• Świat
  • 27 sierpnia, 2013 12:10

W Moskwie rozpoczął się sąd nad żołnierzami, którzy ukradli karty bankowe Andrzeja Przewoźnika. Katastrofa smoleńska

Przed Garnizonowym Sądem Wojskowym w Smoleńsku we wtorek rozpoczął się proces czterech rosyjskich żołnierzy, oskarżonych o kradzież pieniędzy z kart bankowych sekretarza generalnego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa (ROPWiM) Andrzeja Przewoźnika.

PAP
W Moskwie rozpoczął się sąd nad żołnierzami, którzy ukradli karty bankowe Andrzeja Przewoźnika. Katastrofa smoleńska

Przewoźnik był jedną z ofiar katastrofy polskiego samolotu Tu-154M, który rozbił się na smoleńskim lotnisku 10 kwietnia 2010 roku.

Na ławie oskarżonych zasiedli czterej żołnierze służby zasadniczej z jednostki wojskowej nr 06755 na lotnisku Siewiernyj: Siergiej Syrow, Artur Pankratow, Jurij Sankow i Igor Pustowar. Byli oni wśród żołnierzy skierowanych do ochrony miejsca wypadku.

Wśród obecnych w sali rozpraw jest przedstawicielka ROPWiM Teresa Baranowska.

Informując 29 grudnia 2012 roku o skierowaniu akt sprawy do Garnizonowego Sądu Wojskowego w Smoleńsku, Główny Wojskowy Zarząd Śledczy Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej (GWZŚKŚ) przekazał, że „niedaleko od miejsca upadku Tu-154 Syrow znalazł torbę z portfelem, z którego ukradł karty bankowe należące do sekretarza ROPWiM Andrzeja Przewoźnika”. „Znajdowały się na nich środki na sumę 379 tys. rubli (około 12,5 tys. dolarów – PAP)” – dodał GWZŚKŚ.

GWZŚKŚ przekazał, że Syrow znalazł też w portfelu Przewoźnika kartkę papieru, na której były zapisane numery PIN do kart bankowych. „Po powrocie do jednostki Syrow poinformował o znalezisku Pankratowa, Sankowa i Pustowara. Zaproponował im również pobranie pieniędzy z kart, na co ci się zgodzili” – podał GWZŚKŚ.

„Samowolnie opuściwszy jednostkę, udali się do Smoleńska, gdzie podjęli próbę pobrania z kart wszystkich znajdujących się na nich środków. Jednak w związku z ustalonym limitem wypłat gotówkowych udało im się pobrać jedynie 56 tys. rubli (około 1850 USD – PAP). Pieniądze te wydatkowali na własne potrzeby” – poinformował GWZŚKŚ.

Postawiono im zarzuty „kradzieży dokonanej przez grupę osób w wyniku wcześniejszej zmowy” i „usiłowanie kradzieży cudzej własności o znacznej wartości”.

Syrow, Pankratow, Sankow i Pustowar zostali zatrzymani 8 czerwca 2010 roku. Wszyscy czterej przyznali się do winy. W ramach prewencji zostali wzięci pod nadzór dowództwa jednostki wojskowej. Po zakończeniu przez nich służby wojskowej zastosowano wobec nich środek zapobiegawczy w postaci zakazu opuszczania miejsc zamieszkania.

Grozi im do sześciu lat pozbawienia wolności w kolonii karnej.

Trzej spośród oskarżonych byli wcześniej sądzeni: Syrow – za grabież, Pankratow – za fałszowanie, przechowywanie, przewożenie lub puszczanie w obieg sfałszowanych pieniędzy lub papierów wartościowych oraz Sankow – za kradzież. Karany nie był tylko Pustowar.

Własne śledztwo w sprawie kradzieży kart kredytowych Przewoźnika od maja 2010 roku prowadzi też Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Po wszczęciu śledztwa warszawska prokuratura informowała, że z karty kredytowej należącej do Przewoźnika po katastrofie, w dniach 10-12 kwietnia, dokonano 11 wypłat i pobrano z niej w sumie około 6 tys. zł. Jednocześnie podjęto też sześć nieudanych prób wypłaty pieniędzy z innej karty.

PODCASTY I GALERIE