• Świat
  • 6 grudnia, 2021 12:07

XI Sesja Zgromadzenia Parlamentarnego Polski, Litwy i Ukrainy

Marszałek Senatu RP prof. Tomasz Grodzki otworzył 6 grudnia w Senacie XI sesję Zgromadzenia Parlamentarnego Polski, Litwy, Ukrainy. Powiedział, że choć geneza powołania tego Forum jest historyczna to zadania i cele są współczesne. „Rolą i przeznaczeniem tego Forum jest zachować w tym miejscu Europy europejski, a nie ruski mir” – zaznaczył Marszałek.

senat.gov.pl
XI Sesja Zgromadzenia Parlamentarnego Polski, Litwy i Ukrainy

Fot. Łukasz Kamiński, Kancelaria Senatu

Marszałek przypomniał, że Zgromadzenie koncentruje się na patrzeniu w przyszłość, którą widzi w integracji euroatlantyckiej. Podkreślił, że to forum trójstronne zajmuje się też relacjami z  nieobecnymi – a więc z tymi, z którymi  od zawsze graniczymy – Białorusinami.

Marszałek wskazał, że od poprzedniego posiedzenia plenarnego narosło wiele  problemów: kolejna fala epidemii, na naszych granicach ustawiają się rosyjskie wojska. „Granice poddawane są  brutalnemu stress testowi przy wykorzystaniu oszukanych i zdesperowanych ludzi sprowadzanych z Azji i Afryki. Jesteśmy wreszcie u progu zimy a przed nami perspektywa kryzysu energetycznego.

Marszałek powiedział, że Forum będzie pracowało w czterech komisjach: ds. euroatlantyckiej integracji, gdzie Ukraina staje wobec problemu gwałtownego sprzeciwu Rosji wobec aspiracji Ukrainy i ambicji Europy. Europejskie ciążenie Ukrainy ku Zachodowi próbuje się powstrzymać nie cywilizacyjną i kulturową alternatywą, ale strachem, szantażem i siłą.  Podkreślił, że dla Ukrainy pokojową strategią są gospodarcze i społeczne reformy oraz nieustępliwe dostosowywanie prawa do unijnych standardów. Kolejna komisja zajmować się będzie współpracą regionalną, energetycznym bezpieczeństwem i bezpieczną energią. Odbędzie się też wspólne posiedzenie komisji bezpieczeństwa i obrony oraz komisji kultury. Zadaniem tej komisji będzie reakcja na hybrydowy charakter skierowanej przeciwko naszym państwom agresji.

Marszałek zakończył swoje wystąpienie pozytywnie. „Ta granica, o której chcę mówić – polsko-białoruska, litewsko-białoruska, łotewsko-białoruska –  jak się okazało jest przede wszystkim europejska.  Tam dziś przechodzimy test człowieczeństwa i  solidarności europejskiej i transatlantyckiej. W takich momentach decyduje się przyszłość Europy, czyli świata jaki znamy i o jakim zawsze w naszych trzech krajach marzyliśmy. Musimy okazać tyranom  „spokojną siłę” wolnego świata”.

Przewodnicząca Sejmu Republiki Litewskiej Viktorija Čmilytė-Nielsen podkreśliła jedność i partnerstwo strategiczne Polski, Litwy i Ukrainy w obecnej, bardzo trudnej i skomplikowanej sytuacji, w której w obliczu pandemii trwa wojna hybrydowa,  następuje mobilizacja wojsk rosyjskich na granicy z Ukrainą, sztucznie stworzona migracja atakuje polską i litewską granicę. Towarzyszy temu atak propagandowy na społeczeństwa tych trzech krajów, a celem jest skłócenie naszych krajów – mówiła. Przypomniała, że historia pokazuje, iż te trzy kraje  były w stanie z sukcesem podejmować wspólne decyzje oparte na tym, co je łączy.  

Przewodnicząca litewskiego Sejmu wyraziła konsekwentne poparcie swojego kraju dla suwerenności i integralność terytorialnej Ukrainy, a jednocześnie potępienie dla polityki Rosji. Jej zdaniem, trzeba przy pomocy dyplomacji parlamentarnej pracować na rzecz zbliżenia Ukrainy z NATO i UE – we wszystkich formatach międzynarodowych. Podkreśliła konieczność poparcia ze strony  USA dla prowadzenia takiej polityki. Wezwała ona Ukrainę do kontynuowania reform, m.in. sądowniczych,  walki z korupcją w celu szybszej integracji z euroatlantycką przestrzenią. Viktorija Čmilytė-Nielsen powiedziała, że obecność Ukrainy w europejskiej rodzinie „byłaby naszym wspólnym  sukcesem”. Podkreśliła jedność w podejmowaniu wysiłków na rzecz zbudowania bardziej demokratycznej i bezpiecznej przyszłości Polski, Litwy i Ukrainy.

Przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy Rusłan Stefanczuk podkreślił, że dzisiejsze trójstronne zgromadzenie ma szczególnie ważny wymiar w kontekście obecnej sytuacji w regionie. Mówił, że  pozwoli ono wyznaczyć kierunki współpracy parlamentów na przyszłość oraz wypracować mechanizmy reagowania na ataki hybrydowe mające na celu destabilizację. Wśród zagrożeń, z którymi trzeba się mierzyć wymienił prowokację Białorusi na granicach, aneksję Krymu, wzmocnienie obecności wojskowej Rosji przy ukraińskiej granicy, kampanie dezinformacyjne i ataki hybrydowe.

„Ukraina z dużą trwogą podchodzi do sytuacji na granicach Litwy i Polski z Białorusią. Kryzys migracyjny jest wywołany sztucznie i jest działaniem skierowanym przeciwko Polsce i Litwie” – powiedział przewodniczący Rady Najwyższej. Jego zdaniem mimo, iż taktyka działania Białorusi na granicach się zmienia, to należy być przygotowanym na różne scenariusze. Zaznaczył także, że Ukraina również wzmacnia swoją granicę z Białorusią. Przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy mówił także o zagrożeniach dla Ukrainy ze strony Rosji. Podkreślił, że jest to wyzwanie nie tylko dla jego kraju, lecz także dla całego demokratycznego świata. Jego zdaniem, Białoruś powoli pochłaniana jest przez Rosję i staje się jej „bazą wojskową” na granicy Unii Europejskiej. To samo dotyczy Krymu. „Przeciągająca się agresja Rosji wobec Ukrainy jest dowodem na lekceważenie prawa międzynarodowego” – podkreślił przewodniczący. Mówił, że ma to także podważyć podstawy niepodległości Ukrainy. W kontekście eskalacji obecnej sytuacji: zwiększenia liczebności wojsk rosyjskich przy ukraińskiej granicy i akcji propagandowej, powiedział, że nie wyklucza wkroczenia wojsk do kraju na początku zimy. Przypomniał, że Polska i Litwa jako pierwsze uznały niepodległość Ukrainy. „Musimy pokazać jedność” – powiedział w kontekście rozmów o dalszych sankcjach ekonomicznych dla Rosji. Dodał, że wspólnota Polski, Litwy i Ukrainy jest oparta o wspólne wartości i wzajemny szacunek.

PODCASTY I GALERIE