• Świat
  • 23 stycznia, 2021 16:48

W Rosji wrze. Demonstracje w obronie Nawalnego

Około 15 tys. ludzi wzięło udział w protestach w obronie Aleksieja Nawalnego w kilkudziesięciu miastach Rosji - oszacował portal MBCh Media. W samej Moskwie w sobotę według policji zgromadziło się 4 tys. ludzi, choć niezależne media mówią nawet o 15 tys. protestujących. Podczas protestów zatrzymano ponad tysiąc osób, w tym żonę polityka Julię Nawalną oraz jego współpracowniczkę Lubow Sobol.

zw.lt
W Rosji wrze. Demonstracje w obronie Nawalnego

Pojawiły się także doniesienia, że z mediów społecznościowych znikają posty promujące protesty w obronie Nawalnego. Filmy i posty promujące wiece w obronie opozycjonisty cieszyły się bardzo dużą popularnością, głównie za sprawą używanej przez młodzież aplikacji TikTok.

Gabrielius Landsberigis, minister spraw zagranicznych Litwy uważa, że masowe aresztowania demonstrantów podczas sobotnich demonstracji w Rosji są oznaką osłabienia reżimu Kremla.

W sobotnim poście na Twitterze minister wezwał Putina do uwolnienia zatrzymanych, w tym żony przywódcy opozycji.

„Zatrzymanie i aresztowanie pokojowych demonstrantów, w tym Julii Nawalnej, to kolejna oznaka osłabienia reżimu. Kontrola słabnie, panie Putin. Uwolnij swoich ludzi ”- napisał Landsbergis na Twitterze.

Brutalną akcję policji i aresztowania potępił także prezydent Gitanas Nausėda. Według niego takie działania to powrót do czasów stalinowskich.

W sobotnim poście na Twitterze Nausėda wezwał do uwolnienia zatrzymanych podczas masowych protestów.

„Litwa zdecydowanie potępia brutalne aresztowania pokojowych demonstrantów w Rosji popierających Nawalnego. Odmowa praw opozycji politycznej to powrót do epoki stalinowskiej. Nielegalnie zatrzymani protestujący, w tym żona Nawalnego, muszą zostać natychmiast zwolnieni” – napisał prezydent.

Demonstracje odbyły się na wezwanie Aleksieja Nawalnego, obecnie najbardziej aktywnego krytyka Putina. Nawalny w miniony weekend wrócił do Moskwy po kilkumiesięcznym pobycie w Niemczech, gdzie leczono go po otruciu Novičiokiem, substancją paraliżującą nerwy. Od razu po wylądowanie na lotnisku Szeremietiewo został zatrzymany i przewieziony do aresztu śledczego.

Demonstracje poparcia dla Nawalnego odbyły się także w Wilnie i w Tallinie.

PODCASTY I GALERIE