• Świat
  • 8 sierpnia, 2014 11:32

Wirus Eboli zabił 1000 osób

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) określiła w piątek epidemię wirusa Ebola w Afryce Zachodniej jako sytuację nadzwyczajną dla zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym. Powstrzymanie epidemii wymaga nadzwyczajnych środków - dodano.

PAP
Wirus Eboli zabił 1000 osób

Fot. PAP/EPA

Szefowa WHO Margaret Chan podkreśliła, że piątkowy komunikat stanowi „wyraźne wezwanie do solidarności międzynarodowej”. Zwróciła zarazem uwagę, że choć w wielu krajach prawdopodobnie nie będzie ani jednego przypadku zachorowania, to państwa zmagające się z epidemią nie mogą zostać pozostawione same sobie.

„Kraje dotychczas zmagające się z wirusem po prostu nie mają możliwości poradzenia sobie samodzielnie z epidemią na taką skalę i o takiej złożoności” – podkreśliła Chan na konferencji w Genewie. Wezwała społeczność międzynarodową do „zapewnienia możliwie jak najszybszego wsparcia”.

Jednocześnie WHO uznała, że nie ma potrzeby wprowadzania powszechnego zakazu podróży międzynarodowych czy handlu w związku z epidemią gorączki krwotocznej. Zalecono, by kraje „przygotowały się na wykrywanie i postępowanie w przypadku zachorowań”, a także „ułatwiły procedury ewakuacji swoich obywateli, zwłaszcza personelu medycznego, który jest narażony” na zakażenie.

Jak podkreślono, wszystkie kraje, w których dochodzi do zakażeń – do tej pory są to Gwinea, Liberia, Nigeria i Sierra Leone – powinny wprowadzić u siebie stany nadzwyczajne.

W tym tygodniu obradowała w Genewie komisja ekspertów mających za zadanie ocenić powagę zagrożenia.

WHO poinformowała, że epidemia Eboli – największa i najdłuższa w historii – jest niepokojąca wystarczająco, aby zakwalifikować ją jako sytuację nadzwyczajną na skalę międzynarodową. Organizacja wydała podobne ostrzeżenia dla pandemii świńskiej grypy w 2009 roku i szerzenia się wirusa polio w maju bieżącego roku.

Obecna epidemia wirusa Eboli rozpoczęła się w marcu w Gwinei i rozprzestrzeniła się do Sierra Leone i Liberii. Przypadki zachorowań odnotowano też w Nigerii.

Od początku roku epidemia spowodowała śmierć prawie 1000 ludzi. Wirus, który wywołuje gorączkę krwotoczną, przenosi się przez krew i płyny ustrojowe. Niebezpieczne jest także dotykanie ciała zmarłego. Do symptomów choroby należą: gorączka, krwotoki wewnętrzne i zewnętrzne, a w ostatnim stadium choroby – wymioty i biegunka.

PODCASTY I GALERIE