• Świat
  • 24 kwietnia, 2022 14:55

Wielkanoc w czasie wojny. Ukraińcy tłumnie odwiedzają cerkwie

Pomimo ostrzeżeń mieszkańcy Kijowa tłumnie odwiedzają cerkwie w prawosławną niedzielę wielkanocną. "To moje miasto, to moje święto i nawet w tym roku nie zrezygnuję z tego, jak chcę je obchodzić" - mówi w rozmowie z Polską Agencją Prasową, stojąc przed Monasterem św. Michała Archanioła o Złotych Kopułach, Lidia, młoda mieszkanka stolicy.

rmf24.pl
Wielkanoc w czasie wojny. Ukraińcy tłumnie odwiedzają cerkwie

Prawosławni i wierni innych obrządków wschodnich, m.in. grekokatolicy, obchodzą w niedzielę Wielkanoc.

Gwardia Narodowa Ukrainy zaapelowała w środę 20 kwietnia do mieszkańców kraju, by nie odwiedzali miejsc kultu, tylko uczestniczyli w nabożeństwach wielkanocnych online, gdyż w warunkach militarnej agresji nie sposób zagwarantować bezpieczeństwa dużych skupisk ludzkich.

„Zdaję sobie sprawę z zagrożenia, ale mam już dość bania się”

Ja tego zagrożenia dziś nie czuję, nie chcę nawet o tym myśleć; to ważny dla mnie dzień i nie spędzę go zamknięty we własnym domu – mówi PAP Kirił. Od początku inwazji pracuję jako wolontariuszka, zdaję sobie sprawę z zagrożenia, ale mam już dość bania się, szczególnie dziś – dodaje Lidia.

Wejścia do znajdującego się w centrum Kijowa Monasteru św. Michała Archanioła o Złotych Kopułach strzegą uzbrojeni żołnierze sprawdzający dokumenty wchodzących na teren świątyni ludzi. W uroczystościach, w tym w święceniu na placu zespołu klasztornego pokarmów i wiernych, uczestniczyli zarówno cywile, jak i przybyli na tę okazję na nabożeństwo żołnierze.

„Czuję pewien spokój – trwa Wielkanoc”

Na świętowanie Wielkanocy w stolicy zdecydowało się pochodzące z Żytomierza 50-letnie małżeństwo. Jak nigdy wcześniej Kijów jest dziś centrum naszego narodu i naszego życia, dlatego chcieliśmy właśnie tutaj spędzić ten dzień – przyznała trzymająca koszyk z poświęconymi pokarmami kobieta.

Również barokowa Cerkiew św. Andrzeja w Kijowie wypełniła się w niedzielę wiernymi. Dzisiaj, pierwszy raz w życiu, modlę się przede wszystkim za pokój – mówi PAP wychodząca ze świątyni Helena. Pomimo zagrożenia czuję się dziś wyjątkowo dobrze, czuję pewien spokój – trwa Wielkanoc, w końcu wyszło zwiastujące prawdziwą wiosnę słońce, mam nadzieję, że niedługo wszystko się skończy – wyznaje.

Wierni kościoła prawosławnego witają się dziś na ulicach ukraińskiej stolicy słowami „Chrystus zmartwychwstał” i odpowiadają na nie „prawdziwie zmartwychwstał”.

Wierni obrządków wschodnich – prawosławni i grekokatolicy, obchodzą 24 kwietnia Wielkanoc nazywaną Paschą Chrystusową. Obchody świąt rozpoczynają się kilkugodzinną Jutrznią Paschalną i liturgią o północy. Jest także procesja z ikoną Chrystusa Zmartwychwstałego i chlebem tzw. „artos” oraz Liturgia.

W związku z tym, że data święta w obu obrządkach wyliczana jest w inny sposób, Wielkanoc Kościołów wschodnich raz na jakiś czas przypada w tym samym czasie, co u katolików. Tak było np. w 2004, 2007, 2010, 2011, 2014 i 2017 roku. Często prawosławni świętują jednak później, maksymalnie nawet pięć tygodni po katolikach; w ubiegłym roku różnica była czterotygodniowa. Wynika to z tego, że katolicy świętują Wielkanoc zawsze w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca. Cerkiew prawosławna i Kościół grekokatolicki dodaje do tego jeszcze jeden warunek: Niedziela Wielkanocna musi przypadać po zakończeniu Paschy żydowskiej (to także święto ruchome).

Mimo prób podejmowanych współcześnie, m.in. przez Światową Radę Kościołów, na razie nie udało się ustalić i wprowadzić w życie jednolitych zasad wyliczania, by Kościoły chrześcijańskie przyjęły jedną datę Wielkiej Nocy.

Jutrznia Paschalna i „artos”

Podobnie jak w Kościele katolickim, obchody świąt Paschalnych u prawosławnych i grekokatolików rozpoczynają się kilkugodzinną Jutrznią Paschalną i liturgią o północy.

Przed rozpoczęciem jutrzni w Kościele prawosławnym do metropolity Sawy i katedry w Warszawie, a stamtąd do wielu prawosławnych parafii w całym kraju, dotarł Święty Ogień z bazyliki Grobu Świętego w Jerozolimie, przywieziony do kraju w sobotni wieczór przez delegację polskiej Cerkwi.

O północy rozpoczyna się Jutrznia Zmartwychwstania Pańskiego (Jutrznia paschalna), po której odbywa się uroczysta procesja z ikoną Zmartwychwstania (zazwyczaj ikona zstąpienia do piekieł) i chlebem tzw. „artos”, na którym widnieje wizerunek Chrystusa Zmartwychwstałego. Procesja obchodzi cerkiew od zachodu na wschód, co symbolizuje niewiasty udające się o świcie do grobu Chrystusa, żeby namaścić Jego ciało. Jest swego rodzaju spotkaniem z Jezusem, który pokonał śmierć.

Następnie celebransi wraz z procesją wiernych zatrzymują się przed zamkniętymi drzwiami świątyni, które symbolizują zapieczętowany Grób Pański i kapłan trzy razy stuka krzyżem do drzwi, po czym zgromadzeni wchodzą do środka i sprawowana jest msza św. Na koniec liturgii święcony jest „artos”, który przechowywany jest w kościele do tzw. niedzieli przewodniej (drugiej niedzieli wielkanocnej), kiedy jest rozdrabniany i rozdawany wiernym. Nie jest to oczywiście chleb konsekrowany, czyli nie jest to komunia św. – wyjaśnił  duszpasterz stołecznej parafii greckokatolickiej pod wezwaniem bł. Mikołaja Czarneckiego w archidiecezji przemysko-warszawskiej ks. Bogdan Kruba.

Przyznał, że są cerkwie, gdzie modlitwy rozpoczynają się dopiero wczesnym rankiem w niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego. Wyjaśnił, że przed procesją rezurekcyjną płaszczenica, czyli ikona przedstawiająca martwe ciało Jezusa zdjęte z krzyża, namalowana na płótnie (całun), przenoszona jest z grobu na ołtarz, gdzie leży do czwartku uroczystości Wniebowstąpienia, czyli 40 dni i na niej sprawowana jest liturgia.

Przez cały Tydzień Wielkanocny królewska brama ikonostasu pozostaje otwarta na znak, że dzięki zmartwychwstaniu Chrystusa wszyscy wierni mają dostęp do Jego ofiary krzyżowej i zmartwychwstania.

Na Podkarpaciu główne nabożeństwo rezurekcyjne w greckokatolickiej archidiecezji przemysko-warszawskiej odbywa się w archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Przemyślu, zaś w Warszawie w parafii p.w. Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny przy ul. Miodowej.

W Kościele prawosławnym główne uroczystości odbywają się w Soborze Metropolitalnym Świętej Równej Apostołom Marii Magdaleny, czyli w cerkwi przy alei Solidarności w Warszawie. Liturgia prawosławna sprawowana jest przeważnie w języku cerkiewnosłowiańskim, a kazania i czytania są po polsku. Na Podlasiu w kazaniach używa się także języka rosyjskiego, białoruskiego i ukraińskiego.

„Życzymy, aby zmartwychwstały Chrystus uleczył rany i ból waszych serc”

W związku z Wielkanocą sobór biskupów polskiej Cerkwi prawosławnej wystosował do wiernych list paschalny odczytywany w cerkwiach. Hierarchowie Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego (PAKP) podkreślają, że zmartwychwstanie Chrystusa jest „triumfem nie tylko wiary, ale prawdy w ogóle”.

„Mając świadomość wielkiej mocy ducha płynącej z cudu zmartwychwstania Dawcy Życia Chrystusa, możemy uświadomić sobie jego znaczenie w naszych złożonych, trudnych czasach pandemii, podziałów w społeczeństwie, działań wojennych. Zjawiska te, które same w sobie są trudne, to w świetle wiary potwierdzonej przez zmartwychwstanie Chrystusa, przemijają i nie mają znaczenia” – pisze sobór w orędziu.

„Wiara potwierdzona przez zmartwychwstanie zawsze pomaga nam zrozumieć nasze choroby, doświadczenia i wszystko, co dzieje się wokół nas i na świecie” – podkreślają hierarchowie Cerkwi zaznaczając, że w tym zawarty jest cały sens i znaczenie zmartwychwstania.

W orędziu zwrócili się też do uchodźców z Ukrainy dotkniętych boleśnie agresją rosyjską oraz do tych Ukraińców, którzy pozostali w swojej ojczyźnie. „Życzymy, aby zmartwychwstały Chrystus uleczył rany i ból waszych serc, pokonał nienawiść i zło i darował upragniony pokój” – napisali prawosławni hierarchowie.

Co wkładają do koszyczka grekokatolicy?

Niedzielne śniadanie wielkanocne to u wielu wiernych w Kościołach wschodnich pierwszy obfity posiłek po bardzo ścisłym poście utrzymywanym w Wielkim Tygodniu, a dla niektórych – po całym okresie postu bez mięsa, a nawet nabiału. W niektórych rodzinach spożywane było już nad ranem, po powrocie z kilkugodzinnych paschalnych nabożeństw. Na stole pojawiły się też pokarmy święcone w Wielką Sobotę.

W koszyczku wielkanocnym grekokatolicy poza tradycyjnymi jajkami, chrzanem, solą, masłem, wędliną, mają także tzw. „paskę”, czyli okrągłą bułkę pszenną z rodzynkami (placek drożdżowy) – powiedział ks. Kruba.

Zgodnie z tradycją wschodnią pokarmy na stół wielkanocny święci się po Liturgii Paschalnej. Natomiast ze względu na tych, którzy przyjdą na późniejsze liturgie, aby mogli zjeść świąteczne śniadanie, święcimy pokarmy także w sobotę – wyjaśnił PAP bazylianin o. Piotr Jan Kuszka OSBM.

Powiedział, że w cerkwi prawosławnej wierni, którzy chcą przystąpić do komunii św. powinni pościć od północy. Kościół grekokatolicki odszedł od tych wymagań i obecnie obowiązuje jedna godzina postu do rozpoczęcia liturgii. Zmiany te związane są z przesunięciem celebracji liturgicznych na godziny popołudniowe i wieczorne, co było podyktowane potrzebą wiernych, którzy pracując zawodowo w ciągu dnia nie mogą wcześniej przyjść do cerkwi – powiedział bazylianin.

Wspomniał, że w Kościele prawosławnym komunia św. powiązana jest ze spowiedzią. Nie znają oni praktyki, która funkcjonuje w Kościele katolickim, że po jednej spowiedzi można wiele razy przystąpić do Stołu Pańskiego, czyli przyjąć komunię św. – wyjaśnił zakonnik.

W Kościele grekokatolickim spowiedź ma formę indywidualną w konfesjonałach i nie ma postu przed spowiedzią.

PODCASTY I GALERIE