lat nieugiętego bojownika o demokrację. „Był jednym z takich Rosjan, do których jeszcze w XIX w. pisał Adam Mickiewicz, wierząc w przyjaźń naszych narodów, opartą o umiłowanie wolności. Znane rosyjskie powiedzenie mówi, że nadzieja umiera jako ostatnia. Nadzieja Polaków na demokrację w Rosji nie umiera” – napisała Kopacz w oświadczeniu.

Prezydent USA Barack Obama wydał oświadczenie, w którym potępił „brutalne zabójstwo” Niemcowa, wezwał rząd Rosji do przeprowadzenia „szybkiego, bezstronnego i przejrzystego dochodzenia” oraz postawienia winnych przed sądem.

„Niemcow był niestrudzonym orędownikiem swego kraju, walczącym o prawa dla swych rodaków” – podkreślił Obama. Wyeksponował także jego zasługi i odwagę w walce z korupcją w Rosji. Przekazał kondolencje rodzinie Niemcowa, a także narodowi rosyjskiemu, który stracił „jednego z najbardziej zaangażowanych i elokwentnych obrońców swych praw”.

Także prezydent Niemiec Joachim Gauck wyraził uznanie dla Niemcowa i podkreślił, że jego śmierć oznacza „ogromną stratę” dla dialogu społecznego w Rosji. Gauck zaznaczył, że ma olbrzymi szacunek dla byłego wicepremiera Rosji za odważną walkę o wolność, demokrację i pokój, w której nie cofał się także przed krytyką rządu w Moskwie. „Dla dialogu społecznego w Rosji jego śmierć jest olbrzymią stratą. Właśnie w tej chwili jego głosu będzie bardzo brakowało” – oświadczył.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel, wstrząśnięta zamordowaniem Niemcowa, wezwała prezydenta Putina do wyjaśnienia okoliczności morderstwa i ukarania winnych – powiedział jej rzecznik.

Prezydent Francji Francois Hollande potępił „haniebne zabójstwo” Niemcowa i złożył hołd pamięci tego „nieustraszonego obrońcy demokracji”.

Ukraiński prezydent Petro Poroszenko powiedział, że Niemcow planował opublikowanie dowodów zbrojnej agresji Rosji na Ukrainę. „Rozmawiałem z nim kilka tygodni temu. Mówiliśmy o tym, jak budować relacje między Ukrainą a Rosją. (…) Borys zadeklarował, że ma opublikować przekonujące argumenty, które udowodnią, że rosyjskie siły zbrojne obecne są na Ukrainie. Ktoś bardzo się tego przestraszył. Borys się nie bał, przestraszyli się kaci. Oni go zabili” – mówił Poroszenko.

Białoruski opozycjonista Anatol Labiedźka, przewodniczący Zjednoczonej Partii Obywatelskiej, która w 2013 r. podpisała z Niemcowem porozumienie o współpracy, podkreślił, że Białoruś straciła szczerego przyjaciela. Niemcow stał na stanowisku, że Białoruś powinna być wolnym europejskim państwem i powinna się dystansować od putinowskiej Rosji – powiedział Labiedźka w Radiu Swaboda. Dodał, że że Niemcow był jednym z nielicznych polityków, którzy życzyli Białorusi przemian. Powiedział też, że miał on alergię na wszystkich autorytarnych przywódców. „Putina i Łukaszenkę uważał za bliźniaków syjamskich, za ludzi chorych na władzę. Dlatego odnosił się ostro (do władz białoruskich) i (prezydent Białorusi Alaksandr) Łukaszenka odpłacał mu tym samym. Przez 5 lat Niemcow nie mógł przyjeżdżać na Białoruś” – przypomniał Labiedźka.

Zdaniem dr. Sławomira Dębskiego, szefa Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia, odpowiedzialność za zabójstwo Niemcowa ponosi prezydent Putin w tym sensie, że jest to przykład użycia siły nie tylko w polityce zagranicznej – jak widać po aneksji Krymu czy działaniach na Ukrainie – ale też w polityce wewnętrznej. „Rosja używająca siły w polityce nie ma przyszłości” – podkreślił Dębski w rozmowie z PAP.

Dr Andrzej Gil, wiceszef lubelskiego Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej powiedział PAP, że nie sądzi, by zabójstwo Niemcowa było stricte polityczne; zrobił to raczej jakiś „patriota” zwiedziony atmosferą w Rosji i chcący przypodobać się władzy.

Gil powiedział, że nie zakłada, iż polecenie zabójstwa wyszło z bezpośredniego otoczenia rosyjskiego prezydenta. „Jeśli było jakieś polecenie, to raczej z dużo niższego poziomu i kręgu, a wykonał je jakiś kacyk uważający się za patriotę. Ale trzeba przyznać, że atmosfera w Rosji jest napięta, bo z najwyższych szczebli padają przesłania o złych ludziach. Być może ktoś wziął sobie to do serca zbyt mocno i postanowił przypodobać się władzy” – ocenił.

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!