• Świat
  • 1 listopada, 2017 6:02

Wilnianka z Nowego Jorku: Ostatnio uważano, że miasto jest bezpieczne

"Ostatnio uważano, że Nowy Jork jest bezpiecznym miastem, a dzisiaj burmistrz potwierdził, że to, co się wydarzyło na Manhattanie, to akt terroru" - mówi dla zw.lt Katarzyna Karnecka, wilnianka mieszkająca od kilku lat w Nowym Jorku. We wtorek po godzinie 15 czasu lokalnego biały pickup wjechał na chodnik i ścieżkę rowerową przy West Street w Nowym Jorku, kilka przecznic od pomnika ofiar zamachów z 11 września 2001 roku. Co najmniej 8 osób zginęło, 11 zostało rannych.

zw.lt
Wilnianka z Nowego Jorku: Ostatnio uważano, że miasto jest bezpieczne

Fot. PAP/EPA

„Obecnie panuje poruszenie. Nastroje były dość radosne przed paradą halloweenową, która miała przejść 6 avenue. Parada się odbyła, ale mam wrażenie, że więcej osób zostało w domach. Co prawda, nie ma paniki. Ulice są obstawione przez policję nowojorską” – opowiada Katarzyna Karnecka.

Litewski Konsulat Generalny w Nowym Jorku nie posiada obecnie informacji, aby w ataku terrorystycznym ucierpieli obywatele Litwy. Litewska placówka dyplomatyczna na bieżąco śledzi informacje związane z atakiem.

Burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio nazwał wydarzenie „tchórzliwym aktem terroru”. Z kolei prezydent USA Donald Trump napisał na Twitterze: „Wygląda to jak kolejny atak bardzo chorej i obłąkanej osoby”.

De Blasio potwierdził, że sprawca ataku wjechał furgonetką na ścieżkę wytyczoną dla rowerzystów. Dodał, że po przejechaniu około 20 przecznic mężczyzna wysiadł z pojazdu wymachując dwoma pistoletami, które okazały się pistoletami-zabawkami. Krzyczał „Allahu akbar” (Bóg jest wielki). Został postrzelony przez funkcjonariusza policji w brzuch i przebywa obecnie w szpitalu.

Policja podała, że w ataku zginęło 8 osób, a 11 zostało rannych, jednak ich życie nie jest zagrożone. Dodano, że w czasie, kiedy sprawca ataku jechał furgonetką, zderzył się z autobusem szkolnym na skrzyżowaniu ulic Chambers i West Street.

Po ataku funkcjonariusze ostrzegli mieszkańców, aby nie pojawiali się w okolicach ulic Chambers i West Street.

PODCASTY I GALERIE