Wiceprzewodniczący KE: Najskuteczniejsze sankcje UE wobec Rosji są przeciwko jej systemowi finansowemu

Unia Europejska (UE) może wywrzeć największą presję na Rosję w związku z inwazją na Ukrainę, nakładając sankcje na rosyjski sektor finansowy, a najpoważniejszy odwet Rosji może dotyczyć europejskiego sektora energetycznego, powiedział Valdis Dombrovskis, wiceprezes wykonawczy Komisji Europejskiej.

BNS
Wiceprzewodniczący KE: Najskuteczniejsze sankcje UE wobec Rosji są przeciwko jej systemowi finansowemu

Fot. bns foto/Julius Kalinskas

„W tej chwili bardzo ważne jest wywarcie maksymalnej presji na Rosję i ograniczenie jej możliwości finansowania tej wojny” – powiedział Dombrovskis, podkreślając, że już nałożone sankcje mają poważny wpływ na rosyjski sektor finansowy.

„Od początku wojny rosyjski rubel stracił na wartości o ponad 30 proc. Moskiewska Giełda Papierów Wartościowych była zamknięta przez cały tydzień. Duża część aktywów rosyjskiego banku centralnego została zamrożona. Bazowe stopy procentowe w Rosji wzrosły aż do 20 proc. Ratingi kredytowe Rosji zostały obniżone. Visa i MasterCard zawiesiły działalność w Rosji. Widzimy więc już bardzo poważny wpływ na sektor finansowy” – powiedział wiceprzewodniczący KE w wywiadzie dla BNS.

Dodał, że Rosja podjęła działania odwetowe wobec unijnego sektora finansowego, ale ich wpływ jest raczej ograniczony.

„Dlatego to w sektorze finansowym możemy wywierać dużą presję na Rosję, a zdolność Rosji do skutecznego reagowania jest bardziej ograniczona” – powiedział Dombrovskis.

Według niego rosyjskie sankcje odwetowe największy wpływ mają na sektor energetyczny UE.

„Jeśli spojrzymy na eksport Rosji do UE, ponad połowa składa się z zasobów energetycznych – gazu, ropy, węgla. Tak więc energia jest naprawdę najbardziej bolesna” – podkreślił V. Dombrovskis.

Zakwestionował korzyści, jakie Rosja może odnieść z przeorientowania współpracy gospodarczej na Chiny.

„Udział Chin w rosyjskim eksporcie podwoił się od 2014 roku, a obecna sytuacja niewątpliwie przyspieszy ten trend. Jednocześnie wiadomo, że Chiny są w stanie w takich sytuacjach dyktować swoje warunki, a te warunki raczej nie będą korzystne dla Rosji” – podkreślił V. Dombrovskis.

Zdaniem wiceprzewodniczącego KE, choć Chiny nie dołączyły się do ​​zachodnich sankcji wobec Rosji, chińskie firmy podejmują środki ostrożności i odmawiają współpracy z Rosją lub ją ograniczają, prawdopodobnie w obawie przed zachodnimi sankcjami dla niej.

PODCASTY I GALERIE