Świat
PAP

W Hongkongu kolejne protesty, nie kursuje metro, zamknięto wiele sklepów

Hongkońskie metro pozostaje nieczynne, a wiele sklepów zamknięto w związku z gwałtownymi protestami z piątkowego wieczoru. Demonstranci niszczyli witryny, podpalali oddziały banków i stacje metra, a policja postrzeliła 14-latka ostrą amunicją.

Piątkowe protesty rozpoczęły się tuż po ogłoszeniu przez szefową administracji Hongkongu Carrie Lam zakazu zakrywania twarzy podczas demonstracji. Lam skorzystała przy tym ze starych, niestosowanych od ponad pół wieku przepisów, dających jej olbrzymie uprawnienia w „sytuacji kryzysowej lub zagrożenia publicznego”. Dzięki nim mogła wprowadzić zakaz z pominięciem parlamentu.

„Ta ekstremalna przemoc pokazuje, że bezpieczeństwo publiczne w Hongkongu jest bardzo zagrożone. To właśnie jest konkretny powód, dla którego musieliśmy wczoraj skorzystać z przepisów kryzysowych i wprowadzić zakaz noszenia masek” – powiedziała Lam w sobotnim wystąpieniu telewizyjnym.

Protesty przeciwko temu zakazowi oraz wykorzystaniu przez rząd regulacji kryzysowych trwają również w sobotę. Setki zamaskowanych demonstrantów utworzyły po południu żywy łańcuch w dzielnicy Tsim Sha Tsui na półwyspie Koulun. Setki innych, w tym wielu z maskami na twarzach, maszerowało w dzielnicy Causeway Bay na wyspie Hongkong.

„Nie wiemy, co się wydarzy później, ale czuliśmy, że musimy wyjść i pokazać nasze podstawowe prawo do noszenia masek (…) Rząd musi się nauczyć, że nie może w ten sposób dusić Hongkończyków” – powiedziała jedna z protestujących, 22-letnia Sue, cytowana przez agencję Reutera.

Policja przekazała w komunikacie, że „duże grupy protestujących” blokują ulice w wielu dzielnicach miasta, paraliżując ruch. „Po wielu bezskutecznych ostrzeżeniach funkcjonariusze policji używają teraz odpowiedniej siły, by przeprowadzić operację rozpędzania” demonstracji – napisano. 

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!